Reklama

Do Aleksandry

Wewnętrzna godność

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

(…) Czuwanie i posługiwanie przy chorym tacie, a także asystowanie przy jego śmierci bardzo mnie wyczerpało - minęło prawie pół roku, zanim doszłam do siebie. Gdy nadeszła wiosna, ponownie wybrałam się na wieś, aby ożywić pusty dom po rodzicach i popracować w polu. Ta praca daje dużo radości, a równocześnie wiele pożytku. Na wsi bardzo brakuje rąk do pracy. Warto by się zastanowić, czy nie jest to nowy sposób na pożyteczne spędzanie lata dla wielu samotnych, „umierających z nudów” w mieście. Wielu z nich ma na wsi rodzinę lub przyjaciół. Trzeba rozejrzeć się, nie czekając, aż ktoś za nas coś wymyśli i pomoże, bo jak pisał ks. Jan Twardowski: „Samotność nie zaczyna się wtedy, kiedy ludzie od nas odchodzą, ale wtedy, kiedy my odchodzimy od ludzi”.
Pozdrawiam Panią najpiękniej i raz jeszcze dziękuję za wszystko.
Maria z Leska

W liście Pani Maria opisuje całą, długą drogę swojego ojca, który odchodził do Boga, a któremu w tej drodze towarzyszyła. Jest to piękny opis finału długiego życia człowieka prawego, pracowitego, kochającego. I przykład, jak w takiej sytuacji powinny zachować się dzieci. Ale ten temat chcę na razie odłożyć - na inną okazję.
Jak zwykle Pani Maria dołączyła do listu wiele „złotych myśli”. Ostatnio bardzo przemawiają do mnie sentencje Prymasa Wyszyńskiego. Byłam znów przy jego grobie w warszawskiej katedrze. Okazja też była niecodzienna, bo wracałam z weselnego obiadu koleżanki poetki, poznanej przez „Niedzielę”. Poznała także poetę, najpierw przez internet, a potem osobiście. Ponieważ byłam przy tym, jak ta znajomość się rozwijała, zostałam zaproszona na ślub i obiad w najściślejszym gronie rodzinnym - było na nim tylko dziesięć osób. Czułam się doprawdy zaszczycona!
Jak powiedziałam, wstąpiłam potem do katedry na chwilę modlitwy i by pokłonić się Księdzu Prymasowi. „Dostałam” na odchodnym taką myśl: „Nie ma siły, która może odrzeć człowieka z jego wewnętrznej godności”. Ta świadomość jest szczególnie potrzebna nam, osobom w starszym wieku, bo nasza godność doprawdy czasami wystawiana jest na cieżką próbę…

Zapraszam do słuchania „Familijnej Jedynki” - niedzielnej audycji Redakcji Katolickiej w Programie I Polskiego Radia (godz. 6-9), gdzie w „Kochanym życiu” w niektóre niedziele odpowiadam na listy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Smartfon jak nóż. Co mogą zrobić rodzice? – konkretna propozycja na dziś

2026-10-10 11:57

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red.

Milena Kindziuk

Milena Kindziuk

Boją się dzieci. Boją się rodzice. Boją się nauczyciele. Panuje chaos, dezinformacja. Co można uczynić, aby zapobiec kolejnym tragediom? Paradoksalnie, bardzo wiele. I to już dzisiaj. Nie w ministerstwie, nie w kuratorium, nie w kolejnym raporcie, ale przy rodzinnym stole.

O dramatycznych wydarzeniach w szkołach huczy dziś cała Polska. Jak to przełożyć na konkret mojego życia?
CZYTAJ DALEJ

Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania?

2026-10-09 21:02

[ TEMATY ]

spowiedź

Karol Porwich/Niedziela

Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania? Dlaczego potrzebujemy przebaczenia? Wyjaśnia ks. Mariusz Rosik, znany i ceniony profesor teologii.

Kiedy Jezus ukazał się apostołom w Wieczerniku w niedzielę zmartwychwstania, rzekł do nich: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22–23). Wydarzenie to jest konstytutywne dla sakramentu zwanego sakramentem pojednania. O ile w chrzcie dzieci dokonuje się obmycie z grzechu pierworodnego, a w przypadku chrztu dorosłych – z każdego grzechu popełnionego do tej pory, o tyle w sakramencie pojednania Bóg przebacza penitentowi grzechy popełnione po ostatniej spowiedzi. Przepięknym komentarzem do tych dwóch sakramentów zdają się być słowa św. Ambrożego, żyjącego w IV stuleciu biskupa Mediolanu: „Kościół ma wodę i łzy: wodę chrztu i łzy pokuty” (Epistulae 41,12).
CZYTAJ DALEJ

Beatyfikacja Matki Isacchi. Ideał świętości wprowadziła w życie

2026-10-10 16:07

[ TEMATY ]

Włochy

Maria Ignacja Isacchi

Vatican Media

Przekształciła ideał świętości w rzeczywistość życia – mówił kard. Marcello Semeraro o Matce Marii Ignazii Isacchi podczas jej Mszy św. beatyfikacyjnej 10 października. Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych wskazał, że założycielka Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Najświętszego Serca Jezusa z Asoli miała dar przekazywania pobośności ludziom młodym.

Uroczystość beatyfikacyjna odbyła się 10 października w Mantui. Jak mówił kard. Semeraro podczas Mszy św. beatyfikacyjnej, Kościół celebruje Matkę Marię Ignazję Isacchi, z domu Angelę Caterinę, zwaną Ancillą, „nie dlatego, że dokonała czegoś nadzwyczajnego w oczach świata, ale dlatego, że pozwoliła, by Ewangelia przeniknęła do konkretów jej życia i stopniowo je przemieniała, czyniąc z niego świetlane świadectwo Chrystusa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję