Reklama

Pociągiem Papieskim trasą Kraków - Zwardoń

Chwilo, jesteś piękna, chwilo - trwaj!

Niedziela Ogólnopolska 42/2008, str. 15

Tadeusz Własiuk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W pięknych słowach wzruszony bp Tadeusz Rakoczy - ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej podsumował swoje wrażenia z pierwszego przejazdu pociągiem papieskim przedłużoną trasą z Krakowa na Słowację, w którym wziął udział. Powiedział: „Obraz, jaki nas otacza - tej beskidzkiej, żywieckiej ziemi - czy potrzebne są jeszcze jakieś słowa...? Kiedy patrzymy na siebie, na uśmiechnięte świąteczne twarze, na radość odbijającą się na nich, podziwiamy piękno muzyki i piękno pieśni, piękno wypowiedzianych słów, to tylko jedno można powiedzieć: chwilo, jesteś piękna, chwilo - trwaj! Gratuluję wam! Pięknie było w Andrychowie i w Bielsku, i po drodze na wszystkich stacjach. Pociąg papieski, który po raz pierwszy zawitał na naszą beskidzką ziemię, przypomina nam, że tymi drogami chodził kard. Karol Wojtyła - Wielki Karol. A także sercem, miłością był tutaj obecny. I my tę Jego obecność teraz czujemy. Pociąg - zewnętrzny znak Jego z nami drogi tu, gdzie żyjemy, pracujemy, męczymy się, radujemy, i gdzie przeżywamy dzisiejsze święto. Ono pozostanie w pamięci naszej i w pamięci tych najmłodszych, którzy są tu z nami, i wszystkich młodych. Jan Paweł II patrzy z niebieskiego okna Domu Bożego - myślę, że jest nie tylko w tym oknie, ale też tutaj, między nami. Pragniemy odnowić pamięć i przyjąć jeszcze raz Jego naukę i przykład życia, Jego wiarę, nadzieję i miłość. Jestem wzruszony i jeszcze raz mówię: Chwilo, jesteś piękna, chwilo - trwaj! Szczęść wam Boże! Jak najlepszych owoców waszego życia, pracy, miłości i tego wszystkiego, do czego prowadził nas i zachęcał, i w czym nam pomaga teraz sługa Boży Jan Paweł II. I dziękuję wam za to wszystko, co tutaj wspólnie przeżywałem”.
Na wszystkich stacjach trasy, która prowadziła przez diecezję żywiecką, pociąg witały rozradowane, ale i wzruszone twarze. Czekały miejscowe władze, duszpasterze i mieszkańcy - młodzież i osoby starsze. Przybywał, kto mógł w: Inwałdzie, Andrychowie, Kętach, Kozach, Bielsku-Białej, Wilkowicach, Łodygowicach, Żywcu, Wieprzu-Radziechowach, Węgierskiej Górce, Milówce, Rajczy i Soli. Obecność okolicznych mieszkańców nie ograniczała się do stacji - wielu pozdrawiających czekało też na trasie, witając kwiatami, chorągiewkami, transparentami. Stali przy swoich domach, przejazdach, na drogach, polach, mostach. Na stacjach prezentowane były krótkie programy artystyczne, mieniły się barwami piękne stroje górali beskidzkich, zachwycały urodą i smakiem sukmany i koronki żywieckich mieszczan. Wszędzie było dużo muzyki, śpiewu i radości. Pasażerowie pociągu, reprezentujący władze i parafie, dosiadali się na kolejnych stacjach - i tak aż do Zwardonia, gdzie pociąg przekroczył granicę.
Pociąg papieski „Totus Tuus” wyruszył w swój pierwszy rejs 2 czerwca 2006 r. Inicjatorami przedsięwzięcia było Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich. Trasa pociągu połączyła Wadowice z Krakowem - dwa miasta związane z życiem Jana Pawła II. W czasie pielgrzymki do Polski, 27 maja 2006 r., poświęcił go na stacji w Łagiewnikach Papież Benedykt XVI.
W 160. rocznicę powstania kolei słowackich i 5. rocznicę pielgrzymki Jana Pawła II na Słowację, 11 września 2008 r., z inicjatywy Fundacji Rozwoju Bielska-Białej i jej prezesa Leszka Wasiaka oraz Spółki PKP „Rozwój Regionalny”, pociąg wyruszył do Żyliny, a stamtąd do Koszyc i Zwolenia.
Celem było pokazanie ludziom pociągu papieskiego, zachęcenie do korzystania również z takiej formy poznawania Jana Pawła II i jego nauczania.
W planie jest utworzenie trasy weekendowej z Krakowa do słowackiego Martina, aby - jak mówią organizatorzy - „nawiązać bliższą współpracę i stworzyć platformę edukacyjną i ewangelizacyjną”.
Przedstawiciele Fundacji Szlaki Papieskie brali udział w historycznym przejeździe pociągiem w charakterze gości. Przed laty ks. Wojtyła, udając się na wycieczkę w Beskid Śląski, swoją wędrówkę rozpoczął od stacji w Zwardoniu. Stąd wyruszał też w Pasmo Raczańskie. We wszystkich mijanych po drodze miejscowościach był z posługą duszpasterską, a także turystycznie. Trasa pociągu jest więc szczególnym szlakiem papieskim.

www.pociag-papieski.pl/rozklad

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

40 pytań Jezusa: "Cóż za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?"

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Sukces nie zastąpi duszy. Można mieć wiele rzeczy materialnych, ale stracić to, co najważniejsze.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze wspomnienie liturgiczne bł. Stanisława Streicha

2026-02-27 12:51

[ TEMATY ]

bł. ks. Stanisław Streich

BP Episkopatu

Bł. Stanisław Streich

Bł. Stanisław Streich

27 lutego 2026 r. po raz pierwszy przeżywamy wspomnienie liturgiczne Błogosławionego Stanisława Kostki Streicha.

Urodził się 27 sierpnia 1902 r. w Bydgoszczy w pobożnej, chrześcijańskiej rodzinie. Święcenia prezbiteratu przyjął 6 czerwca 1925 r. Pracował jako wikariusz w Poznaniu i kontynuował studia. Był również kapelanem zgromadzeń zakonnych oraz nauczycielem religii. W roku 1933 objął parafię pw. św. Barbary w Żabikowie, a dwa lata później został proboszczem w nowoutworzonej parafii pw. św. Jana Bosko w Luboniu, z zadaniem wybudowania kościoła. Wszędzie dał się poznać jako gorliwy i sumienny duszpasterz, wspierający potrzebujących i odważnie głoszący Ewangelię. Zatroskany o zbawienie swoich parafian, poświęcał się im bez reszty, czerpiąc siły ze sprawowanych sakramentów św. 27 lutego 1938 r. został zamordowany w czasie Mszy św., w lubońskim kościele, przez zagorzałego komunistę.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję