Reklama

Na temat...

Lwowskie smutki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Byłem po raz pierwszy w życiu we Lwowie... Bałem się trochę tej konfrontacji pełnych miłości do tego miasta wspomnień zawartych w pamiętniku mego Ojca - z tym, co zobaczę tyle lat później. Słusznie się bałem.
Byłem krótko - za krótko, by do głębi wczuć się w obecną atmosferę miasta, podobno przed wojną najweselszego w Polsce. Co mnie jednak uderzyło i zaskoczyło - to klimat jakiejś przedziwnej tymczasowości. Jakby ci, którzy z łaski „wielkich” tego świata stali się włodarzami Lwowa, nie dbali dostatecznie o „odwiecznie ukraiński Lwiw”, jakby czuli się tu wciąż niepewnie. Bo też trzeba by było zburzyć całe stare miasto, aby zatrzeć jego polskość, która wyziera z każdego kąta, nawet w postaci wyciągniętej ręki polskiego żebraka czy w tonach trąbki i harmonii Polonusa, który ulicznymi koncertami dla wycieczek „z Polski” stara się dorobić do swej głodowej emerytury. A cóż powiedzieć o zabytkach, z pięknie odnowioną katedrą na czele, w której podczas niedzielnej Mszy św. przekonałem się, jak pięknie mogą śpiewać wszyscy - i wierni, i kapłan... Po polsku, rzecz jasna.
Dzisiejsi włodarze zrobili wiele, by tę polskość wykorzenić. Porównałem plany miasta sprzed wojny, z czasów okupacji niemieckiej i plan współczesny. Oto kopiec Unii Lubelskiej na mapie hitlerowskiej nazywa się „Hügel” (wzgórze), a na ukraińskiej - nie nazywa się w ogóle! Oto ulica Piłsudskiego, „za Niemca” Hauptstrasse (ul. Główna), a dziś ul. Iwana Franki. Ul. Ossolińskich, tak dla Lwowa zasłużonych, dziś nosi nazwę Wasyla Stepanyka (za Niemców była to ul. Pocztowa). Wyjątkowo zły los spotkał ul. Leona Sapiehy: Ukraińcy przemianowali ją na... Stefana Bandery - postaci złowrogiej, współodpowiedzialnej za rzezie Polaków na Wołyniu i nie tylko... Już lepiej było za Niemca: ul. Książęca - Fürstenstrasse...
Ktoś, kto się czuje mocno w siodle, chyba nie uciekałby się do takiej jawnej prowokacji wobec Polski - tej Polski, która jako pierwsze państwo na świecie uznała niepodległą Ukrainę...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłość to czuwanie nad dobrem ukochanego. Abp Wacław Depo o powołaniu do świętości i obronie rodziny

2026-10-03 10:01

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Październik to miesiąc bogaty w postacie wielkich świętych, a także czas szczególnej modlitwy różańcowej. O powszechnym powołaniu do świętości, sile chrześcijańskiej rodziny i działaniu Ducha Świętego w naszej codzienności z metropolitą częstochowskim, abp. Wacławem Depo, na antenie Radia Fiat rozmawiała Aleksandra Mieczyńska.

Rozpoczynający się miesiąc kieruje nasz wzrok na tak wielkie postaci Kościoła, jak św. Teresa, św. Faustyna, św. Franciszek czy św. Łukasz. Wskazując na ten niezwykły czas, abp Wacław Depo przypomniał, że choć zbawienie jest jedno w Chrystusie, to święci pełnią w Kościele niezastąpioną rolę, ucząc nas, że łaska Boga potrafi przemienić każdego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Największym darem jest to, że należę do Ojca

Rozważanie do Ewangelii Łk 10, 17-24

Czytania liturgiczne na 3 października 2026;
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję