Reklama

Pasterz powrócił

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

W 1930 r. młody Karol Wojtyła przyjechał do Krakowa na wycieczkę. Był to jeden z najwcześniejszych jego pobytów w katedrze na Wawelu. Gdy zamieszkał w Krakowie, do katedry przychodził, by skorzystać z sakramentu pojednania. Zanotowano nawet, że w dzień wybuchu II wojny światowej odbył spowiedź pierwszopiątkową. Niejednokrotnie usługiwał w uroczystych Mszach św. jako kleryk, a prymicje odprawił 2 listopada 1946 r. w krypcie św. Leonarda. W 1958 r. przy ołtarzu głównym ks. Wojtyła został konsekrowany na biskupa, w 1964 r. odbył w katedrze swój ingres na arcybiskupa metropolitę krakowskiego, a 3 lata później został kreowany kardynałem. Z tego pradawnego wzgórza wysłał do pracy apostolskiej, przez udzielenie święceń kapłańskich, blisko 470 księży. Wielokrotnie, już jako głowa Kościoła powszechnego, przybywał na to miejsce, by modlić się u stóp ołtarza św. Stanisława, a także Krzyża Wawelskiego i relikwii królowej Jadwigi, którą sam wpisał w poczet świętych. Tym razem powrócił do swojej katedry jako błogosławiony.
Zapewne wiele razy Karol Wojtyła słyszał donośny głos dzwonu Zygmunta, który dzwonił, gdy bp Wojtyła obejmował diecezję, gdy został mianowany kardynałem, gdy na Watykanie zebrani ludzie usłyszeli „Habemus papam”. Ogłaszał również całej ojczyźnie smutną wiadomość, że Papież Polak powrócił do Domu Ojca. Teraz dzwonił radośnie, ogłaszając, że Kościół zyskał nowego błogosławionego.

Relikwie w księdze Ewangelii

Widząc ścisły związek, jaki połączył bł. Jana Pawła II z katedrą wawelską, ks. prał. Zdzisław Sochacki, proboszcz katedralny, zwrócił się z prośbą do kard. Stanisława Dziwisza o przekazanie relikwii nowego błogosławionego, żeby i na tym miejscu mógł być obdarzony czcią ludu, któremu tak długo przewodził jako biskup. Prośba została przyjęta. Na kilka dni przed uroczystością beatyfikacyjną w Rzymie, przekazano katedrze relikwiarz w kształcie otwartej księgi Ewangelii, zawierający ampułkę z krwią Papieża. Został on zaprojektowany i wykonany przez włoskiego artystę Carlo Balljana. Pod herbem papieskim umieszczono łacińskie słowa, które Papież wypowiedział na początku swojego pontyfikatu „Nolite timere” - Nie bójcie się. Jan Paweł II po raz kolejny przebył drogę po 18 schodach, wiodących do głównych drzwi katedry, by po beatyfikacji mogli przychodzić do niego wierni, nie tylko z Krakowa, ale z całego świata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowa kaplica

Reklama

Każdy może zatrzymać się na chwilę modlitwy w kaplicy dedykowanej bł. Janowi Pawłowi II, która została zaaranżowana, dzięki Księdzu Proboszczowi, w kaplicy bp. Konarskiego w południowej nawie katedry. Dlaczego wybrano akurat to miejsce? M.in. dlatego, że jest ono ogólnie dostępne zarówno dla osób przychodzących do katedry na modlitwę, jak i dla tych, które ją tylko zwiedzają. Również obraz przedstawiający św. Joachima i św. Annę, umieszczony w ołtarzu kaplicy, wiąże się z nauczaniem Papieża, dla którego tak ważna była rodzina. Kaplica stanie się teraz szczególnym miejscem modlitw za małżeństwa, dzieci poczęte, młodzież szkolną i studentów. Na specjalnym pulpicie umieszczono Pismo Święte, aby można było przeczytać i zagłębić się w Słowo, które Bóg kieruje do każdego z nas. Przez pierwszy tydzień maja znajdował się tam wspomniany wcześniej relikwiarz.

Prośby i podziękowania

W kaplicy znajduje się też specjalna skrzyneczka, do której można wkładać prośby i podziękowania dla bł. Jana Pawła II. Cieszy się ona wielką popularnością: już przez pierwsze dwa tygodnie złożono do niej kilkaset kartek. Dlatego musi być opróżniana codziennie. Na karteczkach zapisano prośby osobiste, rodzinne, podziękowania i świadectwa tego, że kult Papieża trwa od momentu jego śmierci. Wszystkie intencje są omadlane, m.in. w każdy pierwszy czwartek miesiąca (dzień kapłański) będzie odprawiana Msza św. Podczas nabożeństw majowych w katedrze, po odśpiewaniu litanii do Matki Bożej, odczytywano kilka intencji, a po nich modlono się Litanią do bł. Jana Pawła II. Ksiądz Proboszcz podsumował ostatnie dni: - Patrząc na to, co dzieje się w kaplicy przy relikwiach błogosławionego Papieża, jestem zadziwiony wielkim szacunkiem i wiarą ludzi we wstawiennictwo Jana Pawła II. Kiedy pasterzował z Watykanu całemu Kościołowi, pomimo wielu zajęć, zawsze myślał o Polsce. Powtarzał najbliższym współpracownikom, że codziennie wędruje po katedrze wawelskiej i zbliża się do ołtarzy i pomników, które się w niej znajdują, i modli się za nas. Mówił np.: „Idę do Jadwigi i modlę się za kobiety i dziewczęta”.

Miejsce w konfesji

Kard. Stanisław Dziwisz przed beatyfikacją, podczas uroczystości ku czci św. Wojciecha w Gnieźnie, zauważył, że Bóg w swej dobroci obdarował naród Polski przewodnikami i świadkami. Na pierwsze tysiąclecie otrzymaliśmy św. Wojciecha, na drugie św. Stanisława, a teraz, na trzecie tysiąclecie mamy bł. Jana Pawła II. Katedra Wawelska ma to szczęście, że miała swoich wielkich pasterzy w osobach św. Stanisława, bł. Wincentego Kadłubka i kard. Karola Wojtyły. Dlatego też kard. Dziwisz zapragnął, aby relikwiarz z ampułką krwi Papieża znalazł się przed trumną z relikwiami św. Stanisława w konfesji. W tym momencie nie ma możliwości ucałowania tych relikwii, ale trwają prace nad przygotowaniem specjalnego postumentu przy wejściu do konfesji, aby każdy miał możliwość zobaczyć je z bliska i odpowiednio uczcić.

Beatyfikacja i co dalej?

Gdy więc znajdziesz się kiedyś na Wzgórzu Wawelskim i pójdziesz pomodlić się przy relikwiach bł. Jana Pawła II, pamiętaj nie tylko o tym, że był Polakiem i wielkim papieżem, ale że poprzez swoje nauczanie i spotkania przyprowadził wielu ludzi do Boga. Jeśli chcesz się z nim utożsamiać, powinieneś wiedzieć - chociaż po części - o czym mówił, aby jego słowa były w nas wszystkich żywe. Jest wielu świętych i błogosławionych, o których dzisiaj mało kto pamięta. Czy z Janem Pawłem II będzie tak w przyszłości? To wszystko zależy teraz od nas. Co my z tym zrobimy i co przekażemy przyszłym pokoleniom?

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto ma uszy do słuchania, niech słucha

2026-01-20 10:11

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Pierwsze czytanie pokazuje Salomona w szczycie powodzenia. Królowa Saby słyszy o jego sławie „ze względu na Imię Pana” i przybywa do Jerozolimy. Narrator wiąże mądrość króla z Bogiem Izraela, a nie wyłącznie z talentem politycznym. Saba bywa łączona z państwem Sabaʾ w południowo‑zachodniej Arabii, znanym ze szlaków kadzidła i przypraw; jako stolicę wskazuje się Maʾrib na terenie dzisiejszego Jemenu. Opis karawany z wielbłądami i wonnościami pasuje do realiów handlu pustynnego. W świecie starożytnego Wschodu spotkanie władców bywało także próbą mądrości. Królowa „wystawia go na próbę” zagadkami (ḥîdôt). Taki gatunek pytań pojawia się też w Biblii, na przykład w historii Samsona. Salomon odpowiada na wszystkie, a autor podkreśla, że nic nie było przed nim ukryte. Królowa ogląda stół, urzędników, służbę oraz ofiary w świątyni. Jej mowa kończy się błogosławieństwem Pana, który umiłował Izraela na wieki i ustanowił Salomona królem dla wykonywania prawa i sprawiedliwości.
CZYTAJ DALEJ

Uczona siostra

Niedziela Ogólnopolska 6/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

patron

święta

św. Scholastyka

Adobe.Stock.pl

Św. Scholastyka z Nursji

Św. Scholastyka z Nursji

Dlaczego? Ponieważ imię św. Scholastyki wywodzi się z łacińskiego słowa scholasticus, które oznacza osobę uczoną, studenta bądź nauczyciela. Ponadto Scholastyka była bliźniaczą siostrą św. Benedykta z Nursji, jednej z bardziej znanych kościelnych postaci.
Św. Scholastyka z Nursji ur. 2 marca 480 r. zm. 10 lutego 543 r.

Scholastyka żyła na przełomie V i VI stulecia w Italii, a konkretnie w Umbrii. Wzorując się na bracie Benedykcie, który założył pierwszy męski klasztor, uczyniła podobnie wobec kobiet. Tak powstały zakony benedyktynów i benedyktynek, a najbardziej znane związane z nimi miejsce to Monte Cassino.
CZYTAJ DALEJ

Całun Turyński – naukowcy podważają hipotezę o średniowiecznym fałszerstwie

2026-02-10 21:56

[ TEMATY ]

całun turyński

Graziako

Włoscy eksperci opublikowali na łamach czasopisma „Archaeometry” odpowiedź na badania brazylijskiego naukowca, według których Całun Turyński powstał przy wykorzystaniu średniowiecznego reliefu. Hipotezę tę uznają za niedopracowaną pod względem metodologicznym i nieuzasadnioną historycznie.

Brazylijski badacz Cicero Moraes zaprezentował latem ubiegłego roku cyfrową rekonstrukcję obrazu Całunu Turyńskiego, a jednocześnie świat obiegła jego hipoteza, zgodnie z którą całun jest fałszerstwem, stworzonym przy pomocy średniowiecznego reliefu. Komentarz opublikowany niedawno w czasopiśmie Archaeometry punkt po punkcie podważa słuszność twierdzeń Moraesa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję