Reklama

Rozbudzona nadzieja

Niedziela przemyska 49/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniach 5-6 listopada miało miejsce niecodzienne wydarzenie w naszej archidiecezji, jakim było Podkarpackie Forum Charyzmatyczne, które przebiegało pod hasłem „Duch daje życie”. Była to pierwsza tak duża impreza ewangelizacyjna, zorganizowana przez ruch Odnowy w Duchu Świętym - głównie przez wspólnotę działającą przy parafii pw. Świętych Piotra i Jana z Dukli w Krośnie. Przez dwa dni miejska hala sportowa była niczym Wieczernik, w którym blisko 1500 uczestników prosiło o dar Ducha Świętego dla siebie i swoich bliskich.
Na wypełnionym po brzegi parkingu z trudem można było znaleźć miejsce, aby zaparkować samochód. Wchodząc do wypełnionej hali i obserwując zgromadzonych tam ludzi, łatwo można było zauważyć niesamowitą atmosferę modlitwy i jedności wszystkich uczestników spotkania, tak różniących się od siebie wiekiem, wykształceniem i tym, co przyniosło im życie. Można było doświadczyć tego, czym jest Kościół będący wspólnotą, w której jest miejsce dla każdego z nas. Modlitwę animował zespół „Mocni w Duchu” wraz ze swoim duchowym opiekunem o. Remigiuszem Recławem SJ, z łódzkiego ośrodka Odnowy w Duchu Świętym.
Pierwszego dnia forum rozpoczęło się od wspólnej modlitwy uwielbienia, po czym krajowy duszpasterz ruchu Odnowy ks. Mariusz Mik odczytał fragment z Pisma Świętego o stworzeniu świata, kiedy to „Duch Boży unosił się nad wodami” (Rdz 1,1), otwierając tym samym nasze spotkanie. Zaraz potem mogliśmy wysłuchać pierwszej konferencji zatytułowanej „Duch daje życie”, którą wygłosił ks. Marek Wasąg. „Być może przychodzimy tutaj z jakąś pustką, zniewoleniem, i przychodzimy po to, aby pozwolić Duchowi odnaleźć się” - rozpoczął swoje rozważanie. Mówił też, że żyjemy w świecie, w którym uprawia się kult ciała i który to świat tak bardzo się zmaterializował, że zapomina o sferze duchowej. „Dzisiaj Bóg daje nam łaskę nowego wylania Ducha Świętego” - zapewniał diecezjalny koordynator Odnowy, wskazując na nasze powołanie do świętości, która polega na tym, aby „być darem, tak jak Duch jest darem… Życie rodzi się z ofiary, z cierpienia. Chrystus dał życie, dlatego, że umarł za nas. Jesteśmy tutaj po to, aby zadać śmierć temu, co jest przyziemne w naszych członkach”. Wskazał też na Eucharystię i Boże Słowo jako dwie drogi, przez które Pan Bóg chce udzielać nam swoich łask. „Największym naszym błogosławieństwem jest nasza niemoc, którą możemy oddać Bogu. Musimy modlić się o to, aby otworzyć się na nowe życie, na to, co daje Duch. Nie można wybrać życia według Ducha, jeśli się nie zrezygnuje z życia według ciała… Jest w nas wiele obszarów Morza Martwego, zasolonego serca, z którego uszło życie, w którym panuje lęk. Bóg chce, abyśmy nie tylko odkryli źródło życia, jakim jest Duch, ale byśmy przynosili to źródło innym. Jesteśmy źródłem tryskającym na pustyni świata”.
O. Remigiusz prowadził modlitwę uwielbienia podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Wygłosił też do zgromadzonych drugą konferencję, zatytułowaną „Narodzić się z Ducha”, w której wskazał, iż koniecznym jest, aby każdy z nas stawał się prorokiem, ale nie po to, aby głosić siebie. „Moja wiara będzie cała w Bogu, albo będzie ludzka”. W swoim świadectwie Inga, będąca członkiem zespołu, opowiadała o tym, że miała w swoim życiu taki okres, kiedy wiarę w Pana Boga i modlitwę budowała na zapatrzeniu w siebie. „Tak więc mogę służyć Bogu, i mogę służyć sobie” - podsumował o. Recław - „Apostołowie chodzili za Jezusem przez trzy lata, ale pod krzyżem był tylko jeden. Bo gdy mieli pełnić wolę Bożą, powiedzieli „nie”. I dzisiaj jest podobnie. Jeśli przyjmujemy Boga w Eucharystii, to nie możemy go lekceważyć, ale nasze życie ma się przemieniać. W naszym życiu duchowym nie ma miejsca na grzech. Jest miejsce na Ducha Świętego, a jeśli się grzech pojawi, potrzeba, aby go szybko oddać Bogu”. Tego dnia uczestniczyliśmy we Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie.
W niedzielę wysłuchaliśmy konferencji ks. prał. Mariana Rajchla, diecezjalnego egzorcysty, zatytułowaną „Żyć w Duchu Świętym”, w której zachęcał wszystkich do wiary w Bożą opatrzność. Przestrzegał też przed zagrożeniami ze strony złego ducha, które m.in. przejawiają się w pysze i zapatrzeniu w siebie, kiedy nie dopuszczamy do słowa innych, ale uważamy, że mamy monopol na prawdę. Zwrócił też uwagę na wielkie zagrożenie w życiu duchowym, jakim jest „połowiczność” - „Pan Bóg stawia przed nami dwie drogi: życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybór należy do nas, lecz trzeba się jasno opowiedzieć, ponieważ nie ma nic pośrodku”.
Ostatnim mówcą krośnieńskiego spotkania był ks. Marek Machała, odpowiedzialny w naszej diecezji za duszpasterstwo rodzin, który mówił, jak „Mocą Ducha ożywić rodzinę”. „Jezus na krzyżu oddał Ducha, z tej śmierci wytrysnęło życie dla całego Kościoła, dla każdego z nas, a więc i dla każdej rodziny”. Wskazał na różaniec, który jest „modlitwą będącą ratunkiem dla rodzin i wszystkich tych, którzy potrzebują Bożej ingerencji”.
Podkarpackie Forum Charyzmatyczne zakończyło się Eucharystią, pod przewodnictwem pasterza naszej archidiecezji, abp. Józefa Michalika. „Miłości Bożej nie można zatrzymać dla siebie, ale trzeba ją głosić. - mówił w homilii - Jeśli przeżyliśmy dobrze Chrzest w Duchu Świętym, to chcemy głosić Jezusa innym. Ale nie wystarczy tylko iść i mówić. Trzeba też rozeznać czas, a żyjemy dziś w czasie, kiedy mocno działa ruch antykościelny”. Metropolita Przemyski wskazał na konieczność jedności, przypominając że „Pan Jezus posyłał apostołów po dwóch, trzech. Ewangelizacja, troska o prawdę, musi się odbywać we wspólnocie, w jedności. To jest ta siła, która powinna nam dodawać odwagi, bo jesteśmy wezwani do głoszenia Chrystusa”. Ksiądz Arcybiskup mówił też, że ten pierwszy w diecezji zjazd charyzmatyków budzi nadzieję. Zachęcił, aby „wyzbyć się w swoim życiu wszystkiego tego, w czym nie ma Boga. Ważne jest, abyśmy nie przysłaniali własnymi interesami i iluzjami Tego, który jest w naszym życiu najważniejszy. Żeby nie było w nas nic, co by nie było z miłości do Boga Ojca, zbawczej mocy Chrystusa i ożywiającej siły Ducha Świętego”.
Wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o ruchu Odnowy w Duchu Świętym zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej: odnowa.przemyska.pl. Znajdują się tam także zdjęcia z I Podkarpackiego Forum Charyzmatycznego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Znak w Kanie odsłania Jezusa jako dawcę życia

2026-02-14 11:13

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Wyrocznia należy do końcowej części Izajasza (Iz 56-66), do czasu po powrocie z Babilonu. Odbudowa miasta i świątyni nie usuwała ran, sporów o kult i biedy. Wyrocznia zaczyna się od „Oto Ja” (hinneni), typowej formuły Bożej inicjatywy. Bóg mówi językiem stworzenia: „stwarzam” (bārā’). Ten czasownik w Biblii opisuje działanie właściwe samemu Bogu, znane z Rdz 1. Słowo „stwarzać” pada także przy Jerozolimie, która ma stać się radością dla Boga i dla ludu. Nowość dotyczy całej rzeczywistości, nie tylko murów. „Dawne rzeczy nie pójdą w pamięć” odnosi się do historii klęski, która kształtowała wyobrażenia i lęki. Tekst opisuje życie społeczne. Ustaje płacz, ustaje śmierć niemowląt, wydłuża się życie starców. Wiek stu lat zostaje nazwany młodością, a długie życie nie zasłania winy. To obraz odwrócenia przekleństw wojny i niewoli. W Pwt 28 pojawia się motyw domu budowanego dla obcego i winnicy, z której korzysta najeźdźca. Izajasz ogłasza spokojne zamieszkanie i korzystanie z plonu własnych rąk. Obietnica dotyka zwykłych rzeczy: domu, pracy, owocu ziemi. W tradycji Kościoła te słowa stały się ważne w sporze z pogardą dla ciała. Ireneusz w „Adversus haereses” V,35 cytuje zdanie o domach i winnicach jako świadectwo zmartwychwstania sprawiedliwych i odnowy stworzenia. Augustyn w „De civitate Dei” XXII przywołuje „nowe niebiosa i nową ziemię” jako opis radości, w której nie słychać lamentu. Ten sam zwrot podejmie potem 2 P 3,13 i Ap 21,1, rozwijając nadzieję na ostateczne odnowienie świata. Prorok mówi językiem codzienności, aby otworzyć myślenie na dar Boga, który leczy pamięć i przywraca godność pracy.
CZYTAJ DALEJ

Papież o sytuacji na Bliskim Wschodzie: przerażająca przemoc wojny

2026-03-15 12:56

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

„Przemoc nigdy nie będzie mogła doprowadzić do sprawiedliwości, stabilności i pokoju, których oczekują narody” - zaapelował Leon XIV w pozdrowieniach po modlitwie Anioł Pański. Wezwał do zawieszenia broni i podjęcia dialogu. Ze szczególnym apelem zwrócił się w sprawie Libanu, gdzie sytuacja w wyniku prowadzonym walk jest „powodem do wielkiego niepokoju”.

Podczas pozdrowień po modlitwie Anioł Pański, Papież wskazał, że od dwóch tygodni na Bliskim Wschodzie trwa „przerażająca przemoc wojny” w wyniku której „tysiące niewinnych osób zostało zabitych, a mnóstwo innych zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów”. Ojciec Święty zapewnił o swej duchowej bliskości z tymi, którzy stracili swoich bliskich wskutek uderzeń wymierzonych w szkoły, szpitale oraz zamieszkałe obszary.
CZYTAJ DALEJ

Bp M. Marczak: Bóg może nas uwolnić z niewidzenia!

2026-03-15 14:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Ostatnia liturgia stacyjna III tygodnia Wielkiego Postu, której przewodniczył biskup Marek Marczak, celebrowana była w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi, gdzie posługuję duszpasterską pełnią ojcowie pasjoniści.

Odwołując się do znaczenia IV niedzieli wielkopostnej łódzki pasterz zauważył, że - gromadzimy się w kościele stacyjnym, w pielgrzymce wiary, którą od kilkunastu już lat Kościół Łódzki, podejmuje, aby pomagać wszystkim, którzy chcą uczestniczyć w tych spotkaniach, w Eucharystiach, w rozważaniach, także w jałmużnie, w drodze do świąt wielkanocnych. Dzisiejszy wieczór to już Msza święta z niedzieli - z czwartej niedzieli Wielkiego Postu, niedzieli nazwanej laetare. To łacińskie słowo oznacza cieszcie się - stąd też kolor szat liturgicznych różowy, w zależności od odcienia może wzbudzać u niektórych lekki uśmiech. Niedziela laetare, czwarta niedziela Wielkiego Postu, wzywa do tego, żeby się cieszyć. Jak to jest, że Kościół w tym okresie wzywa do pokuty, do modlitwy, do postu, do czynów pokutnych, ale w jedną z niedziel mówi cieszcie się i przypomina o tym, że Wielki Post zmierza do świąt Wielkiej Nocy, do świąt radości, świąt zmartwychwstania pańskiego. Ta niedziela może być nam potrzebna chociażby z tego powodu, że jeśli na serio podejmujemy różnego rodzaju wyrzeczenia, posty, bierzemy udział w nabożeństwach takich jak droga krzyżowa czy gorzkie żale, to istnieje pewne niebezpieczeństwo, że bardzo zapatrzymy się w same akty pokutne zapominając do czego one tak naprawdę służą, do czego nas prowadzą - tłumaczył hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję