Na bramie Stoczni - noszącej wówczas imię Lenina - w Gdańsku zwieszono obraz Matki Bożej Częstochowskiej i portret Ojca Świętego Jana Pawła II. Na dziedzińcu stoczni postawiono duży drewniany krzyż. Na prośbę robotników ks. Henryk Jankowski odprawił Mszę św. „Odpływały gdzieś straszne napięcia, wątpliwości i strach. Kojące słowa znanych, powtarzalnych od lat modlitw, nabierały nowej treści. Jednoczyły, dodawały nowych sił. Na skupionych twarzach można było bez trudu wyczytać ogromne wzruszenie, głęboką wiarę i nadzieję. Komunię św. przyjmowały tysiące. Odchodzili od polowego ołtarza spokojni, - godni i gotowi na wszystko. „Po dwudziestu latach przystąpiłem do spowiedzi” - po pobrużdżonej zmarszczkami twarzy niemłodego robotnika płyną strumyczki łez. Nie wstydził się ich. Ja też. Płakałam, bo jeszcze nigdy nie przeżywałam tak głębokiej radości z uczestniczenia w nabożeństwie; cieszyłam się za tych wszystkich, którzy powrócili do Boga, czułam ogromną ulgę, że udało się pokonać „tor przeszkód” i wymusić zgodę na tych, co rządzą, na odprawienie Mszy św. w Stoczni” - wspominała Anna Walentynowicz, jedna z głównych bohaterek tamtych wydarzeń, której śmierć niespodziewanie wyszła na przeciw w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem. Ale pani Ania - człowiek wielkiego ducha - była przygotowana na to spotkanie.
Tak oto 32 lata temu - na oczach całego świata - u stóp drewnianego krzyża rodziła się „Solidarność” - pierwszy za żelazną kurtyną niezależny od władzy komunistycznej związek zawodowy. Tak oto 32 lata temu okazało się - jak mówił jeden z wielkich niezłomnych abp Ignacy Tokarczuk - że dusza narodu polskiego jest bardzo głęboko zakorzeniona w chrześcijaństwie.
Czy przez owe 32 lata jako naród potrafiliśmy w pełni wykorzystać tę wielką - może już nie powtarzalną - szansę, jaką przyniosły wydarzenia mające miejsce podczas gorącego lata w sierpniu 1980 r.? Czy we właściwy sposób zagospodarowaliśmy - o co nas prosił bł. Jan Paweł II - ofiarowaną nam przez Opatrzność wolność? Czy przez te 32 lata potrafiliśmy - pomimo politycznych podziałów - obronić naszą narodową tożsamość? Czy nasze życie polityczne, gospodarcze, społeczne oparliśmy na fundamencie wartości chrześcijańskich? I wreszcie: czy jednej zbrodniczej utopii nie zastąpiliśmy inną - liberalną, opartą na konsumpcjonizmie i relatywizmie moralnym i etycznym?
To są bardzo ważne pytania, od odpowiedzi na które zależy polskie dziś i polskie jutro.
- Spróbujmy być Kościołem pielgrzymującym i wspólnotą - powiedział abp Andrzej Przybylski w homilii podczas Mszy na zakończenie 81. Rybnickiej Archidiecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Metropolita katowicki zaznaczył, że hasło tegorocznej pielgrzymki „Pokój i dobro” nie może pozostać jedynie pielgrzymkowym pozdrowieniem, ale powinno stać się stylem życia. Zachęcał pątników, by po powrocie do swoich domów budowali relacje oparte na pokoju, wzajemnym szacunku i odpowiedzialności za Kościół.
W homilii metropolita katowicki podkreślał, że spotkanie z Maryją powinno prowadzić do przemiany życia. - Nie chciałbym, żebyśmy potraktowali Matkę Bożą tylko jak kuzynkę, a nasze przyjście na Jasną Górę, jakbyśmy przyszli tylko w gości. Posiedzimy, zejdziemy z Jasnej Góry, pójdziemy znowu do siebie i nic się nie zmieni. Nie przyszliście tylko do kuzynki. Przyszliście do Matki, przyszliście do Gospodyni, przyszliście do Królowej - mówił.
Dziesiątki tysięcy młodych ludzi z 73 krajów świata przybyły na Międzynarodowy Festiwal Młodych - Mladifest, który odbywa się w Medziugoriu od 1 do 6 sierpnia pod hasłem: „Ad fontem! Do źródła!”. Uczestniczą oni w Mszach świętych, adoracjach Najświętszego Sakramentu, słuchają katechez, konferencji, licznych świadectw, a także przystępują do spowiedzi.
Wszystkich powitał 1 sierpnia o. Zvonimir Pavičić, proboszcz parafii Medziugorie, a następnie abp Aldo Cavalli wizytator apostolski dla parafii Medziugorie, odczytał orędzie Leona XIV. Papież zachęcił młodych, „aby szukali szczerze Prawdy, która wyzwala, nie dając się zwieść złudzeniom przemijającego szczęścia”. Wskazał, że „idąc za Jezusem, każdy może przyjąć nawet najtrudniejsze pytania i niepokoje serca jako okazję do rozeznania i wzrostu w wierze”.
Szef MON: przed południem nad Bałtykiem przechwycono kolejny rosyjski samolot rozpoznawczy
2026-08-03 18:09
PAP
Adobe Stock
W poniedziałek przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby, polskie samoloty przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20; nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej - poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. To kolejny taki incydent w ostatnich tygodniach.
„Przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby nad Bałtykiem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20” - napisał szef MON w poniedziałek po południu na X.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.