- Nie żałuję mojej decyzji. Tu odnalazłem prawdziwy pokój serca - mówi w wywiadzie dla dziennika „The Washington Post” Chase Hilgenbrinck, słynny amerykański piłkarz, który trzy lata temu wstąpił do katolickiego seminarium duchownego. Wiadomość ta w 2008 roku zelektryzowała cały świat piłkarski w Stanach Zjednoczonych.
Dziś, po tym jak medialna wrzawa wokół jego osoby ucichła, Hilgenbrinck może w spokoju przygotowywać się do święceń kapłańskich w seminarium Mount St. Mary’s w Emmitsburg w stanie Maryland.
Dawny obrońca w pierwszoligowym zespole New England Revolution zdecydował się poświęcić swe życie Bogu w czasie, gdy był w szczytowej formie i wróżono mu oszałamiającą karierę sportową. Dawny zawodnik Colorado Rapids przyznaje, że tęskni za futbolem, dlatego pomaga w treningach uniwersyteckiej drużyny piłkarskiej, czasami ogląda transmisje meczów w telewizji i utrzymuje kontakt ze swoimi kolegami z dawnego teamu.
Hilgenbrinck ma zostać wyświęcony w maju 2014 r. Marzy mu się zwykła praca duszpasterska: sprawowanie Mszy św., posługa sakramentalna i, jak to sam określa, „prowadzenie ludzi do świętości i życia z Chrystusem”.
- Jak nigdy przedtem zapanował pokój w moim życiu. Gdy żyłem swym piłkarskim marzeniem, myślałem, że mam wszystko, czego chcę, a nie było we mnie pokoju takiego, jak mam dziś - mówi seminarzysta.
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
- Ktoś jest ciężko chory. Ktoś ma w domu ciężko chorą matkę, chorego ojca. Możesz coś z tym zrobić? Obchodzi cię to? – dopytywał kard. Grzegorz Ryś.
W wigilię uroczystości Najświętszej Maryi Panny Gorczańskiej ks. kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski dokonał poświęcenia nowego tabernakulum oraz obrazu Jezusa Miłosiernego w kościele parafialnym św. Marii Magdaleny w Rabce-Zdroju.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.