Reklama

Środa Popielcowa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do posypania głów popiołem idziemy z pochyloną głową, ze łzami skruchy, ale też z nadzieją, która zawsze objawia się radością. Tak każe nam pokutować Chrystus. Ze skruszonym sercem przyjmiemy dziś popiół. Popiół wyraża naprzód nasze skruszenie wewnętrzne. Popiół, proch, jest rezultatem rozbicia zewnętrznej postaci materii, jaką jest ziemia, lub pozostałością po spaleniu suchej palmy, która po tym procesie przyjmuje postać szarego popiołu. To rozbicie materii to znak naszej bardzo głębokiej analizy wnętrza i zauważenie, że oprócz dobra, jakie z pewnością w nas było dzięki naszemu podobieństwu do Boga, było też w nim tyle niepodobieństwa do Niego. Dostrzegamy w sobie ten szary proch grzechowy. Uznajemy, że on nas brudzi wobec świętych oczu Bożych. Kruszymy się w ten sposób w poczuciu własnej dumy i samowystarczalności. To uznanie prawdy o sobie podoba się Bogu i pozwala Mu niejako wnieść w nas uzdrowienie.
To tak trzeba nam zrozumieć słowa proroka Joela: „«Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament». Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!” (Jl 2,12). Te ostatnie słowa są przestrogą przed aktami pokutnymi tylko zewnętrznymi, powierzchownymi, a może nawet tylko pozornymi. W szczerej pokucie idzie się do samego końca w rozeznaniu samego siebie. Idzie się w etap jakiegoś spopielenia własnej świadomości o sobie, by poznać, czy to wszystko, czym żyjemy, czego chcemy i do czego dążymy, odpowiada pierwowzorowi naszej osobowości, którą jest Chrystus, na obraz którego zostaliśmy stworzeni. Czy jest to zgodne z zapisem samego Boga w naszej duszy, który nas powołuje do siebie i wyznacza nam jakieś zadanie do spełnienia. Słusznie śpiewamy dziś słowa psalmu Dawidowego w przekładzie poety:

„Ofiara Bogu żalem zdjęta dusza,
serce skruszone i upokorzone,
to do litości najprędzej
Go wzrusza,
te dary miłe,
przed nim położone”.

Wielkie jest w oczach Boga to skruszenie naszego serca, które wyrażamy przyjęciem na głowę świętego popiołu. Gdy w XVI wieku w czasie reformacji wielu katolików zrywało z Rzymem, jakiś kaznodzieja wierny Kościołowi wołał z ambony: „Nie boję się o Kościół, chociaż jest w nim tylu grzeszników; niepokoi mnie wasz los, jeśli nawet w wielkiej gorliwości odżegnujecie się od nich i usiłujecie poza Kościołem stworzyć wspólnotę świętych. Chrystus bowiem zostaje w Kościele przy grzesznikach”. Tak jest, Chrystus zawsze pozostaje z tymi, którzy kruszą się przed Bogiem, wyznają swoje grzechy i chcą się z nich wyzwalać.

Fragment rozważania na Środę Popielcową, za: „Napisano bowiem w Księdze Psalmów”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto stawia Chrystusa na pierwszym miejscu, ten nie zostaje zubożony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ten fragment należy do wielkiego wstępu Księgi Przysłów. Całość ma postać ojcowskiego pouczenia skierowanego do syna. Chodzi o wychowanie serca. Mądrość w Biblii nie zatrzymuje się na wiedzy. Prowadzi do życia prawego. Dotyka mowy, sądu, pracy, pieniędzy, przyjaźni oraz panowania nad sobą. Wersety 1-4 układają drogę ucznia przez serię poleceń. Trzeba przyjąć słowa, zachować przykazania, nakłonić serce ku roztropności, wołać o rozum, szukać jak srebra oraz jak ukrytego skarbu. Obraz wydobywania kruszcu uczy cierpliwości. Uczy też pokory. Prawda nie poddaje się człowiekowi od razu. Domaga się słuchania, pamięci oraz trudu. Już tu pojawia się ważna zasada duchowa. Kto szuka mądrości wytrwale, ten wchodzi w drogę bojaźni Pańskiej. Werset 5 odsłania cel tej drogi. Jest nim „bojaźń Pana” oraz „poznanie Boga”. Bojaźń nie oznacza lęku niewolnika. Oznacza cześć, posłuszeństwo oraz trzeźwe uznanie, że Bóg jest Panem życia. Takie usposobienie chroni przed pychą religijną. Człowiek nie używa już świętych rzeczy dla własnej przewagi. Uczy się przyjmować świat według miary Boga. Werset 6 przypomina, że mądrość pozostaje darem. Pan jej udziela. Z Jego ust wychodzą poznanie oraz rozum. Hebrajskie ḥokmāh wskazuje na mądrość życiową i moralną. Nie chodzi o zręczność ani o spryt. Chodzi o sztukę życia zgodnego z przymierzem. Dlatego Bóg strzeże prostolinijnych. Jest tarczą dla tych, którzy idą w uczciwości. W wersecie 7 występuje rzadkie słowo tušijjāh. Niesie myśl o mądrości skutecznej, która daje człowiekowi trwałość oraz wewnętrzną stałość. Końcowy werset prowadzi do rozeznania „sprawiedliwości, prawa oraz prawości”. To język życia wspólnego. Mądrość nie zamyka się w komnacie rozmyślania. Oświeca decyzje. Uczy, jak wydać słuszny sąd. Uczy, jak nie skrzywdzić słowem. Uczy, jak iść dobrą drogą pośród spraw zwyczajnych. Reguła św. Benedykta otwiera się podobnym wezwaniem: „Słuchaj, synu”. Kościół czyta więc ten fragment jako szkołę słuchania, które prowadzi do życia w pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Prof. Ambrosini: Papież nie boi się narażać na krytykę

2026-07-10 16:09

[ TEMATY ]

homilia

migracja

Papież Leon XIV

Lampedusa

@Vatican Media

Papież na nabrzeżu morskim na Lampedusie - tu przybijają łodzie z migrantami.

Papież na nabrzeżu morskim na Lampedusie - tu przybijają łodzie z migrantami.

Socjolog zajmujący się problematyką migracji, prof. Maurizio Ambrosini z Uniwersytetu w Mediolanie, komentuje wizytę Leona XIV na Lampedusie. W czasach, gdy zjawisko migracji sprowadzane jest do straszenia inwazją, Papież zwraca uwagę na dramaty ludzkie i zachęca do integracji oraz kompleksowej polityki wobec migrantów. Gdyby Papież nie wywoływał dyskusji, oznaczałoby to, że nie mówi nic istotnego, co miałoby realny wpływ na współczesną sytuację – wskazuje profesor.

Podczas wizyty na Lampedusie 4 lipca 2026 roku Leon XIV powiedział znaczące słowa o tym, jaką rolę Europa może odegrać w prawidłowym podejściu do zjawiska migracji. „Ze względu na swoje położenie geograficzne i kształt instytucjonalny – mówił Leon XIV w homilii - Europa jest w stanie, by na tym obszarze zmierzyć się z kryzysem w sposób całościowy: włączając pierwszą pomoc w długofalowy plan strategiczny, zdolny przyjmować, chronić, promować i integrować migrantów, a zarazem działając na rzecz rozwoju, aby nikt nie był zmuszony do emigracji.”
CZYTAJ DALEJ

W Polsce jest blisko pół tysiąca dziewic konsekrowanych. W której diecezji jest ich najwięcej?

2026-07-11 08:06

[ TEMATY ]

diecezja

pół tysiąca

dziewice

konsekrowane

Sebastian Dankiewicz

Dziewice konsekrowane mieszkają we własnych domach i pracują w różnych zawodach. Czasem ich współpracownicy nie wiedzą, że siedzą biurko w biurko z dziewicą konsekrowaną – powiedział PAP franciszkanin konwentualny o. Sebastian Bielski. W Polsce żyje obecnie 479 dziewic konsekrowanych.

Najwięcej dziewic konsekrowanych żyje w archidiecezji krakowskiej (60) i archidiecezji warszawskiej (49), najmniej w diecezji zamojsko-lubaczowskiej (1) i archidiecezji gnieźnieńskiej (1). Jedyną polską diecezją, w której nie ma obecnie żadnej dziewicy konsekrowanej, jest diecezja sosnowiecka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję