Raczej rzadko mówię, a tym bardziej piszę, o polityce. Ponoć mam jeszcze na to trochę czasu. Zgodnie bowiem z Arystotelesowym (grecki filozof zmarły w 322 r. przed Chr.) postrzeganiem świata, mężczyzna staje się homo politicus dopiero po czterdziestce. Mnie już bardzo niewiele do niej brakuje, niemniej widząc, co się dzieje w obecnej kampanii przedwyborczej, nie mogę odmówić sobie paru zdań komentarza.
„Autorytety” III RP pokazują bowiem po raz kolejny swoje prawdziwe oblicze. Oto eks-prezydent (wybrany aż na dwie kadencje!) na arenie międzynarodowej przekonuje wszystkich do tezy, że Polak pije tylko trzy razy do roku: w Nowy Rok, w Wielkanoc i… przy okazji. W praktyce zatem ciągle chodzi pijany. Każdy wie, o którego prezydenta chodzi, więc dalej nie będę kontynuował tego tematu. Po prostu - wstyd!
Inny ideowy kolega wspomnianego pana, co to ma słabą głowę do mocnych trunków - eks-premier - prawie zmienia partyjne barwy (szkoda, że nadal dominuje w nich biel i czerwień). Mało tego, bez zająknięcia, niekoniecznie „broniąc samego siebie”, kandyduje do Sejmu RP z listy przyjaznego sobie ugrupowania, i to w mieście, w którym ponoć tylko w łodzi można uratować się przed zatonięciem.
Jego zaś kolejny kolega - również eks-premier - staje się doradcą człowieka, który publicznie przyznaje się do tego, że wielokrotnie zdradzał żonę. W dodatku kampanię przedwyborczą rozpoczął na traktorze - niczym budowniczy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zaraz po II wojnie.
Najgroźniejsza w polityce zagranicznej nie jest tylko zdrada, ale i ślepota. Z taką ślepotą mamy do czynienia, gdy państwo przestaje myśleć kategoriami własnego interesu i zaczyna funkcjonować jako element cudzego projektu – większego, głośniejszego, bardziej elegancko opakowanego. A co z jego zawartością?
Wystąpienia sejmowe Donalda Tuska (przed kamerami na korytarzu) i Radosława Sikorskiego (z mównicy) nie były tylko ostrą retoryką wobec USA. Były sygnałem, że znów ustawiamy się w pierwszym szeregu nie swoich wojenek. Zamiast usiąść do stołu i wykorzystać zmianę układu sił w relacji USA-UE, wolimy demonstrować moralną wyższość, a nawet wrogość wobec najważniejszego sojusznika.
W niedzielę 1 marca Papież spotka się ze wspólnotą na wschodnich obrzeżach Rzymu, w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w dzielnicy Quarticciolo. To jeden z najtrudniejszych rejonów Rzymu. Pleni się tam handel narkotykami, prostytucja, napaści, uczestnicy procesji religijnych bywają opluwani. „Przeciwdziałamy upadkowi dzielnicy, niosąc nadzieję Ewangelii” – mówi proboszcz, o. Daniele Canali, oczekując, że nowym promień światła zabłyśnie dzięki wizycie Papieża.
Podziel się cytatem
– mówi o. Daniele Canali, proboszcz parafii Wniebowstąpienia Pańskiego przy via Manfredonia 5, na wschodnich przedmieściach Rzymu. Nie precyzuje, czy „zejście” odnosi się wyłącznie do położenia urbanistycznego dzielnicy, czy raczej jest metaforą, mającą głębsze znaczenie.
Człowiek jest stworzony do żywej relacji z Bogiem. Jeśli tej relacji nie ma, życie dezorganizuje się od wewnątrz. W sposób szczególny dotyczy to kapłanów i seminarzystów – powiedział Papież na audiencji do alumnów trzech hiszpańskich seminariów. Podkreślił, że codzienne zaprawianie się w praktykowaniu Bożej obecności jest w przygotowaniu do kapłaństwa najważniejsze. „Chociaż środki ludzkie, psychologia i narzędzia formacyjne są cenne i potrzebne, nie mogą one zastąpić tej relacji”.
Papież przyznał, że na spotkaniu z seminarzystami mógłby mówić o wielu ważnych aspektach ich formacji. Swoje spostrzeżenia na ten temat zawarł już w liście do seminarzystów w Peru. Tym razem zdecydował się skupić na tym, co podtrzymuje wszystko inne i dlatego istnieje ryzyko, że zostanie uznane za coś oczywistego i nie będzie pielęgnowane. Chodzi o patrzenie na rzeczywistość z nadprzyrodzonej perspektywy – dodał Leon XIV.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.