Reklama

Niedziela Częstochowska

Radość spotkania

W radosnej atmosferze oktawy uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego pacjenci z oddziałów stacjonarnego i dziennego oraz podopieczni z Ukrainy spotkali się przy wielkanocnym stole w Centrum Opieki Paliatywnej Palium w Częstochowie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– To świąteczne spotkanie w gronie znajomych. Jest radość. Synowa zaprosiła mnie na święta, ale tu czuję się bardziej świątecznie. Rodzina nie zrozumie chorego, bo oni są zdrowi, a my jesteśmy tu z doświadczeniem jednakowej choroby – powiedziała jedna z pacjentek, która z usług częstochowskiego hospicjum korzysta od 6 lat. Przyznała, że dobrze się tu czuje. – Mam zabiegi, rehabilitację, lekarza, pielęgniarki, wyżywienie, Mszę św., spowiedź. Przywożą nas i odwożą do domu, a jeżeli źle się czujemy, to przychodzą nawet do mieszkania. Mamy dużą pomoc i z tego się cieszę – dodała.

Z powodu choroby w spotkaniu nie mogła uczestniczyć Anna Kaptacz, prezes Zarządu Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej, ale przekazała życzenia telefonicznie. Życzyła, by mimo trudnych okoliczności życia zachować w sobie radość, miłość, spokój i nadzieję. – Dzięki temu będzie nam łatwej – stwierdziła. Wiary, nadziei i miłości w sercach życzyła pacjentom również dr nauk o zdrowiu Izabela Kaptacz, wiceprezes Zarządu. – Jesteście dla wielu, często zdrowych osób, przykładem tego, że potraficie cieszyć się z życia, (...) które mimo cierpienia i choroby może być piękne – podkreśliła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Maciej Orman/Niedziela

Reklama

Od lat z częstochowskim hospicjum związany jest ks. Tadeusz Wójcik, który określił się jako kapelan wolontariusz. – Z wolontariuszem jest tak, że może być albo nie być. Ale ja jestem – uśmiechał się.

W rozmowie z „Niedzielą” zwrócił uwagę, że czas Bożego Narodzenia czy Wielkanocy jest dla pacjentów okazją do chwilowego zapomnienia o smutku i bólu związanych z chorobą. – Inaczej, głębiej przeżywają ten czas. Nie tylko zewnętrznie – bo jest jakaś uroczystość i lepsze posiłki (a oni lubią dobrze zjeść mimo choroby i ja też), ale mają większą otwartość wewnętrzną. Niektóre osoby, które nie uczestniczą we Mszy św. albo przez jakiś czas nie przyjmują Komunii św., też się otwierają. To tak radośnie wygląda, że ten ból jest jakby mniejszy – opowiadał ks. Wójcik.

Maciej Orman/Niedziela

Kapłan nie ukrywał, że posługę w hospicjum traktował początkowo jako dodatkową pracę duszpasterską, ale z czasem to miejsce stało się dla niego drugim domem. – Zawsze mówię, że to taka druga parafia – zaznaczył.

Ks. Wójcik pobłogosławił również świąteczne pokarmy. – Nie widzieliśmy Pana Jezusa Ukrzyżowanego czy Zmartwychwstałego, ale uwierzyliśmy. Wiara jest najważniejsza. Chorzy czy zdrowi – niech będą świadkami – powiedział, nawiązując do Ewangelii z dnia.

Maciej Orman/Niedziela

Od 20 lat jako wolontariusz do hospicjum przyjeżdża z gitarą Jan Puchała, żeby umilić pacjentom czas. – Było nawet tak, że rzucali kule i tańczyli przy naszej muzyce. Widać, że się uśmiechają i śpiewają. Trzeba nieść ludziom radość, nie tylko raz w roku, ale na co dzień, bo czasy są ciężkie – powiedział. Dodał, że lepiej gra na klawiszach. Jeżeli chodzi o gitarę, zna 12 chwytów. Ale wystarczy.

Maciej Orman/Niedziela

Panu Janowi towarzyszyła Barbara Szymczyńska. – Matka Boża jakoś tak pokierowała, że znalazłam się tutaj. Zawsze się śmiejemy, że Baśka zabiera pod pachę dwa placki, Jasiu gitarę i dawaj do hospicjum co czwartek. To dla nas ogromna przyjemność, że możemy dać komuś radość, że ktoś się z tego cieszy. Jesteśmy z tymi ludźmi i to jest dla nas najważniejsze, a dla mnie to jest ładowanie akumulatorów. Zresztą nasza pogoda ducha sprawia, że oni się po prostu uśmiechają na co dzień mimo cierpień i bólu – podsumowała.

Maciej Orman/Niedziela

2022-04-21 14:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Posłani

Niedziela częstochowska 2/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Częstochowa

Mikołaj Wręczycki, Marcin Zarębski

Wspólnota seminaryjna z nadzieją weszła w nowy rok

Wspólnota seminaryjna z nadzieją weszła w nowy rok

Każdego roku w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie dzień poprzedzający wyjazd alumnów do domów na przerwę świąteczną jest bogaty w różne wydarzenia.

Myślą przewodnią, która spajała go w tym roku, choć nikt wprost jej wcześniej nie wskazywał, było spotkanie.
CZYTAJ DALEJ

Prawda odsłania postawę człowieka wobec Jezusa

2026-02-14 11:05

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Scena rozgrywa się po odrzuceniu Saula i po ciężkiej rozmowie o jego nieposłuszeństwie. Samuel wyrusza do Betlejem, do domu Jessego. Nazwa Betlejem (Bēt Leḥem) znaczy „dom chleba”. Z tego miejsca wychodzi pasterz, który z czasem poprowadzi lud. Tekst wspomina „róg z oliwą”, naczynie na olej. Niesie obraz siły i trwałości. W starożytnym Izraelu namaszczenie oznaczało wybranie do zadania i udzielenie mocy z wysoka. Towarzyszyło mu słowo prorockie. Namaszczenie Dawida dokonuje się poza pałacem. Saul nadal panuje, a wybrany żyje w cieniu. Ten szczegół pokazuje, że Boże prowadzenie bywa ukryte. Samuel ogląda synów Jessego według porządku starszeństwa. Eliab wydaje się kandydatem, bo ma postawę wojownika. Bóg koryguje spojrzenie proroka. Ocenę opartą na wyglądzie odsuwa na bok i kieruje ją ku wnętrzu człowieka. Przechodzi siedmiu synów, a wybór pada na najmłodszego pasterza. Dawid zostaje przywołany z pola. Narrator zauważa jego młodość i urodę, a zaraz potem ukazuje dar większy: „Duch Pana” spoczywa na nim „od tego dnia”. W dalszej opowieści Eliab reaguje gniewem na Dawida przy spotkaniu z Goliatem. Ten epizod ujawnia, że sama postawa wojownika nie wystarcza do królowania. Hebrajskie słowo Mesjasz (mashiaḥ) znaczy „namaszczony”, a greckie christos jest jego odpowiednikiem. Ojcowie Kościoła widzą tu szkołę patrzenia. Jan Chryzostom, komentując życie apostolskie, przywołuje słowa wypowiedziane do Samuela. Pokazuje, że Bóg strzeże pokory obdarowanych i studzi ludzką skłonność do zachwytu nad pozorem.
CZYTAJ DALEJ

Ból i profanacja w Niestępowie. Z nekropolii zniknęły dziesiątki krzyży

2026-03-14 18:13

[ TEMATY ]

cmentarz

profanacja

red/gm. Żukowo

Mieszkańcy Niestępowa w gminie Żukowo (woj. pomorskie) przeżyli wstrząsający poranek. Na miejscowym cmentarzu parafialnym doszło do masowej kradzieży i dewastacji. Z blisko 60 nagrobków zniknęły krzyże, mosiężne litery oraz inne elementy zdobne. To bolesny cios nie tylko w pamięć o zmarłych, ale i w symbole naszej wiary.

Do zdarzenia doszło prawdopodobnie w nocy z czwartku na piątek (12/13 marca). Sprawcy działali pod osłoną nocy, skupiając się na kradzieży metalowych elementów. Jak informuje policja z Kartuz, wstępne ustalenia wskazują, że motywem sprawców był prawdopodobnie zysk – kradzież materiałów, które mogą trafić do punktów skupu złomu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję