Ludzie chodzą po ulicach Łodzi i polityka nic ich nie obchodzi. Kandydaci na prezydenta miasta odbyli już pierwszą potyczkę w pasażu Schillera. Zdaniem nielicznych gapiów, ten, który wygrał, nie był najlepszy. Kobiety chodzą do pracy, z pracy do sklepu, potem z siatkami do domu. Nie mają czasu na politykę.
W drukarniach drukują się wyborcze ulotki. Ci, którzy po raz pierwszy kandydują do Rady Miejskiej, kupują nowe krawaty i wymyślają przedwyborcze obiecanki.
Ojcowie rodzin wracają zmęczeni po pracy do domu. O polityce nie chce im się gadać. Na małym ekranie kandydat na prezydenta udaje, że wyobraża sobie, jak rządzić olbrzymią i biedną Łodzią...
Wiele łódzkich dzieci nie ma co wziąć do szkoły na śniadanie. Wielu chłopców zszywa sobie lub skleja rozwalone adidasy. Ale nie narzekają - przecież rodzice robią wszystko, aby znaleźć pracę.
W niedzielę 27 października wybory. Łodzianie pójdą głosować. Jedni ze złości, inni z przyzwyczajenia, jeszcze inni z rozsądku. Ci ostatni potrafią świetnie rozpoznać, który z kandydatów potrafi, a który udaje, że potrafi. Jeżeli będzie lepiej, to tylko dzięki tym zwykłym ludziom, którzy wykorzystują każdą możliwość, aby poprawić swój los. To właśnie oni, podczas tych wyborów, przechylą szalę na drugą stronę. Tym rozsądnym, choć umęczonym, należy się najwyższy szacunek.
Pogrzeb dziesięciorga dzieci, ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi, odbył się 10 września, w Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny. Nie jest to więc tylko uroczystość pochówku odnalezionych po latach szczątków. To także symboliczne przywrócenie dzieciom miejsca w pamięci i godności, której zostały pozbawione przez niemieckich okupantów. Mszy św. w kościele pw. św. Wojciecha przewodniczył bp Piotr Kleszcz, biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej. W uroczystości uczestniczył prezydent RP Karol Nawrocki.
— Przywracamy te dzieci Polsce. Odzyskujemy pamięć — mówił bp Kleszcz. Nawiązując do Ewangelii o miłości nieprzyjaciół, zauważył, że liturgia przypadająca na dzień pogrzebu stawia przed uczestnikami szczególnie trudne pytanie: jak to jest możliwe, żeby zabijać dzieci?
Żona prezydenta Karola Nawrockiego, Marta Nawrocka zapowiedziała w czwartek, że jesienią w Polsce planowane jest spotkanie pierwszych dam; zaproszone będą prezydentowe z Europy oraz żona prezydenta USA Melania Trump. Będziemy rozmawiać o przyszłości, bezpieczeństwie dzieci w sieci - powiedziała.
- Będą zaproszone panie prezydentowe tutaj z Europy. I też na pewno zaproszę panią Melanię Trump, gdyż ona zainspirowała właśnie te spotkania. Będziemy rozmawiać o przyszłości, bezpieczeństwie dzieci w sieci - powiedziała Marta Nawrocka na kanale YouTube „Rymanowski Live”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.