Reklama

Święci i błogosławieni

Audiencja generalna, 3 marca 2010

Święty Bonawentura

Niedziela Ogólnopolska 11/2010, str. 4-5

[ TEMATY ]

święty

Francisco de Zurbarán/pl.wikipedia.org

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Drodzy Bracia i Siostry!
Chciałbym mówić dziś o św. Bonawenturze z Bagnoregio. Muszę przyznać, że proponując Wam ten temat, odczuwam pewną nostalgię, ponieważ wracam myślami do poszukiwań, gdy jako młody naukowiec zajmowałem się właśnie tym autorem, który jest mi szczególnie bliski. Wiedza o nim odcisnęła się w niemałym stopniu na mojej formacji. Z wielką radością kilka miesięcy temu udałem się z pielgrzymką do miejsca jego urodzenia - Bagnoregio, włoskiego miasteczka w regionie Lacjum, które z czcią zachowuje pamięć o nim.
Urodzony prawdopodobnie w 1217 r. i zmarły w 1274 r., żył w XIII wieku, w czasach, gdy wiara chrześcijańska, która przeniknęła już głęboko do kultury i do społeczeństwa Europy, stała się natchnieniem do powstania nieśmiertelnych dzieł w dziedzinie literatury, sztuk pięknych, filozofii i teologii. Wśród wielkich postaci chrześcijan, którzy przyczynili się do stworzenia tej harmonii między wiarą a kulturą, wyróżnia się właśnie Bonawentura, człowiek czynu i kontemplacji, głębokiej pobożności i roztropności w rządzeniu.

Reklama

Nazywał się Jan z Fidanzy. Pewne wydarzenie, które miało miejsce, gdy był jeszcze chłopcem, głęboko naznaczyło jego życie, jak sam o tym opowiada. Zapadł na ciężką chorobę i nawet jego ojciec, który był lekarzem, nie miał nadziei na uratowanie go od śmierci. Wówczas jego matka poprosiła o wstawiennictwo niedawno kanonizowanego Franciszka z Asyżu. I Jan wyzdrowiał. Postać Biedaczyny z Asyżu stała mu się jeszcze bliższa kilka lat później, gdy znajdował się w Paryżu, dokąd udał się na studia. Otrzymał dyplom mistrza sztuk, co możemy w naszych czasach porównać do dyplomu prestiżowego liceum. W owym czasie, jak wielu młodych ludzi w przeszłości, a także dziś, Jan zadał sobie zasadnicze pytanie: „Co mam zrobić ze swoim życiem?”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zafascynowany świadectwem gorliwości i ewangelicznego radykalizmu Braci Mniejszych, którzy przybyli do Paryża w 1219 r., Jan zapukał do bramy franciszkańskiego klasztoru w tym mieście i poprosił o przyjęcie do wielkiej rodziny uczniów św. Franciszka. Wiele lat później wytłumaczył powody swego wyboru - w św. Franciszku i zainicjowanym przezeń ruchu dostrzegł działanie Chrystusa. Tak pisał w liście do innego brata: „Wyznaję przed Bogiem, że powodem, dla którego najbardziej umiłowałem życie błogosławionego Franciszka, jest fakt, iż podobne jest ono do początków i rozkwitu Kościoła. Kościół zaczął się od prostych rybaków, następnie wzbogacił się o wybitnych i bardzo mądrych uczonych; religię błogosławionego Franciszka ustanowiła nie roztropność ludzi, lecz Chrystus” (Epistula de tribus quaestionibus ad magistrum innominatum, [w:] „Opere di San Bonaventura. Introduzione generale”, Rzym 1990, s. 29).

Reklama

Dlatego ok. 1243 r. Jan przywdział franciszkański habit i przyjął imię Bonawentura. Od razu został wysłany na studia i uczęszczał na wydział teologii Uniwersytetu Paryskiego, realizując bardzo obszerny program nauczania. Uzyskał różne tytuły wymagane w karierze akademickiej, jak „bakałarz biblijny” i „bakałarz sentencjalny”. W ten sposób Bonawentura zgłębił Pismo Święte, „Sentencje” Piotra Lombarda - ówczesny podręcznik teologii oraz najważniejszych autorów z dziedziny teologii, a w zetknięciu z nauczycielami i studentami, którzy ściągali do Paryża z całej Europy, wypracował własną, osobistą refleksję i wrażliwość duchową o wielkiej wartości, którą w ciągu następnych lat potrafił przelać do swoich dzieł i kazań, stając się tym samym jednym z najważniejszych teologów w dziejach Kościoła. Wystarczy przypomnieć tytuł pracy, której bronił w celu uzyskania habilitacji do nauczania teologii - licentia „ubique docendi”, jak wówczas mówiono. Jego rozprawa nosiła tytuł „Zagadnienia poznania Chrystusa”. Temat ten pokazuje centralną rolę, jaką Chrystus pełnił zawsze w życiu i nauczaniu Bonawentury. Niewątpliwie możemy stwierdzić, że cała jego myśl była głęboko chrystocentryczna.

Reklama

W owych latach w Paryżu - mieście, które udzieliło gościny Bonawenturze - szalała gwałtowna polemika przeciw Braciom Mniejszym św. Franciszka z Asyżu i Braciom Kaznodziejom św. Dominika Guzmána. Podważano ich prawo do wykładania na Uniwersytecie i wręcz podawano w wątpliwość prawdziwość ich życia konsekrowanego. Niewątpliwie zmiany wprowadzone przez te zakony żebracze w sposobie rozumienia życia zakonnego, o których mówiłem w poprzednich katechezach, były tak nowatorskie, że nie wszystkim udawało się je zrozumieć. Dochodziły do tego, jak to czasem bywa nawet wśród osób szczerze pobożnych, względy związane z ludzką słabością, jak zawiść i zazdrość. Bonawentura, nawet jeśli otoczony był niechęcią innych nauczycieli akademickich, zaczął już wykładać w katedrze teologii franciszkanów i w odpowiedzi tym, którzy kontestowali zakony żebracze, napisał dzieło zatytułowane „Doskonałość ewangeliczna”. Udowadnia w nim, że zakony żebracze, a zwłaszcza Bracia Mniejsi, praktykując śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, wcielały w życie rady samej Ewangelii. Pomijając te okoliczności historyczne, nauczanie, jakie Bonawentura zawarł w swoim dziele i w swoim życiu, pozostaje zawsze aktualne: Kościół staje się bardziej świetlany i piękniejszy przez wierność powołaniu tych jego synów i córek, którzy nie tylko wcielają w życie przykazania Ewangelii, ale za sprawą łaski Bożej powołani zostali do przestrzegania Jego rad i w ten sposób, swym stylem życia w ubóstwie, czystości i posłuszeństwie, dają świadectwo, że Ewangelia jest źródłem radości i doskonałości.

Konflikt został zażegnany, przynajmniej na pewien czas, i dzięki osobistej interwencji papieża Aleksandra IV w 1257 r. Bonawentura uznany został oficjalnie za doktora i wykładowcę paryskiego Uniwersytetu. Musiał jednak zrezygnować z tego prestiżowego stanowiska, ponieważ w tym samym roku kapituła generalna zakonu wybrała go na przełożonego generalnego.
Urząd ten sprawował przez 17 lat z mądrością i oddaniem, odwiedzając prowincje, pisząc do braci, interweniując niekiedy z pewną surowością, by wyplenić nadużycia. Kiedy Bonawentura rozpoczynał tę posługę, Zakon Braci Mniejszych rozwinął się w sposób niezwykły: było ponad 30 tys. braci rozsianych na całym Zachodzie wraz z misjonarzami w Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie, a nawet w Pekinie. Należało umocnić tę ekspansję, przede wszystkim zaś nadać jej, dochowując w pełni wierności charyzmatowi Franciszka, jedność działania i ducha. Wśród uczniów świętego z Asyżu występowały bowiem różne sposoby interpretowania jego orędzia i istniało realne niebezpieczeństwo wewnętrznego rozłamu. Aby uniknąć tego zagrożenia, kapituła generalna zakonu w Narbonne w 1260 r. przyjęła i zatwierdziła tekst zaproponowany przez Bonawenturę, w którym zebrano i ujednolicono przepisy regulujące codzienne życie Braci Mniejszych.

Reklama

Bonawentura przeczuwał jednak, że rozporządzenia prawne, choćby najbardziej inspirowane mądrością i umiarem, nie były wystarczające dla zabezpieczenia jedności ducha i serc. Należało dzielić te same ideały i te same motywacje. Dlatego chciał przedstawić prawdziwy charyzmat Franciszka, jego życie oraz nauczanie. Zgromadził więc z wielkim zapałem dokumenty dotyczące świętego Biedaczyny i wysłuchał z uwagą wspomnień tych, którzy znali go osobiście. Powstała z tego historycznie dobrze udokumentowana biografia świętego z Asyżu, zatytułowana „Legenda maior”, przygotowana także w skróconej formie i dlatego nazwana „Legenda minor”. Łacińskie słowo „legenda”, w przeciwieństwie do znaczenia współczesnego, nie wskazuje na owoc wyobraźni, lecz przeciwnie, oznacza tekst miarodajny, „do czytania” oficjalnego. Kapituła generalna Braci Mniejszych, która w 1263 r. obradowała w Pizie, uznała życiorys napisany przez św. Bonawenturę za najwierniejszy wizerunek ich Założyciela i tym samym stał się on oficjalną biografią świętego.

Jaki obraz św. Franciszka nakreśliło serce i pióro jego oddanego syna i następcy, św. Bonawentury? Punkt zasadniczy: Franciszek to „alter Christus”, człowiek, który z pasją poszukiwał Chrystusa. W miłości, która popycha do naśladowania, upodobnił się wewnętrznie do Niego. Bonawentura ukazywał ten żywy ideał wszystkim uczniom Franciszka. Ideał ten, ważny dla każdego chrześcijanina, wczoraj, dziś i zawsze, wskazany został jako program także dla Kościoła trzeciego tysiąclecia przez mego czcigodnego poprzednika Jana Pawła II. Program ten, pisał w liście „Novo millennio ineunte”, skupia się „wokół samego Chrystusa, którego mamy poznawać, kochać i naśladować, aby żyć w Nim życiem trynitarnym i z Nim przemieniać historię, aż osiągnie swą pełnię w niebiańskim Jeruzalem” (n. 29).

W 1273 r. w życiu św. Bonawentury nastąpiła kolejna zmiana. Papież Grzegorz X wyświęcił go na biskupa i mianował kardynałem. Poprosił go też, by przygotował niezwykle ważne wydarzenie kościelne: II Sobór Powszechny w Lyonie, którego celem miało być przywrócenie jedności między Kościołami łacińskim i greckim. Sumiennie oddał się temu zadaniu, nie doczekał jednak zakończenia tego zjazdu ekumenicznego, ponieważ zmarł w trakcie jego obrad. Anonimowy notariusz papieski ułożył pochwałę Bonawentury, która przynosi nam ostateczny portret tego wielkiego świętego i wybitnego teologa: „Człowiek dobry, ujmujący, pobożny i miłosierny, pełen cnót, kochany przez Boga i ludzi (...). Bóg obdarzył go taką łaską, że wszyscy, którzy go widzieli, przepojeni byli miłością, której serce nie mogło ukrywać” (por. J.G. Bougerol, „Bonaventura”, [w:] A. Vauchez (red.), „Storia dei santi e della santitŕ cristiana”. T. VI „L’epoca del rinnovamento evangelico”, Mediolan 1991, s. 91).

Podejmijmy dziedzictwo tego świętego Doktora Kościoła, który przypomina nam o sensie naszego życia w następujących słowach: „Na ziemi (...) możemy rozważać Boży bezmiar przez rozum i podziw; w niebiańskiej ojczyźnie natomiast przez widzenie, gdy staniemy się podobni do Boga i przez ekstazę (...) wejdziemy do radości Boga” („La conoscenza di Cristo”, zesz. 6, „Conclusione”, [w:] „Opere di San Bonaventura. Opuscoli Teologici”/1, Rzym 1993, s. 187).

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

2010-12-31 00:00

Ocena: +102 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gorycz może być słodka!

Niedziela szczecińsko-kamieńska 39/2013, str. 1

[ TEMATY ]

święty

Franciszek

Św. Franciszek z Asyżu, fresk Giotto, bazylika św. Francszka, Asyż

Św. Franciszek z Asyżu, fresk Giotto, bazylika św. Francszka, Asyż
Święty Franciszek przyszedł na świat w Asyżu (1184 r.), w malowniczej Umbrii, w bogatej rodzinie kupieckiej. Rodzice pragnęli, aby w przyszłości ich syn osiągnął stan szlachecki. Dwie wyprawy wojenne, które miały mu dać sławę rycerską, zakończyły się fiaskiem. Więzienie i ciężka choroba spowodowały, że wnętrze Franciszka uległo zmianie, a pielgrzymka do Rzymu sprawiła, że postanowił doświadczyć ubóstwa. Od tej chwili odczuwał potrzebę samotności, często oddawał się modlitwie i pokucie, poszukując niestrudzenie woli Bożej. Przejeżdżając kiedyś doliną spoletańską, spotkał osobę trędowatą, do której wcześniej odczuwałby wstręt i odrazę. Jednak tym razem zsiadł z konia, ucałował jej dłoń i ofiarował jej jałmużnę. W tym momencie gorycz zamieniła się w radość, której Franciszek zapragnął doświadczyć, posługując trędowatym. Innym razem modląc się przed krucyfiksem w kościele pw. św. Damiana, usłyszał głos Chrystusa Ukrzyżowanego: „Franciszku, idź i napraw mój Kościół, który ulega ruinie”. Franciszek zareagował natychmiast i sprzedał na targu cenne sukna ze sklepu ojca. Rozgniewany ojciec postawił go pod sąd biskupa i zażądał zwrotu pieniędzy. Franciszek oddał ojcu pieniądze i szaty, informując go, że od tej pory Bóg będzie dla niego Ojcem. Po wszystkim przyodział się w pokutną szatę w formie krzyża, przepasał się sznurem i rozpoczął życie pokutne, żyjąc jedynie z jałmużny.
CZYTAJ DALEJ

Polscy nauczyciele modlą się o wolność religijną w szkołach

2026-07-30 10:20

[ TEMATY ]

nowenna

nauczyciele

Adobe Stock

Trwa dziewięciotygodniowa nowenna o triumf dobra i prawdy w polskiej szkole, organizowana przez Krajowe Duszpasterstwo Nauczycieli. W piątym tygodniu uczestnicy modlą się o poszanowanie wolności religijnej oraz zachowanie prawa uczniów do uczestnictwa w lekcjach religii.

Rozpoczął się 5. tydzień Nowenny o tryumf dobra i prawdy w polskiej szkole, odmawianej za wstawiennictwem bł. Natalii Tułasiewicz - patronki polskich nauczycieli. Inicjatywa, rozpoczęta 2 lipca po zakończeniu 89. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Nauczycieli i Wychowawców na Jasną Górę, potrwa do pierwszych dni września, obejmując duchowym wsparciem przygotowania do nowego roku szkolnego.
CZYTAJ DALEJ

SENT, czyli wszyscy jesteśmy przemytnikami

2026-07-30 19:14

fot. KAS.goc.pl

Kiedy państwo zaczyna traktować każdego obywatela jak potencjalnego przestępcę, rykoszetem obrywają najsłabsi. Spór o rozszerzenie systemu SENT obnażył błędy w kalibracji działań administracji skarbowej.

Od marca 2026 roku polscy przedsiębiorcy zmagają się z biurokratyczną rewolucją, która w teorii miała uderzyć w zorganizowaną przestępczość, a w praktyce zdemolowała spokój tysięcy drobnych handlarzy. Rozszerzenie systemu SENT na przewóz odzieży i obuwia, ogłoszone pod sztandarem bezkompromisowej walki z szarą strefą, obnażyło głębokie oderwanie administracji państwowej od gospodarczych realiów Polski powiatowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję