Przebaczyć to dać szansę. Jezus zachęca, by szansę nawrócenia dać trzykrotnie. Najpierw rozmowa w cztery oczy, potem przy świadkach, a wreszcie doniesienie władzom Kościoła. Nie po to, by założyć teczkę, lecz by przez oficjalne napomnienie wylać kubeł zimnej wody na głowę tego, kto uparcie trwa w grzechu. Czasem zimny prysznic pomaga. „A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik” (Mt 18,17). To krótkie zdanie kryje Jezusowy klucz do drzwi pojednania: innym kluczem otwiera się bramę przebaczenia tym, którzy trwają we wspólnocie Kościoła, innym - dla „pogan i celników”. Kto należy do wspólnoty chrześcijańskiej i deklaruje się jako naśladowca Chrystusa, z tym należy rozmawiać - w cztery oczy, przy świadkach czy na oficjalnej drodze. Trzeba przekonywać i uświadamiać. Trzeba odwoływać się do nauki Jezusa. Na tym polega droga przebaczenia. Jeśli to jednak nie odnosi skutku - należy przebaczać tak, jak przebacza się poganom, czyli tym, którzy do Kościoła nie należą. Przebaczać bez zbędnych słów. Bez tracenia czasu na dyskusję. Bez powoływania się na Chrystusa i Ewangelię, bo dla poganina i tak to nic nie znaczy. A przebaczyć trzeba, i to nie tylko dlatego, że tak nakazuje Jezus, ale zwyczajnie dlatego, że brak przebaczenia niszczy nas samych. A czyż nie o to chodzi tym, którzy nas krzywdzą? Greckie słowo „przebaczyć” brzmi: „afiemi”. Ma ono także inne znaczenie: „puścić kogoś wolnym”, „pozwolić odejść”. Myśl o tym, kto nas krzywdzi, często tkwi w naszym sercu niczym cierń. A ciernia należy się pozbyć, by nie powodować większych ran. Trzeba pozwolić mu odejść. Bez złości, bez krzyków, bez drwiny i cynizmu. Zwyczajnie przebaczyć temu, kto nas krzywdzi - wypuścić go wolnym.
Kwestia Komunii na rękę budzi w Polsce wiele kontrowersji, na chłodno przyjrzyjmy się więc faktom.
Fragment książki Wiara bez fejków. Między pobożnością a nieporozumieniem ks. Piotr Piekart. Książka do kupienia w naszej księgarni!: ksiegarnia.niedziela.pl.
W sobotę 17 stycznia w kościele Santa Maria alle Fornaci, tuż obok Watykanu, odprawiono Mszę św. żałobną.
Obecność pięciu kardynałów: Pietro Parolina, watykańskiego Sekretarza Stanu; Stanisława Dziwisza, krakowskiego arcybiskupa seniora; Konrada Krajewskiego, jałmużnika papieskiego; Jamesa Michaela Harveya, archiprezbitera bazyliki św. Pawła za Murami; Beniamina Stelli, emerytowanego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa; arcybiskupów Edgara Peña Parry, substytuta ds. ogólnych Sekretariatu Stanu; i Richarda Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; oraz dziesiątek prałatów i księży świadczyła o tym, że był to pogrzeb wyjątkowej osoby. Rzeczywiście, pożegnano zmarłego 15 stycznia Angelo Gugela, historycznego kamerdynera trzech Papieży: Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wcześniej służył on w Żandarmerii Watykańskiej i pracował w Gubernatorstwie Państwa Watykańskiego. Kamerdyner jest jedną z osób pracujących w Domu Papieskim i jest do bezpośredniej dyspozycji Papieża w każdej chwili, gdy jest to potrzebne. Angelo czasami usługiwał też przy stole. Natomiast podczas podróży zajmował się bagażem Papieża. Towarzyszył mu podczas audiencji - na przykład trzymał tacę z różańcami, które Papież rozdawał swoim gościom, i zajmował się prezentami, które ludzie przynosili Ojcu Świętemu. Podczas wakacji Jana Pawła II w górach Angelo spędzał większość czasu u jego boku. Zawsze był z Papieżem, wraz z sekretarzem papieskim i żandarmami, którzy zapewniali mu bezpieczeństwo. Jego praca stała się nieodzowna, gdy Papież nie mógł już poruszać się samodzielnie. Na licznych fotografiach tuż obok Jana Pawła II widać u jego boku kamerdynera - Angelo stał się „cieniem papieża”.
W niedzielę po południu Leon XIV odwiedził parafię NMP Królowej Pokoju w nadmorskiej Ostii. To pierwsza z jego pięciu wizyt w rzymskich parafiach, zaplanowanych przed Wielkanocą. Podczas homilii apelował o odpowiedź „rozbrajającą mocą łagodności” na szerzącą się kulturę przemocy., szczególnie obecną właśnie w tej miejscowości. W serdecznej atmosferze spędził kilka godzin na spotkaniach z parafianami.
„To moja pierwsza wizyta w parafii w mojej nowej diecezji. Bardzo się cieszę, że zaczynam tutaj, w Ostii. W parafii, która nosi imię Matki Bożej Królowej Pokoju, tak ważne w czasie, w którym żyjemy” – mówił Leon XIV na początku wizyty w pallotyńskiej parafii w Ostii – nadmorskiej miejscowości, związanej m.in. z kultem św. Augustyna i św. Moniki. Podczas spotkań i celebracji w parafii, towarzyszyli mu m.in. wikariusz Diecezji Rzymskiej, kard. Baldo Reina i lokalny proboszcz, ks. Giovanni Patané SAC.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.