Wielki amerykański dziennik nie zauważył wizyty w USA prezydenta Komorowskiego, za to „The New York Times”, bo o nim mowa, poświęcił sporo miejsca świebodzińskiej figurze Chrystusa Króla. Dziennik podkreśla, że figura z Polski jest większa niż słynna z Rio de Janeiro i w jej kontekście pisze o podkopujących polską, tradycyjną religijność prądach sekularyzacyjnych. Dziennikarz pisze, co prawda, że Polska nadal wyróżnia się wysokim poziomem religijności na tle europejskich sąsiadów, ale i jej nie ominęła panosząca się w Europie laicyzacja. Kryzys chrześcijaństwa w Polsce potwierdza Szymon Hołownia, jeden z polskich rozmówców dziennikarza „The New York Timesa”. Przedstawiając go, autor tekstu zaznacza, że jest programowym dyrektorem stacji telewizyjnej, która próbuje przekonać Polaków, że wiara może i powinna być znacząca także dla współczesnego człowieka.
Amerykański dziennik powtarza argumenty, które znamy z polskich gazet. Zarzuca Kościołowi rzekomy brak przywództwa. Opisuje tkwiący w ludziach antyklerykalizm, choć cytując prof. Pawła Śpiewaka, rzetelnie zauważa, że często zarzuty wobec księży są nieprawdziwe. Mówi o innej roli Kościoła w czasach komunistycznego zniewolenia oraz o trudnościach w ułożeniu relacji na linii państwo - Kościół. W tekście wypowiedział się również Janusz Palikot, który chce zbudować nowe ugrupowanie polityczne właśnie na antyklerykalizmie. Palikot nie wycofuje się ze swoich planów. Twierdzi, że antyklerykalne sentymenty są bardziej powszechne, niż się to wydaje, szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Wizyta duszpasterska to ten czas w ciągu roku, kiedy kapłan z parafii ma szansę na to, by spotkać się ze swoimi wiernymi w ich domach i poznać ich osobiście. Skąd wzięła się tradycja przyjmowania tzw. kolędy i co jest podczas niej najważniejsze? Odpowiadamy.
W roku 1601 bp Bernard Maciejowski, biskup krakowski i późniejszy prymas Polski zapoczątkował praktykę wizyty duszpasterskiej. Zrobił to poprzez list skierowany do wiernych swojej diecezji, który nazywany jest dziś „Pastoralną Maciejowskiego”.
Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada zmiany, które mają zagwarantować uczniom ustawowe prawo do decydowania o własnym wyglądzie. W debacie publicznej mówi się o wolności, godności i prawach człowieka. Tymczasem w szkolnych korytarzach pytanie brzmi bardziej przyziemnie: kto dziś naprawdę wyznacza granice – statut, dyrektor, rodzic, kurator, a może… TikTok?
Na pierwszy rzut oka konflikt o strój wydaje się błahy. Ot, kaptur, kolczyk, kolor włosów. Jednak każdy nauczyciel wie, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod spodem kryje się spór o autorytet, o rolę szkoły w procesie wychowania, o to, czy dorosły ma jeszcze prawo stawiać wymagania, czy już tylko reagować na skargi. Ministerstwo argumentuje, że brak jasnych przepisów rodzi konflikty, dlatego chce zagwarantować uczniom prawo do kształtowania własnego wyglądu. Jednocześnie nowe regulacje mają wprowadzić granice: strój nie może nawoływać do nienawiści, być dyskryminujący, sprzeczny z prawem ani zagrażać bezpieczeństwu.
To było wymowne wydarzenie. Premier Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim dużo mówił o umowie Mercosur. Kolejny szkodliwy dla Polski pakt został przyjęty w piątek, a Polsce zabrakło głosów do tzw. mniejszości blokującej. Przeciw w Radzie UE głosowali przedstawiciele Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii, a od głosu wtrzymała się Belgia. Włochy, które w grudniu zgłosiły sprzeciw wobec umowy, ostatecznie ją poparły i to właśnie rozmowy premiera Tuska z premier Giorgią Meloni były przedmiotem pytań dziennikarzy.
Powołując się na deklarację rzecznika rządu, Adama Szłapki, Monika Rutke z telewizji Republika pytała premiera o „kilkadziesiąt spotkań”, jakie miał odbyć Tusk w celu budowania mniejszości blokującej. – Co poszło nie tak? Dlaczego nie udało się zbudować tej mniejszości blokującej? – mówiła kobieta, pytając o planowany kalendarz spotkań z premier Meloni. – Jakich zamierza pan użyć argumentów politycznych i gospodarczych, żeby przekonać wszystkich premierów tych krajów, którym zależy na podpisaniu umowy z Mercosurem [by tego nie robić]? – doprecyzowała Rutke.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.