Szerokim echem odbiło się w Stanach Zjednoczonych - i nie tylko - zabójstwo aborcjonisty George’a Tillera, którego dokonał rzekomy „obrońca życia” - 51-letni Scott Roeder. W tarapatach znalazły się organizacje broniące życia, które wiązano z tą zbrodnią, a rzecznicy grup „pro choice” chętnie używali argumentu, że to retoryka „pro life” doprowadziła do morderstwa.
Sprawa nie wygląda jednak tak prosto, jak przedstawiają ją liberalne tytuły i stacje. Tło ciemnej historii opisał serwis „The Christian Post”. Scott Roeder był bardziej związany z silnie antyrządowymi organizacjami politycznymi niż z grupami religijnymi. Z tego powodu był notowany w kartotekach policyjnych. Kilka lat temu patrol policji zatrzymał jego samochód. Auto nie miało licencji dopuszczającej je do ruchu, a w bagażniku znaleziono materiały, które mogły być wykorzystane do zrobienia ładunku wybuchowego. Roedera wypuszczono warunkowo, zalecając mu zerwanie kontaktów z ekstremistami. Głos zabrała także jego była żona, która stwierdziła, że religijność byłego męża choć była bardzo mocna, to jednocześnie pełna nienawiści, zgodnie z zasadą: oko za oko, ząb za ząb.
Obrońcy życia podkreślają, że świętość życia dotyczy zarówno zabijanych nienarodzonych dzieci, jak i tych, którzy pomagają w ich zabijaniu.
Ok. 250 tys. wiernych z Portugalii i kilkudziesięciu krajów świata przybyło wieczorem do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie, na uroczystości 109. rocznicy rozpoczęcia w tej miejscowości objawień maryjnych.
Jak przekazała PAP rzeczniczka prasowa portugalskiego sanktuarium Patricia Duarte, wśród obcokrajowców, którzy dotarli do Fatimy w zorganizowanych grupach pielgrzymów, była licznie reprezentowana grupa Polaków. Pielgrzymi dotarli m.in. z Rzeszowa.
15-letni obecnie Ignacio Gonzálvez w zeszłym roku z rodzeństwem przybył do Rzymu na Jubileusz Młodzieży i rozchorował się. Stwierdzono złośliwy nowotwór - chłoniaka dróg oddechowych. Ignacio został przewieziony do słynnego watykańskiego szpitala Bambino Gesu, gdzie lekarze określili jego stan jako bardzo ciężki - przypomina Vatican News.
Leon XIV, który dowiedział się o chorobie chłopca od wspólnych znajomych, podczas spotkania z młodzieżą w Tor Vergata na peryferiach Rzymu prosił o modlitwy za Ignacia. 4 lipca zeszłego roku, gdy chłopiec leżał na wyizolowanym oddziale intensywnej terapii Papież przybył do szpitala, by spotkać się z jego rodzicami przybyłymi z Hiszpanii. O geście Papieża donosiły wszystkie światowe media, co skłoniło miliony ludzi do modlitwy o zdrowie dla hiszpańskiego chłopca.
Gorszą stroną opowieści o wizycie u lekarza jest ta,
że wydarzyła się wiele lat temu. W międzyczasie
pozakładano mi do tętnic kilka stentów, aby
moje serce nadal mogło otrzymywać wystarczającą ilość
krwi. Lekarz, który mnie operował, twierdził, że moje życie
wisiało na włosku. Lekarz opiekujący się mną w szpitalu
wetknął mi do ręki listę leków. Rano sześć tabletek,
wieczorem cztery i wydobrzeje Pan – tak mówiąc, dodawał
mi otuchy.
Fragment książki "Odkrywanie wieczności". Zobacz więcej: rafael.pl.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.