Płatki dzikiej róży są szeroko stosowane w kosmetyce w postaci naparów, okładów, maseczek. Wpływają one na odmłodzenie skóry, przywracają jej gładkość i elastyczność.
Garść świeżych płatków rozgnieść w moździerzu albo zmielić, dodać łyżeczkę miodu i łyżkę kwaśnej śmietany. Maseczkę nakłada się na oczyszczoną skórę szyi i twarzy na pół godziny.
Dla skóry starzejącej się
Zalać trzy łyżki świeżych lub łyżkę suszonych płatków dzikiej róży 100 ml wrzącej wody, odstawić na 10-15 minut pod przykryciem. Kiedy ostygną, ugnieść je w dłoniach i nałożyć na skórę twarzy na 15 minut, a następnie spłukać ciepłą wodą.
Suszone płatki dzikiej róży drobno pokruszyć. Do porcelanowego kubka wsypać 1-2 łyżki płatków, dodać niewielką ilość ciepłej wody, aby powstał gęsty kleik. Do szerokiego garnuszka wlać wrzątek, wstawić do niego kubek. Stale mieszając, podgrzewa się kleik przez 7-10 minut. Ciepły nakłada się na umytą skórę twarzy i szyi. Po 20-25 minutach skórę wyciera się i spłukuje ciepłą wodą. Maseczkę nakłada się 2-3 razy w tygodniu.
Do pozbycia się worków pod oczami i zmęczonych powiek
Do dwóch małych torebek z gazy wsypać po łyżce suszonych płatków róży i zanurzyć je we wrzącej wodzie na 30 sekund. Lekko ostudzić i położyć na zamkniętych powiekach, aż całkowicie ostygną.
W piątek nie będzie żadnego rozporządzenia dotyczącego maseczek - podkreślił w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak zaznaczył, resort zastanawia się, czy nie dookreślić standardu noszenia maseczek i zrezygnować z pewnych zamienników, jak np. szalik.
Minister zdrowia zapytany został w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, czy w piątek wyda rozporządzenie, na mocy którego zostanie wprowadzony obowiązek noszenia maseczek chirurgicznych. Taką informację podał w TVN 24 główny doradca premiera ds. COVID-19 prof. Andrzej Horban.
Uczeń zaatakował woźną nożem w szkole w miejscowości Leszczydół-Nowiny w okolicach Wyszkowa - potwierdził Polsat News. Do zdarzenia miało dojść w czwartek rano. Policja informuje, że zmarła 37-letnia pracownica.
W okolicach Wyszkowa (woj. mazowiecki) w czwartek rano doszło do ataku ucznia na woźną - potwierdził Polsat News. Miał on miejsce w szkole podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach.
W ciągu zaledwie dwóch ostatnich dni Polską wstrząsnęła seria brutalnych wydarzeń. Zaplanowane ataki nastolatków na rówieśników i nauczycieli na terenie placówek oświatowych to coś więcej niż incydenty. To dramatyczny obraz głębokiego kryzysu wychowawczego. Kiedy w przestrzeni szkolnej krew zastępuje atrament, musimy zadać sobie trudne pytanie: gdzie jako społeczeństwo popełniliśmy błąd? Na to pytanie, w świetle najnowszych wydarzeń, odpowiada ekspert oświatowy Andrzej Sosnowski.
Fala przemocy, z którą mamy dziś do czynienia, nie wzięła się znikąd. Choć media nagłaśniają obecnie te najbardziej drastyczne przypadki, eksperci od dawna alarmowali, że w polskich szkołach systematycznie rośnie agresja, a uczniowie potrafią wnosić na teren placówek niebezpieczne narzędzia. Jak diagnozuje Andrzej Sosnowski, obecna czarna seria to tragiczny finał długofalowego procesu erozji systemu polskiej szkoły.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.