Reklama

Z Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miesiąc trzeźwości

KEP apeluje o abstynencję

Sierpień jest tradycyjnie miesiącem trzeźwości. „Uczeń Chrystusa - apostołem trzeźwości” - to tytuł Apelu Zespołu Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski o abstynencję. „Starania o trzeźwość narodu nie są próbą ograniczania ludzkiej wolności. Jest to walka o godność człowieka, walka o bezpieczne i szczęśliwe rodziny, walka o zdrową i trzeźwą młodość Polaków, a więc walka o rzeczy najcenniejsze dla narodu” - podkreśla bp Tadeusz Bronakowski, nowy przewodniczący Zespołu. Jak co roku, pod koniec lipca lub na początku sierpnia w parafiach jest odczytywany Apel Zespołu Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski. Przewodniczący Zespołu podkreśla, że dzisiaj alkoholizm nie jest zamknięty w enklawach biedy i patologii, ale problem ten dotyka także ludzi wykształconych, dobrze sytuowanych, robiących kariery.
Sierpniowy apel o trzeźwość kończy modlitwa Jana Pawła II z 1987 r., skierowana do Maryi: „Maryjo, Królowo Polski, Pani Jasnogórska, bądź natchnieniem polskich sumień. Bądź naszą Matką i Wychowawczynią! Nie zrażaj się naszymi słabościami. Bądź dla nas wymagająca!”.

Apel Związku Podhalan

Nie grajcie w piątki!

Związek Podhalan apeluje do muzykantów z Podhala, by uszanowali tradycję i nie grali po karczmach w piątek - dzień Męki Pańskiej. Władze kościelne popierają pomysł, górale i właściciele karczm natomiast są sceptyczni.
- Nie możemy pozwolić, by w góralskich restauracjach grało się w dzień Męki Pańskiej. Nie zgadzamy się też, by góralska muzyka była grana w restauracjach w okresie Wielkiego Postu czy Adwentu. Nie powinno się łamać góralskiej tradycji - mówi nowy prezes Związku Podhalan Maciej Motor Grelok. Sceptycznie do pomysłu podchodzą za to właściciele karczm. - Gdy jest kapela góralska, to sala jest pełna. Ludzie już z rana przychodzą i pytają, czy u nas są muzykanci góralscy - mówi Anna Bobak, kierowniczka restauracji Czarny Staw w Zakopanem. Podobnych opinii wśród właścicieli karczm regionalnych na Podhalu jest bardzo dużo.
Związek Podhalan, który wystąpił z apelem do podhalańskich muzykantów, to największa organizacja na świecie zrzeszająca górali. W przyszłym roku przypada 90-lecie istnienia Związku Podhalan. Jednym z jego kapelanów był ks. prof. Józef Tischner.

Częstochowa

Oświadczenie Kurii Metropolitalnej w sprawie ks. Wieńczysława Ł.

Polskie media podały 22 lipca, że ks. Wieńczysław Ł. miał nakłaniać częstochowskich lekarzy, by uśmiercili jego nowo narodzoną córkę. Ksiądz został zawieszony w czynnościach proboszcza parafii we wsi Janiki. Sprawę wyjaśnia teraz Kuria Metropolitalna w Częstochowie. Publikujemy pełny tekst oświadczenia częstochowskiej Kurii Metropolitalnej:

Oświadczenie Kurii Metropolitalnej w Częstochowie
W związku z ukazującymi się od kilku dni publikacjami w środkach masowego przekazu na temat księdza Wieńczysława Ł., proboszcza parafii Janiki w archidiecezji częstochowskiej, Kuria Metropolitalna wydaje niniejsze oświadczenie.
1. Kościół Częstochowski nie boi się prawdy, nawet gdyby okazała się ona trudna i zawstydzająca. Ma jednak świadomość, że dochodzenie do niej musi opierać się na rzetelnym zbadaniu wszystkich okoliczności, aby pochopnie nie wydawać niesprawiedliwych sądów z góry skazujących człowieka. Wzywamy więc wszystkich do pozostawienia wszelkich osądów aż do czasu wydania ostatecznych rozstrzygnięć przez właściwe organy cywilne. Zapewniamy jednocześnie, że strona kościelna dokłada również wszelkich starań w celu wyjaśnienia całej tej sprawy, zwłaszcza że dotyczy ona tak istotnych problemów, jak obrona życia człowieka.
2. Ksiądz Wieńczysław Ł., jako duszpasterz pracujący w archidiecezji od 18 lat, pełnił swoją posługę kapłańską na różnych placówkach duszpasterskich. Jego praca nie budziła zastrzeżeń zarówno w opinii przełożonych, jak i parafian. Nieznane były dotąd jakiekolwiek fakty wskazujące na jego problemy z zachowaniem celibatu kapłańskiego.
3. Na podstawie zebranych dotychczas przez nas informacji, opieka nad Edytą L. wypływała z troski o człowieka potrzebującego, a nie z pobudek o podłożu seksualnym. Ksiądz Wieńczysław Ł. nie przyznaje się do przypisywanego mu ojcostwa.
4. Nieznane są nam dotąd wszystkie szczegóły dotyczące zarzucanego mu przez media nakłaniania do zabójstwa dziecka. Ksiądz Wieńczysław Ł. w sposób zdecydowany zaprzecza jakoby chciał śmierci dziecka Edyty L.
5. Do czasu wyjaśnienia sprawy ksiądz Wieńczysław został zawieszony w czynnościach proboszcza parafii w Janikach.

Ks. dr Andrzej Kuliberda, Rzecznik Archidiecezji Częstochowskiej

Częstochowa, 24 lipca 2008 r.

Krótko

Prezydent Lech Kaczyński zawetował nowelę tzw. ustawy kominowej, która miała umożliwić podwyższenie wynagrodzeń menedżerów w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Przepisy zmieniające ustawę kominową parlament wprowadził w nowelizacji ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw. Nowela zakładała, że wysokość pensji menedżerów (ustalana przez rady nadzorcze) miała zależeć m.in. od sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, od stanu realizacji programów prywatyzacyjnych oraz restrukturyzacyjnych.

Od 1 września 2008 r. nauka języka obcego będzie obowiązkowa od pierwszej klasy szkoły podstawowej, a od 1 września 2009 r. obowiązkowa będzie nauka drugiego języka obcego od pierwszej klasy gimnazjum - zapowiada Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Polski ksiądz Mariusz Królak zginął 20 lipca we włoskich Alpach. Spadł z wysokości 150 m.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zaapelowało do Rzecznika Praw Obywatelskich, by zainteresował się „precedensową decyzją władz TV Puls o zwolnieniu całego zespołu realizującego programy informacyjne stacji”. - Naszym zdaniem, nastąpiło nadużycie praw właściciela i działanie na niekorzyść dziennikarzy - napisała w liście do RPO prezes SDP Krystyna Mokrosińska.

Zbigniew Ziobro złożył do prokuratury doniesienie na premiera Donalda Tuska. Zarzuca mu, że niewłaściwie zareagował na informację o korupcyjnym procederze w sopockim ratuszu.

Pogrzeb prof. Bronisława Geremka miał charakter państwowy. Rozpoczął się w katedrze św. Jana w Warszawie, a zakończył na Starych Powązkach.

Rośnie liczba osób niezadowolonych z prac rządu. W sondażu dla „Rzeczpospolitej” 59 proc. respondentów negatywnie oceniło działania rządu Tuska. Sam premier wciąż zbiera wysokie oceny.

Wielka awantura w Sejmie. Poszło o sprawę zaopiniowania odebrania immunitetu poselskiego Zbigniewowi Ziobrze. PO rozpoczęła procedurę mimo nieobecności w Sejmie samego Ziobry. Posłowie PiS protestowali. Nie obyło się bez krzyków i inwektyw.

Kolejny polski biznesmen przyznał się do współpracy z peerelowskimi specsłużbami. Sławomir Lachowski, twórca mBanku i BRE Banku, był współpracownikiem wywiadu PRL.

Nowym Rzecznikiem Praw Dziecka został kandydat PO Marek Michalak.

Polak Jakub T., skazany w Wielkiej Brytanii, jest już w Polsce. Zasądzoną w Wielkiej Brytanii karę dożywocia za gwałt ze szczególnym okrucieństwem odbędzie w polskim więzieniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

31 powodów, by wziąć różaniec do ręki. Rusza wyjątkowy cykl na październik na niedziela.pl!

2026-09-30 19:04

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Czy różaniec musi być trudny, długi i odklejony od codzienności? W tym roku udowadniamy, że nie. Od 1 października na portalu niedziela.pl oraz w Niezbędniku Katolika rusza wyjątkowy, codzienny cykl rozważań różańcowych, który odpowiada na to, czym naprawdę żyjesz.

Październik to czas, w którym Kościół w sposób szczególny zaprasza nas do modlitwy różańcowej. Często jednak brakuje nam sił, czasu, a czasem po prostu słów. Wydaje nam się, że aby się modlić, musimy być idealni, skupieni i pozbawieni trosk.
CZYTAJ DALEJ

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii. Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia. Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu. Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło. Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości. Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością. Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
CZYTAJ DALEJ

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

ks. Krzysztof Ora

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję