Reklama

5 pytań do … Marka Jakubiaka

5 pytań do … Marka Jakubiaka, polityka, posła na Sejm VIII kadencji, Prezesa Federacji dla Rzeczypospolitej

[ TEMATY ]

5 pytań do...

Marek Jakubiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piotr Grzybowski: Panie Pośle, jak to się stało, że przedsiębiorca zdecydował się wejść do polityki?

Marek Jakubiak: To był autentyczny bunt. Policzyłem swoje szable, to znaczy menagerów, wszystkich, którzy u mnie pracowali, zapytałem ich, czy dadzą radę beze mnie prowadzić dalej interes i powiedziałem, że jeżeli nie będziemy zmieniać sami, to nikt nam nie zmieni Polski tak, żeby przedsiębiorczość mogła mieć swoje stabilne miejsce w polityce. Mało nas jest do pieczenia tego chleba. Naprawdę. W Parlamencie lobby historyczno- dziennikarskie jest przeokrutnie wielkie, natomiast najczęściej są to ludzie, którzy uważają, że pieniądze pochodzą z konta, a nie z ciężkiej pracy, więc takie mamy ustawodawstwo, jakich mamy posłów. A ponieważ uważam, że przedsiębiorczość jest sercem organizmu, a społeczeństwo krwią, to powinniśmy jednak dbać o to serce, bo jak stanie, to po prostu wszyscy padniemy.

PG: Pana staż polityczny jest tyleż krótki, co burzliwy. W wyborach parlamentarnych w 2015 startował Pan z komitetu wyborczego Kukiz’15, współtworzył Pan stowarzyszenie Endecja, powołał Pan partię Federacja dla Rzeczpospolitej, której został Pan prezesem. Czy wciąż poszukuje Pan swojej drogi politycznej?

Reklama

MJ: Wie Pan, ja mam gigantyczne dwa sukcesy polityczne. Po pierwsze, wyborcy do mnie mówią „Panie Marku”, albo „Panie Pośle” i dla mnie jest to o tyle zaszczyt, że nikt mnie nie wyzywa na ulicy, tylko zazwyczaj podchodzą do mnie ludzie i zwracają się per Panie Marku. Jestem z tego powodu bardzo dumny. Rozpoznają mnie - to jest druga rzecz. Trzecia rzecz jest taka, że jeżeli chodzi akurat o Endecję, to wszyscy razem wykonywaliśmy polecenia Pawła Kukiza, bo to były jego pomysły powołania takiego stowarzyszenia, ale on sam nie chciał się angażować i delegował do tego tematu mnie. Natomiast tak naprawdę, to ja powołałem Federację dlatego, że Paweł Kukiz chciał mnie usunąć z Kukiz’15. Nie chciałem dopuścić do sytuacji, kiedy moi przyjaciele przeciwko mnie głosują, bądź nie głosują, wszystko jedno. Nie chciałem ich stawiać w tak dwuznacznej sytuacji, więc sam po prostu odszedłem. Panie Redaktorze, ja uważam, że ważniejsze dla mnie jest lustro, niż bycie albo nie-bycie w Sejmie. Oczywiście, to jest wielka godność, to jest wielkie wyzwanie, ale nie za wszelką cenę. Jak widać, będąc poza Sejmem również nie wypadłem ani z mediów, ani z obiegu politycznego, dalej mam coś do powiedzenia i do przekazania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

PG. Co bardziej wciąga: polityka czy biznes?

Reklama

MJ. Jak Pan widzi, już zacząłem kręcić się na krześle, jak tylko takie pytanie słyszę, bowiem mamy do czynienia z dwoma światami. Polityka to jest długodystansowy bieg, który po drodze ma różne niespodzianki, których nie da się przewidzieć, bo tutaj mówimy o emocjach ludzkich, o przyzwyczajeniach, o wychowaniu itd. Wiele jest składowych, które razem kumulują się na postawy posłów, kolegów, koleżanek itd. Ja tego doznałem, więc wiem. Przedsiębiorczość, którą nazywam postawą heroiczną (bo w Polsce, w zagmatwanym prawie gospodarczym, krótkodystansowo można osiągać sukcesy) i która tak buduje adrenaliną życie człowieka, że potrafi cały wolny czas na tę swoją działalność przeznaczyć. Ja tego doznałem i w jednym, i drugim. W tej chwili, dzisiaj gnałem do Pana z Lwówka Śląskiego, z jednego ze swoich przedsiębiorstw, gdzie obecnie się zaangażowałem, bo trzeba pomóc temu dzieciakowi mojemu i wciągnęło mnie znowu z kopytami. To jest tak, że po prostu tu się nie da. Wczoraj oprowadzałem po tym swoim browarze ponad 100 osób, wycieczki robiłem, organizowałem, byli ludzie z całej branży spożywczej i powiem, że nie tylko warto mieć swoje zdanie w polityce, ale warto też mieć wiedzę na temat tego, co się robi, jakie się ma plany, bo to zaraża. Wczoraj 100 osób zaraziłem optymizmem i wczoraj 100 osób rozjechało się i jeszcze do późnych godzin nocnych dyskutowali na temat wycieczki, tego przekazu, który pokazywałem, że takie przedsiębiorstwo, jak browar w Lwówku ma 900 lat, tysiące Jakubiaków po drodze, setki piwowarów, a on dalej istnieje. Warto mieć taki przekaz, że my to wszystko robimy z jakiegoś powodu, najczęściej chcemy zbudować coś we własnej rodzinie, przekazać coś dzieciom, podnieść im standard życiowy, podnieść oczywiście swoją rangę w życiu gospodarczym i życiu prywatnym. To są te cele, które nam przyświecają.

PG: Z punktu widzenia przedsiębiorcy, co nam najbardziej przeszkadza, aby szybciej gonić gospodarki zachodnie?

PG: Nie ma z czego się śmiać, bo rząd Mateusza Morawieckiego idzie do przodu, ale bardzo drobnymi krokami. Ja cały czas mówię, od 5 lat powtarzam, (zresztą Federacja ma to w swoim programie), że dzisiaj nie ma możliwości naprawiania państwa bez likwidacji pewnych działów. To znaczy: jak stwierdzamy, że pewien dział, tak jak np. Departament Podatku CIT jest nie do naprawienia, to trzeba cały ten dział zwolnić i wprowadzić w to miejsce naprawczy system, polegający na tym, że wprowadzamy podatek zryczałtowany, bezobsługowy i wtedy mówimy o produktywności, o wydajności jednego pracownika. Tutaj, gdybyśmy wprowadzili 1% podatek przychodowy, cenotwórczy, nie kosztotwórczy i kasowy, a nie memoriałowy, to urzędnik przychodziłby tylko skontrolować nas w jednym aspekcie: czy 1 zł od 100 zł zarobionych odprowadziłem, czy nie - i koniec dyskusji z urzędnikiem. Dzisiaj, Panie Redaktorze, jest prawie pół miliona interpretacji wydanych przez urzędy skarbowe, które oprócz tego, że wydają te interpretacje, to jeszcze z nimi się nie zgadzają. I są interpretacje interpretacji interpretacji. To pytam się: w takich warunkach jak Jakubiak ma wiedzieć, kiedy cokolwiek robi zgodnie z prawem, a kiedy niezgodnie z prawem?. Więc to jest tak, że najczęściej przedsiębiorcy dowiadują się, że zrobili błąd, że z automatu stają się jakimiś przestępcami, kiedy do nich przychodzi kontrola, a oni cały czas mają świadomość, że robili dobrze. Pytam się: czy Polacy zasługują na takie prawo ? Już nawet kiedyś Jarosław Kaczyński powiedział w jednym z wywiadów, że zastanawia się nad tym CIT-em, bo tak naprawdę, jeżeli tego podatku można nie płacić, to po co taki podatek ? Logiczne? Logiczne, ale dlaczego w tym kierunku nic dalej nie idzie ? Wydajność, efektywność podatku CIT, Panie Redaktorze, to jest 0,7%. Takie Tesco, proszę Pana, w Polsce nie zapłaciło nigdy podatku CIT, a miliardami obraca. Ja już nie będę wskazywał nazw, bo tego jest cała masa, ale po prostu jesteśmy wykorzystywani przez własną naiwność. Mamy przekonanie, że „gość w dom, Bóg w dom”, tymczasem koncerny to jest żaden gość, to są zwykłe organizacje, które przychodzą tu czerpać całymi rękami zyski, nic więcej, tu nie ma żadnego podtekstu ideologicznego, politycznego, czy narodowego. Po prostu - korporacja nie ma imion i nazwisk, oni przychodzą i czerpią, co im się da. I tyle. Natomiast PKB utrzymują i budują najczęściej tacy ludzie, jak ja. 2,5 mln takich jak ja, mniejszych, większych, ale jednak warto by się trochę pochylić i wprowadzić tym ludziom po prostu spokojny sen, zwyczajnie spokojny sen.

PG: Za trzy lata kolejne wybory do Parlamentu. Czy zobaczymy w nim Marka Jakubiaka?

MJ: Panie Redaktorze, z wielką pokorą i spuszczoną głową będę oczekiwał werdyktu wyborców, bo to nie ja decyduję, tylko oni. Niestety, w tej konfiguracji ordynacji wyborczej wszystko zależy od tego, na jakich listach się jest, bowiem to nie są JOWy. Gdyby było w JOWach, to bym Panu powiedział: zawalczę, dlatego, że moi ludzie, którzy mnie znają, mają jakieś tam wyrobione zdanie i zapewne podjęliby jakąś tam decyzję na moją rzecz, myślę, że pozytywną. Natomiast nie ma tych JOWów, nie ma co w tej chwili rozdzierać szat. Sądzę, że za 3 lata w kampanii do Parlamentu będę na jakiejś tam liście, pewnie właśnie Federacji. Po prostu, Federacja musi być koalicyjna, musi mieć możliwości koalicyjne, musi spełniać pewnego rodzaju wymagania koalicyjności i po prostu trzeba blokiem iść do wyborów.

2020-09-19 08:37

Oceń: +7 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

[ TEMATY ]

Nakazane święta kościelne

Karol Porwich/Niedziela

Publikujemy kalendarz uroczystości i świąt kościelnych w 2026 roku.

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
CZYTAJ DALEJ

Afryka i Azja: rośnie liczba powołań kapłańskich

2026-04-29 07:27

[ TEMATY ]

Afryka

azja

Vatican Media

Ponad 5 tysięcy nowych seminarzystów w ciągu jednego roku – tak dynamiczny wzrost powołań kapłańskich odnotowano w Afryce i Azji. Dane Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła pokazują wyraźny rozwój Kościoła w regionach misyjnych, gdzie – jak podkreślają duszpasterze – wciąż silnie odczuwana jest potrzeba kapłanów.

Jak podaje miesięcznik Il Timone, w roku akademickim 2024–2025 liczba seminarzystów osiągnęła ponad 88 tysięcy w 801 seminariach. Rok wcześniej było to blisko 83 tysięcy w 778 ośrodkach. Oznacza to wzrost o ponad 5 tysięcy powołań oraz powstanie 23 nowych seminariów w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy.
CZYTAJ DALEJ

Muzycy swojemu miastu

2026-04-29 19:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W ostatnią niedzielę kwietnia muzyczny kod 108, czyli komplet symfonii Józefa Haydna po raz pierwszy w Łodzi zaprezentowała Orkiestra Kameralna Polish Camerata. - Koncerty są częścią XI festiwalu Polish Camerata Swojemu Miastu w kościele Ewangelicko – Reformowanym. W ramach festiwalu zaplanowano bezpłatne koncerty, które są prawdziwym świętem muzyki dla mieszkańców Łodzi. Koncerty odbędywają się w pięknych wnętrzach Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Łodzi przy ul. Radwańskiej 37 – tłumaczą organizatorzy. Patroni honorowi festiwalu to: Prezydent miasta Łodzi Hanna Zdanowska, Jej Magnificencja Rektor Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi prof. dr hab. Elżbieta Aleksandrowicz oraz Biskup Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP - Ksiądz Przemysław Semko Koroza. W ramach koncertu „Muzyczny KOD 108! XI festiwal "Camerata Swojemu Miastu" wybrzmiały Symfonia B-dur Hob. I:51, Symfonia g-moll Hob. I:83 (la Poule) oraz Symfonia Es-dur Hob. I: 91 – oczywiście wszystkie autorstwa Joseha Haydna. Jak podkreślają organizatorzy, cykl koncertów „Muzycy swojemu miastu” odbywa się w miejscu dedykowanym osobom ze szczególnymi potrzebami, zgodnie z ustawą z dnia 19 lipca 2019 roku, o zapewnianiu dostępności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję