Reklama

Kramsk

Inwestycja w młodzież

Na terenie gminy Kramsk znajdują się obecnie trzy szkoły gimnazjalne. Przez trzy lata uczniowie Gimnazjum Publicznego w Kramsku uczyli się w budynku szkoły podstawowej. Trudne warunki lokalowe, przepełnione klasy, trwające do godz. 20.00 lekcje motywowały do zmiany istniejącego stanu rzeczy. Decyzja o budowie nowej szkoły zrodziła się przed trzema laty. Dzieło rozpoczęto 13 grudnia 2000 r. poświęceniem placu budowy i wmurowaniem aktu erekcyjnego. Poświęcenia dokonał bp Roman Andrzejewski, który w wygłoszonym wówczas przemówieniu podkreślił, że warto inwestować w młodzież. 13 grudnia jest obchodzony jako święto szkoły i jest dniem wolnym od nauki.

Niedziela włocławska 40/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trwały prace budowlane.

2 września br. gimnazjaliści rozpoczęli rok szkolny w nowym budynku. Uroczystość, która rozpoczęła się o godz. 12.00, miała potrójny charakter: była inauguracją roku szkolnego, w jej trakcie oddano do użytku i poświęcono część dydaktyczną gmachu oraz powołano do istnienia Zespół Licealny, co dla tutejszego środowiska jest czymś zupełnie nowym. Wśród zaproszonych byli m.in. przedstawiciele parlamentu, władz powiatowych, gminnych, kościelnych, oświatowych. Otwarcia szkoły i jej poświęcenia dokonał ks. dr Marian Włosiński, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej we Włocławku. Ks. Włosiński wygłosił przemówienie, w którym powtórzył znaną, a nie zawsze pamiętaną prawdę, że "szkoła jest drugą matką - i należy okazywać jej wdzięczność". Następnie zwrócił uwagę na potrzebę współpracy różnych środowisk na rzecz szkoły, co w Kramsku znalazło wyraz w postaci szybko postępującej budowy i oddania do użytku nowoczesnego obiektu dydaktycznego. Szkoła postawiła sobie za cel być przyjazną środowisku. Życie pokazało, że środowisko kramskie jest też przyjazne szkole.
W pomieszczeniach szkolnych znajdują się krzyże, zakupione przez miejscowego proboszcza - ks. prał. Ireneusza Gmachowskiego. Krzyże zostały poświęcone 1 września, podczas Mszy św. inaugurującej nowy rok szkolny i katechetyczny dla uczniów z parafii pw. św. Stanisława BM w Kramsku.
Mówiąc o uroczystościach związanych ze środowiskiem szkolnym, trzeba przypomnieć, że 20 czerwca br. Gimnazjum w Wysokiem otrzymało imię Jana Pawła II. Mszę św. w szkole odprawił wówczas bp R. Andrzejewski. Gimnazjum w Kramsku nie ma jeszcze patrona. Mieszkańcy żywią nadzieję, że jego rozwój materialny znajdzie dopełnienie w gorliwej trosce o wartości intelektualne i duchowe. Przyszły patron pomoże stać się szkole "dobrą matką", która nie tylko uczy, ale przede wszystkim wychowuje ku temu, co wzniosłe, szlachetne, godne człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Włochy/ Podczas skrajnie trudnej akcji uratowano dwoje polskich alpinistów

2026-10-02 07:54

[ TEMATY ]

Alpy

Adobe Stock

Włoskie i francuskie ekipy uratowały podczas skrajnie trudnej akcji dwoje polskich alpinistów w masywie Mont Blanc. Młody wspinacz przez 12 godzin wisiał na linie czekając na pomoc, a jego partnerka przywiązana do skały nie mogła mu jej udzielić. Nagrania z akcji ratunkowej opublikowały włoskie media.

W relacjach podkreśla się, że na granitowej iglicy skalnej o nazwie Ząb Olbrzyma (Dente del Gigante) na wysokości około 4 tysięcy metrów n.p.m. w masywie Mont Blanc niemal w ostatniej chwili udało się uniknąć tragedii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję