Na początku tego tysiąclecia 16 na 100 czynnych w duszpasterstwie kapłanów w USA nie było rodowitymi Amerykanami. Dziś ta liczba jest prawdopodobnie większa - pisze „The Christian Post”, omawiając kwestię niedoborów duszpasterzy w Kościele za Oceanem. Kilkadziesiąt lat temu wielu amerykańskich misjonarzy wyjeżdżało na misje do Afryki czy Azji, dziś ich praca wydała owoce w postaci licznych powołań kapłańskich, z których część realizuje się w Stanach Zjednoczonych.
Pismo ilustruje fenomen przykładem ks. Henry’ego Mlinganisa, Tanzańczyka, który przyjechał na cztery miesiące do USA, a został na cztery lata. Pracuje w wiejskiej parafii św. Wincentego à Paulo, niedaleko granicy z Kanadą. „Gdyby nie ks. Henry, musielibyśmy zamknąć kościół, w którym ślub zawarło siedmioro moich dzieci” - mówił gazecie 65-letni farmer Ernest Choquette. Od drugiego roku życia chodzi systematycznie do swojej świątyni i nie wyobraża sobie jej zamknięcia.
Choć Kościół jest powszechny, w każdą niedzielę wszędzie na świecie czytane są te same fragmenty Pisma Świętego i według takiego samego porządku sprawowane są sakramenty, to jednak księża obcokrajowcy muszą zmienić pewne zwyczaje, przybywając do nowego kraju. Ks. Mlinganis musiał m.in. skrócić odprawianie Mszy św. z 1,5 godz., jak to miał w zwyczaju w Tanzanii, oraz homilie - obecne trwają od 7 do 10 minut.
Z okazji przypadającej w tym roku 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu Leon XIV napisał list do przełożonych generalnych franciszkańskich zgromadzeń zakonnych. Papież ma nadzieję, że z tej okazji na nowo wybrzmi przesłanie pokoju, które niesie ten święty. Podkreśla, że nadal przemawia ono do świata, ponieważ wskazuje na prawdziwe źródło pokoju: zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią.
Papież przypomina, że św. Franciszek śmierć nazywał swoją siostrą. Umierał w pokoju ducha jako człowiek, który głęboko naznaczył serca swych współczesnych zbawczym słowem Chrystusa.
Jan prowadzi myśl od źródła do owocu. Miłość zaczyna się po stronie Boga. „On sam pierwszy nas umiłował” opisuje inicjatywę Ojca, która nie rodzi się z naszej zasługi. Człowiek przyjmuje dar i uczy się odpowiadać. Miłość do Boga przybiera kształt bardzo klarowny. Miłowanie brata staje się probierzem prawdy serca. Słowa o miłości Boga nie zgadzają się z wrogością wobec brata. Taki rozdźwięk obnaża kłamstwo. W tradycji janowej „brat” oznacza członka wspólnoty, a horyzont się poszerza, ponieważ przykazanie pochodzi od Chrystusa.
- Miłość zmienia wzrok. Inaczej widzisz człowieka, inaczej go też rozumiesz, kiedy go kochasz. Ale to wszystko jest od Ducha. Moc Ducha to jest kochać - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas wizyty w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.
Na początku Mszy św. kapelan ks. Lucjan Szczepaniak SCJ przypomniał historię, jak kiedyś kard. Franciszek Macharski miał odwiedzić Szpital w Prokocimiu, ale musiał wylecieć do Rzymu i nie miał pewności czy zdąży wrócić do Krakowa. Wtedy w zastępstwie polecił ks. Grzegorza Rysia - ówczesnego rektora seminarium, którego nazwał „bardzo dobrym człowiekiem, kapłanem, naukowcem", ale też „bardzo wrażliwym na cierpienie drugiego człowieka". Kard. Macharski ostatecznie zdążył na wizytę do szpitala, więc ks. Szczepaniak wtedy nie zadzwonił do ks. Rysia. Tamto zaproszenie doszło do swoistego finału dopiero teraz, gdy kard. Grzegorz Ryś został metropolitą krakowskim.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.