Reklama

Pomódlmy się wspólnie!

29 września parafia pw. św. Michała Archanioła będzie przeżywać 30-lecie istnienia. Na uroczystości jubileuszowe połączone z odpustem zapraszają parafianie wraz z duszpasterzami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

We wrześniu br. mija 30 lat od rozpoczęcia budowy kościoła parafialnego pw. św. Michała Archanioła w Rzeszowie. Świątynia ta powstała dzięki wielkiemu, spontanicznemu zaangażowaniu i odwadze wielu mieszkańców Osiedla Mieszka I.
Wspominając to wydarzenie, trzeba wciąż pamiętać, jakie to były czasy. Władza komunistyczna utrudniała prace na różne sposoby. W interesujący sposób opowiada o tych trudnych chwilach ks. dr Paweł Synoś - autor „historii parafii św. Michała Archanioła w Rzeszowie, w latach 1980-2005”. Historia powstania tej parafii może stanowić symbol skutecznej walki dobra ze złem. Historia parafii, jak i wielu innych, budowanych, bądź rozbudowywanych w czasach komunistycznego totalitaryzmu, to część historii naszej Ojczyzny. Historii heroicznej i pięknej. Historii, którą wielu chciałoby dziś zmarginalizować, w imię dążeń do „europejskiej unifikacji”!

Przygotowania do uroczystości

W najbliższych dniach społeczność przynależna do tej świątyni przeżywać będzie dwa ważne wydarzenia.
Pierwszym wydarzeniem będzie odpust parafialny ku czci patrona - św. Michała Archanioła. Odbędzie się on w czwartek, 29 września br. Głównej Mszy św. odpustowej, o godz. 18.00, przewodniczyć będzie bp Edward Białogłowski. Święty Michał Archanioł cieszy się szczególną czcią wśród parafian. W każdy pierwszy wtorek miesiąca, wierni licznie gromadzą się na Wieczorze Anielskim. Rozpoczyna się on o godz. 18.30 godzinkami do św. Michała Archanioła, następnie jest Msza św. i procesja z koronką do Chórów Anielskich. Przez pośrednictwo tego świętego wierni polecają Bogu Ojczyznę, parafię, swoją rodzinę i osobiste intencje.
Drugim wydarzeniem będą organizowane w dniach od 2 do 9 października br. misje parafialne. Program misji został bardzo starannie zaplanowany. Przeprowadzą je i nauki wygłoszą księża Michalici. Będzie to okazja do pogłębienia życia duchowego przez słuchanie Słowa Bożego oraz świadome i aktywne uczestnictwo w życiu liturgicznym i sakramentalnym Kościoła. Jest to okazja i propozycja nie tylko dla parafian, ale dla każdego, kto pragnie pojednania z Bogiem. Również dla tych spoza granic parafii. Pomódlmy się wspólnie! Drzwi naszej świątyni stoją otworem każdego dnia, dla każdego, komu bliski jest św. Michał Archanioł, komu na sercu leży prawdziwe Dobro.
Wcielając w czyn hasło: „W komunii z Bogiem”, opieramy się wszelkim przejawom zła, które często przebrane w modny i atrakcyjny kostium estradowego artysty, czy pod postacią eksponowanego medialnie „awangardowego” dzieła sztuki, usiłuje nam wmówić, przekonać nas, że wiara naszych ojców jest przeżytkiem i domeną prostaczków, a nie „światłych Europejczyków”.

Wszystkich nas łączy jedno

Różne są odmiany szczęśliwości. Różne są też wybory i kryteria wartości, którymi kierujemy się w życiu. Nam „prostaczkom” zdecydowanie nie odpowiada koncert grupy, na którym profanuje się Biblię. Czujemy się i jesteśmy Europejczykami, którzy jednak zdecydowanie wolą od tego rodzaju koncertu, posłuchać śpiewu, jaki proponuje nam np. parafialny chór „Michael”. Zamiast oglądać kontrowersyjną i obrazoburczą rzeźbę, wolimy nacieszyć swe oczy pięknem witraży. Są one ozdobą każdej sakralnej budowli. Nasze zostały zamówione na teraźniejszy jubileusz parafii. Przedstawiają różne sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Wszystkie łączy jeden, najważniejszy motyw: zwycięstwo dobra nad złem, jakże budujący i krzepiący, dający nadzieję!
Sztuka sakralna, której częścią są m.in. witraże, w tym również te w kościele pw. św. Michała Archanioła w Rzeszowie, zawsze wywołuje pozytywne emocje. Przychodzi nagle radosna i przemożna ochota, by zaśpiewać wówczas hymn Jana z Czarnolasu „Czego chcesz od nas Panie, za Twe hojne dary”, a zaraz potem: „Michael - Któż jak Bóg”!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście

2026-04-23 12:43

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

To jest największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście. I jeśli nawet nas karci, to tylko dlatego, abyśmy mieli wieczne szczęście, abyśmy się nie pogubili na drogach świata, a jeśli się pogubiliśmy, abyśmy odnaleźli właściwą drogę do Niego i bezpiecznie doszli ku obfitości życia wiecznego.

1. Woła on swoje owce po imieniu. W oczach Boga nikt nie jest anonimowy. Każdy z nas, mały czy wielki, bogaty czy biedny, osoba wpływowa czy bez znaczenia, młody czy star szy wiekiem – dla Boga każdy jest jedyny, ważny, wyjątkowy. Nikt zatem nie może czuć się pominięty czy niedostrzeżony. Wszyscy ludzie, każdy z nas, są członkami rodziny Jezusa. Każdemu z ludzi Chrystus rezerwuje czas, tak długi, jakiego potrzebuje, aby mógł się odnaleźć w natłoku różnych spraw i problemów, w kontekście cierpienia czy choroby, sytuacji smutnych czy radosnych. Chrystus mnie widzi i wie, czego potrzeba mi najbardziej, za czym tęsknię, czego się boję, czego pragnę… Bóg widzi, kim jestem i widzi mnie takim, jaki jestem. Nawet jeśli Mu nic nie mówię, On o tym wie i to widzi. Bywa często tak, że nie wiem, w jakich słowach opowiedzieć Bogu o tym, co mnie spotyka, czego doświadczam, co mnie boli lub smuci. Lecz On wie o tym na długo przedtem, zanim ja Mu o tym opowiem. I to jest piękne! Prawda o tym rodzi nadzieję, rozwesela serce. Ewangelia mówi ponadto: Wyprowadza je. Jezus „wyprowadza” nas „na zewnątrz”. Czyli gdzie? Jezus nie trzyma nas w naszych trudnościach. Nie są Mu miłe nasze cierpienia, strapienia, lęki, niepokoje. Owszem, zna je, ale nie jest bez silny względem nich. Jest Bogiem, dlatego może i chce „wy prowadzić” nas na zewnątrz, poza nie, na nowe przestrzenie. Kiedy to czyni? I w tym właśnie jest problem. Wyłącznie On, Bóg, zna czas i miejsce, kiedy i gdzie nas wyprowadza. Ważne więc, aby Mu zaufać. Wiara mówi, że nasz Bóg jest Bogiem wielkich perspektyw, przestrzeni otwartych, wizji szerokich, przyszłości bez granic. Jezus Chrystus jest Panem życia, nie śmierci.
CZYTAJ DALEJ

Siostra, która pozostała

2026-04-26 08:23

[ TEMATY ]

s. Małgorzata Banaś

60. rocznica śmierci

archiwum CSFN

Są święci, których życie zamyka się w jednej dramatycznej chwili. Są też tacy, których świętość dojrzewa długo, w ciszy, samotności i codziennej wierności. W sześćdziesiątą rocznicę śmierci s. Małgorzaty Banaś, nazaretanki z Nowogródka wspominamy kobietę, która po tragedii swojej wspólnoty została przy grobie Męczennic, przy farze, przy tabernakulum i przy ludziach.

Siostra Małgorzata Banaś była świadkiem jednej z najbardziej przejmujących historii XX wieku.
CZYTAJ DALEJ

Stulecie serafitek

2026-04-26 14:19

[ TEMATY ]

Toruń

Renata Czerwińska.

Zgromadzenie Córek Matki Bożej Bolesnej – siostry serafitki – świętowały dziś sto lat posługi w Toruniu. Eucharystii w parafii ojców franciszkanów przewodniczył i homilię wygłosił bp Józef Szamocki.

W homilii zwrócił uwagę na charyzmat św. Franciszka, naśladującego Chrystusa w pokorze i posłudze miłosierdzia. Naśladowanie Dobrego Pasterza ma wymiar przede wszystkim duchowy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję