Ruszyły przygotowania do drugiej edycji Spotkań Młodych Diecezji Sosnowieckiej, czyli SMDS. Tym razem organizatorzy proponują trzy wrześniowe dni: 23, 24 i 25. W pierwszych dwóch z nich miejscem wiodącym będzie sosnowiecka bazylika katedralna, w ostatnim uczestnicy przeniosą się do parafii św. Floriana w Sosnowcu-Zagórzu.
Inicjatywa SMDS jest odpowiedzią na prośbę pasterza naszej diecezji, bp. Grzegorza Kaszaka, którego pragnieniem było organizowanie cyklicznych, dorocznych spotkań dla młodzieży Kościoła sosnowieckiego. Spotkania Młodych Diecezji Sosnowieckiej to także nawiązanie do pięknej tradycji Forum Młodych, które przeżywaliśmy na początku istnienia naszej diecezji. W założeniach SMDS są kilkudniowymi spotkaniami młodzieży o charakterze ewangelizacyjnym, formacyjnym i kulturalnym. Nie przez przypadek organizowane są na początku roku szkolnego i akademickiego. Chodzi o to, aby u progu tego czasu zaprosić młodzież do formacji we wspólnotach i duszpasterstwach.
Ewangelizacja uliczna, Marsz dla Jezusa, konkurs piosenki religijnej, koncert muzyki chrześcijańskiej, warsztaty, Msza św. i nabożeństwa - to tylko niektóre elementy SMDS zaplanowane na wrzesień 2011 r.
Jednocześnie ze Spotkaniem Młodych organizowany jest Festiwal Pieśni Liturgicznej i Piosenki Religijnej. Jego celem jest ożywienie działalności scholi i zespołów działających przy parafiach naszej diecezji. Festiwal jest również adresowany do zespołów działających w szkołach, z nadzieją, że będą one coraz aktywniej włączać się w życie parafii.
Odpowiedzialnym za Festiwal Pieśni Liturgicznej i Piosenki Religijnej jest ks. Piotr Pilśniak, dyrektor Ogólnopolskiego Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Będzinie. Wiadomo już, że pierwszego dnia odbędzie się pierwsza cześć przesłuchań II Diecezjalnego Festiwalu Pieśni Liturgicznej i Piosenki Religijnej.
Celem Spotkań Młodych Diecezji Sosnowieckiej jest także promocja życia i rodziny. Organizatorzy i uczestnicy podkreślają tę ideę poprzez wspólny Marsz dla Życia i Rodziny. Na prośbę samej młodzieży, jego trasa będzie nieco dłuższa niż w ubiegłym roku. „Dopracowujemy jeszcze szczegóły całej trasy. Dziś już wiadomo, że Marsz zakończy się przed sosnowiecką katedrą, na specjalnie przygotowanej scenie. To przy niej zaplanowana jest konferencja, koncert i wieczorne nabożeństwo. Nie zabraknie też innych niespodzianek” - zapewniają organizatorzy.
W ostatnim dniu SMDS planowany jest rodzinny piknik na placu przy kościele św. Floriana w Sosnowcu-Zagórzu. Rozpocznie go niedzielna Eucharystia. Potem będzie czas radości i śpiewu. Być może będą też góralskie przyśpiewki… „We wrześniu ubiegłego roku przy sosnowieckiej katedrze miało miejsce wydarzenie, co do którego niektórzy byli na początku sceptycznie nastawieni. To pierwsze spotkanie przekonało jednak, jak bardzo młodzi ludzie potrzebują takich wspólnotowych inicjatyw. Do kolejnego spotkania jeszcze kawałek czasu, już nie mogę doczekać się tych przeżyć. Mam nadzieję, że i pogoda, i ludzie wzorem ubiegłego roku dopiszą” - mówi Ewa Żak, uczestniczka SMDS.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.
Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”.
Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat.
Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
Pierwsza edycja monet watykańskich podczas tego pontyfikatu
Ukazała się pierwsza edycja monet watykańskich za pontyfikatu Leona XIV. Na ośmiu nowych monetach wygrawerowano herb i wizerunek obecnego papieża.
Jak informuje Gubernatorat Państwa Watykańskiego, inspiracją dla artystów-grawerów był papieski herb: lilia, symbol czystości i pobożności maryjnej, oraz płonące serce przebite strzałą nad otwartą księgą, symbol duchowości augustiańskiej i mocy Słowa Bożego, zdolnego przemienić ludzkie serce. Gubernatorat zwraca uwagę, że nie był to wybór estetyczny, lecz prawdziwy hołd złożony Papieżowi i bezpośrednie nawiązanie do nowego pontyfikatu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.