Reklama

Świętujemy?

Od tego roku Uroczystość Ofiarowania Pańskiego jest dniem wolnym od pracy. Czy dzięki temu będziemy uroczyściej świętować ten dzień? Zapytaliśmy o to kilka osób

Niedziela małopolska 2/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W święto Trzech Króli, wracając z pracy, wstępowałam na Mszę św. popołudniową u Ojców Dominikanów. Po wprowadzeniu wolnego w tym dniu będę uczestniczyć w nabożeństwie przed południem.
Katarzyna

W święto Trzech Króli bez względu na to, czy to byłby dzień powszedni, czy wolny - uczestniczyłbym we Mszy św.
Jan

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Odkąd sięgam pamięcią, zawsze w święto Trzech Króli trzeba było pójść do pracy, co nie zwalniało nas z przemiłego obowiązku uczestnictwa tego dnia we Mszy św. Do całego dnia świątecznego musimy się więc trochę przyzwyczaić, co z pewnością nie będzie problemem i jest to czas radosnego kolędowania, jasełek, herodów itp. można więc będzie to święto pięknie „zagospodarować”.
Konrad

Zdecydowanie zmieni, bo pozwoli lepiej przeżyć, a dotychczasowe świętowanie było dość marne.
Weronika

Oczywiście, że świętujemy ten dzień. Wydaje się zatem, że dzień wolny nastawienia do tej uroczystości nie zmienił, ale lepiej mieć więcej czasu na spokojne, a zatem głębsze, przeżywanie tego święta.
Magda

Reklama

Żadne obowiązki nie uniemożliwiały mi dotychczas obchodzić święto Objawienia Pańskiego. Obawiam się jednak, że wprowadzenie dnia wolnego od pracy zostanie uznane przede wszystkim za nowy „obowiązek mszalny”, poza którym czas będzie pozbawiony refleksji.
Kuba

Oczywiście, cieszę się, że święto Trzech Króli będzie dniem wolnym od pracy, chociaż i tak do tej pory każdego roku uczestniczyłam wraz z rodziną w Eucharystii i pod tym względem niczego to nie zmieni, aczkolwiek wyjątkowość tego dnia będzie z pewnością bardziej odczuwalna. Natomiast, gdybym miała wybierać, to wolałabym, żeby owym wolnym dniem był Wielki Piątek. Od dłuższego bowiem czasu co roku obserwuję, że zbyt mało ludzi bierze udział w obrzędach Triduum Paschalnego, być może właśnie z braku czasu. Gdyby więc wyjść naprzeciw ludziom pracującym zawodowo, myślę, że byłoby to z korzyścią i dla nich - jako katolików, i dla całego Kościoła.
Jola

Bardzo bym chciała, żeby to święto nie było tylko dniem, w którym trzeba iść na Mszę św., ale byśmy nauczyli się je prawdziwie świętować. Myślę, że my jako społeczeństwo niekoniecznie to potrafimy - dotyczy to nie tylko święta Trzech Króli, ale każdych świąt, poczynając od niedzieli. Być może przydałaby nam się jakaś podpowiedź - w jaki sposób można przeżywać dni świąteczne, nie ograniczając się tylko do uroczystego obiadu w gronie rodziny i odpoczynku.
Mam takie przekonanie i jednocześnie niedosyt, że wszystkie święta roku liturgicznego powinny skłaniać nas do pochylenia się nad Pismem Świętym. Żebyśmy potrafili rodzinnie nie tylko jeść i pić, ale także wsłuchiwać się w Słowo Boże, rozważać je, rozmawiać o nim, próbować przekuwać je na konkrety. I tak wyobrażam sobie prawdziwe świętowanie. Niestety, w moim domu również jeszcze nie potrafimy wspólnie pochylać się nad Pismem Świętym. Ale bardzo chcemy się tego nauczyć...
Agata

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kod pocztowy ważniejszy niż talent? Uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse

2026-02-20 20:55

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Żyjemy w epoce światłowodu, e-dzienników i wirtualnych klas. A jednak mapa Polski wciąż dzieli dzieci na tych z „centrum” i tych z „peryferii”. Badania pokazują, że uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse na dostanie się do prestiżowego liceum niż jego rówieśnik z dużego miasta – nawet przy podobnych wynikach egzaminu. Widać więc, że w edukacji nadal rządzi geografia. I to nie tylko ta z atlasu.

Kilka dni temu czytaliśmy o „geografii możliwości”. To określenie trafia w sedno. Analizy obejmujące lata 2019–2021 pokazują jasno: młodzi ludzie, którzy uczęszczali do szkół podstawowych w dużych miastach (powyżej 100 tys. mieszkańców), mają od siedmiu do nawet dziesięciu razy większe szanse na kontynuowanie nauki w prestiżowym liceum niż ich rówieśnicy ze szkół wiejskich – i to przy porównywalnych wynikach egzaminu ósmoklasisty.
CZYTAJ DALEJ

„Miał serce Boga”. Parafianie oddają muzyczny hołd zmarłemu księdzu

2026-02-20 19:50

[ TEMATY ]

Śp. ks. Roman Patyk

Parafia pw. Św. Marcina w Zadrożu

śp. ks. Roman Patyk

śp. ks. Roman Patyk

Z potrzeby serca, wdzięczności i pragnienia, by pamięć trwała, tak narodził się utwór poświęcony śp. ks. Romanowi Patykowi. O kapłanie, który „szedł razem z ludem”, oraz o piosence będącej osobistym hołdem opowiada w rozmowie parafianin Mariusz Szlachta.

Śmierć kapłana, który przez 12 lat prowadził wspólnotę parafialną, pozostawia w sercach wiernych nie tylko smutek, ale i wdzięczność. W parafii pw. św. Marcina w Zadrożu, której proboszczem był śp. ks. Roman Patyk, pamięć o nim wciąż jest żywa. Jednym z jej wyrazów stał się utwór muzyczny stworzony przez parafianina – Mariusza Szlachtę. To osobiste świadectwo wiary, przywiązania i szacunku wobec kapłana, który jak mówią wierni „miał serce Boga”.
CZYTAJ DALEJ

225. urodziny św. Jana Henryka Newmana

2026-02-21 14:28

[ TEMATY ]

Św. John Henry Newman

św. Jan Henryk Newman

Archiwum

John Henry Newman

John Henry Newman

Nawet osoby religijne zmagają się ze swoim Kościołem. Jan Henryk Newman nie był wyjątkiem. Teolog ten przeszedł burzliwą drogę wiary i życia, przechodząc z Kościoła anglikańskiego do katolickiego, i jest uważany za reformatora teologii. Jego dzieło wywarło głęboki wpływ na życie intelektualne Anglii i Europy w XIX i XX wieku. Jego długie i często ciężkie życie również uwrażliwiało go na pytania i problemy swoich czasów. Newman urodził się w Londynie 225 lat temu, 21 lutego 1801 roku. Papież Leon XIV w uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada ub. r. ogłosił św. Jana Henryka Newmana Doktorem Kocioła Powszechnego.

Jan Henryk Newman (John Henry Newman) urodził się 21 lutego 1801 r. w Londynie jako najstarszy z sześciorga rodzeństwa. Po ukończeniu studiów z zakresu teologii anglikańskiej, w 1824 r. został duchownym Kościoła Anglii. Katolicyzm odkrył podczas podróży na Sycylię i, co w 1833 r., po powrocie do Anglii, przyczyniło się do założenia przez niego Ruchu Oksfordzkiego, działającego na rzecz odnowy Kościoła anglikańskiego, poprzez jego zbliżenie do tradycji i dziedzictwa Kościoła katolickiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję