Minęła połowa ogłoszonego przez Papieża Benedykta XVI Roku Kapłańskiego. Pamiętając o tym, włączmy posługę kapłańską i konkretne osoby do swojej modlitwy.
Jezus Rzeczywiście był tym kapłanem, którego Bóg ustanowił dla ludzi, posłał do nich jako jednego z nich. On zrobił resztę. Od pierwszej chwili ten świat nie był dla Niego przyjazny, a w ostatniej skazał Go na poniżenie i śmierć. Było wielu drwiących z Jego nauczania, takich, którzy zamykali przed Nim drzwi i tych, co zamykali serca. Był Prawdą, której się bali. Jego droga kapłańska była wyboista, a zarazem pełna radości. To ludzie przyczyniali się do cierpienia, także ludzie sprawiali radość. Najważniejsze pozostawił. Miłość do każdego człowieka bez względu na jego postawę, drogę życia i przekonania. Bez względu na wszystkie uczynki. Nawet te, spod krzyża. Stał się wzorem dla tych, którym przekazał naukę o swoim Ojcu.
Kapłan Jeden z tak wielu, których spotykamy na co dzień i w szczególnych momentach swojego życia. W dniu jego przyjścia na świat nie biły żadne dzwony, może komuś z jego bliskich przyszło do głowy, że będzie kimś wyjątkowym. Zwyczajne życie, zwyczajne wybory i niezwykły niepokój, który już zawsze mu towarzyszył, odkąd podjął tę najważniejszą decyzję. Kiedyś szedł ulicą i usłyszał obraźliwe słowo, które ktoś za nim rzucił. Wszyscy wokół zwrócili na niego uwagę, chłodno spoglądając w jego twarz, jakby czekali co zrobi. Wcześniej rzadko czuł się wyróżniony przez swoje powołanie, jednak zaskoczyła go ta niesprawiedliwa ocena. Nie zasłużył na nią. Przypomniał sobie jak przyczynił się do tego, by pewien zatwardziały grzesznik pojednał się z Bogiem tuż przed śmiercią. „Boże, choć Cię nie pojmuję… Boże, jakże ja nie pojmuję, jak nie obejmuję swym rozumem Twoich planów, nie słyszę wskazówek. Jednak spróbuję od nowa nauczyć się cieszyć Twoją Miłością”.
Historia ks. Larry’ego Hollanda z Vancouver nie jest jedynie szokującym epizodem ze szpitalnego korytarza. To znak groźnego przesunięcia granicy: od medycyny, która ma ratować i towarzyszyć, do systemu, który człowiekowi starszemu, osłabionemu i zależnemu od innych, podsuwa śmierć jako jedną z dostępnych możliwości. Właśnie dlatego tej sprawy nie wolno czytać jak sensacji, lecz jak ostrzeżenie.
Jak przeczytałam w portalu Zenith, w kanadyjskim szpitalu 79-letni ks. Larry Holland, człowiek po złamaniu biodra, usłyszał, że „opcją” może być także medycznie wspomagana śmierć. Szok jest tym większy, że nie chodziło o człowieka, który wyraził wolę umierania. Ks. Holland, powtórzę: miał złamane biodro. Potrzebował leczenia, rehabilitacji i zwyczajnej ludzkiej troski. Tymczasem w szpitalu usłyszał nie tylko diagnozę i zalecenia, ale również sugestię, że „opcją” może być MAiD, czyli Medical Assistance in Dying. Jak relacjonował, taka propozycja padła dwa razy: najpierw ze strony lekarza, a po kilku tygodniach wróciła w rozmowie z pielęgniarką. Nie jest to już więc opowieść o jednym niefortunnym zdaniu, jednym lekarzu czy jednej pielęgniarce.
Portugalska policja zaapelowała w sobotę do licznie zmierzających do sanktuarium w Fatimie pątników o uwagę na drodze. Apel ma związek z piątkową śmiercią pielgrzyma, który zginął pod kołami pociągu. Do tragicznego zdarzenia doszło na jednym z przejazdów kolejowych w Coimbrze, na środkowym zachodzie kraju. Ofiara śmiertelna to 66-letni mężczyzna, który udawał się w grupie blisko 70 osób do sanktuarium fatimskiego wraz z około 70 osobami z północnej Portugalii. Według lokalnych mediów w tragicznym zdarzeniu zginął działacz sportowy z miejscowości Vila do Conde.
Od tygodnia w kierunku sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie udają się liczne pielgrzymki piesze, aby dotrzeć tam na 12 maja, kiedy to rozpoczną się uroczystości 109. rocznicy objawień maryjnych. Liczni pątnicy zmierzają do Fatimy także od strony Hiszpanii.
„Moje kochane dziecko ‘Niedziela’” – tak o tygodniku pisała Zofia Kossak w liście wysłanym 25 grudnia 1946 r. z Londynu do Zofii Dragat-Strońskiej. To krótkie, a zarazem niezwykle osobiste wyznanie przywołuje szczególną więź, jaka łączyła wybitną pisarkę z katolickim pismem, które współtworzyła. Widziała w nim nie tylko tygodnik, lecz także misję i narzędzie duchowej odbudowy Polski.
Historię tej niezwykłej relacji przypomina Czesław Ryszka w najnowszej książce „Historia i świętość. Zofia Kossak biografia ilustrowana”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Biały Kruk. Bogato ilustrowane, oparte na źródłach opracowanie ukazuje życie pisarki jako spójną całość, w której twórczość literacka splata się z głęboką wiarą, odpowiedzialnością moralną i zaangażowaniem w odrodzenie życia religijnego w powojennej Polsce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.