Reklama

Pamięć i modlitwa

Młodzi chrześcijanie i Żydzi modlili się na terenie byłego obozu koncentracyjnego na Majdanku w Lublinie. 18 września studenci Abraham Geiger Kolleg z Niemiec, pierwszej po wojnie rabinackiej uczelni w Niemczech, wraz z rektorem rabinem prof. Walterem Homolką, oraz alumni Metropolitalnego Seminarium Duchownego i uczniowie lubelskich szkół, przeszli od bramy wejściowej do mauzoleum. Zjednoczyły ich psalmy w języku hebrajskim i polskim, krótkie komentarze historyczne oraz miejsce, w którym zamordowano tysiące Żydów i Polaków

Niedziela lubelska 39/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spotkanie i modlitwa

Dla gości z Niemiec była to pierwsza wizyta w Polsce oraz możliwość spotkania się w miejscu Holocaustu. Rabin Homolka, jeden z głównych przedstawicieli wspólnoty żydowskiej w Niemczech, dziękując abp. Józefowi Życińskiemu za zaproszenie, napisał, że będzie to pierwsze zaangażowanie berlińskiego Kolegium w dialog żydowsko-katolicki od czasu dopuszczenia przez Kościół tradycyjnej formuły w wielkopiątkowej modlitwie za Żydów. „Obecne kontakty są bardzo delikatne. Chcemy jednak zaangażować się w ten dialog, by wyrazić naszą przyjacielską więź, mimo wyraźnego stanowiska, że obecna forma modlitwy jest niemożliwa do przyjęcia przez Żydów” - napisał. Studenci Abraham Geiger Kolleg, w czasie wizyty w Polsce, poza modlitwą na Majdanku, uczestniczyli w spotkaniach, wykładach i warsztatach, zwiedzili budynek Jeszywas Chachmej, dawnej wyższej uczelni rabinackiej w Lublinie, kirkut i dawny żydowski szpital, a także spotkali się z bp. Mieczysławem Cisło (przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem w Episkopacie Polski), prof. Sławomirem Żurkiem (Pracownia Literatury Polsko-Żydowskiej KUL), ks. prof. Alfredem Wierzbickim (Archidiecezjalne Centrum Dialogu Katolicko-Żydowskiego), prof. Moniką Adamczyk-Garbowską (Zakład Kultury i Historii Żydów UMCS), oraz z zespołem Ośrodka „Brama Grodzka - Teatr NN”, instytucji zajmującej się dokumentowaniem żydowskiego dziedzictwa.

Depozyt Pamięci

W czasie spotkania, stanowiącego część Dni Majdanka oraz III Kongresu Kultury Chrześcijańskiej, rozpoczęto projekt „Depozyt Pamięci”, realizowany wspólnie przez Muzeum na Majdanku oraz Centrum Duszpasterstwa Młodzieży. Ma on na celu spojrzenie na były nazistowski obóz przez pryzmat losów konkretnych więźniów oraz przejmowanie przez młodzież w „depozyt” pamięci o jednym z więźniów Majdanka. Na rozpoczęcie projektu pracownicy Muzeum przygotowali 82 biogramy byłych więźniów obozu, które w Pawilonie Edukacyjnym Muzeum zostały przekazane młodym ludziom. Zadaniem pierwszych 82 osób jest poznawanie losów więźniów (żyjących lub zamordowanych w obozie na Majdanku) lub ich rodzin, zdobywanie dokumentów związanych z ich pobytem w obozie, a także utrzymywanie na różne sposoby pamięci o danej osobie. Do udziału w projekcie młodzież przygotowywała się już w wakacje, poznając historię Majdanka.

Konzentrationslager Lublin

Niemiecki obóz koncentracyjny w Lublinie funkcjonował od października 1941 r. do lipca 1944 r. Według zamysłu Heinricha Himmlera miał być przeznaczony „dla 25-50 tys. więźniów, którzy byliby wykorzystywani w warsztatach oraz na budowach SS i policji”. Planowano stworzenie z niego największego obozu w okupowanej Europie, gromadzącego ok. 250 tys. więźniów. Faktycznie, poza funkcjami obozu jenieckiego i koncentracyjnego, stanowił istotny element realizacji „Ostatecznego Rozwiązania Kwestii Żydowskiej”. Więźniowie (mężczyźni, kobiety i dzieci) pochodzili z ok. 30 krajów, choć większość stanowili Polacy i Żydzi. Spośród prawdopodobnie 150 tys. osób, które przeszły przez obóz, zginęło ok. 80 tys. Większość z nich to Żydzi.

W tekście wykorzystano informacje pochodzące ze strony internetowej Państwowego Muzeum na Majdanku oraz KAI

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

WP.pl: Jak VIP-y, a nie zwykli pacjenci. Tak radni KO korzystali z przychodni

2026-07-14 14:08

[ TEMATY ]

szpital

Adobe Stock

Badania bez kolejki, pomoc w załatwieniu skierowania do specjalistów „na cito”, recepty na SMS-a z jednym słowem: „potrzebuję” - takich świadczeń oczekiwali od personelu przychodni w Piasecznie lokalni politycy KO. Dzwonili bezpośrednio do kierownictwa - pisze we wtorek Wirtualna Polska.

Portal informuje, że Miejskie Centrum Medyczne w Piasecznie jest publiczną przychodnią utworzoną przez Radę Miejską, a placówka podlega nadzorowi burmistrza oraz Rady Społecznej, której członków wybierają radni. Placówka zatrudnia około 170 osób, ma cztery przychodnie i opiekuje się blisko 26 tysiącami pacjentów.
CZYTAJ DALEJ

Św. Kamil de Lellis

Niedziela sosnowiecka 34/2003

[ TEMATY ]

święty

martyrologium.blogspot.com/

Św. Kamil de Lellis, założyciel Zakonu Ojców Kamilianów. Urodził się 25 maja 1550 r. Rodzice przyjęli narodziny syna z radością, ale i z niepokojem, którego powodem był sen matki. Ujrzała chłopca stojącego na czele grupy rówieśników. Każdy z chłopców nosił na piersi czerwony krzyż. Takim krzyżem znaczono przestępców skazanych na karę śmierci. W wieku 17 lat Kamil poszedł wraz z ojcem na wojnę z Turkami. Nie trwało to długo, obydwu złamała choroba. Po śmierci rodziców jeszcze kilkakrotnie zaciągnął się do wojska, jednak wszystkie zarobione pieniądze tracił, uprawiając hazard. Taki styl życia doprowadził go do skrajnego ubóstwa. Pracując przy budowie klasztoru w Manfredonii, spotkał się po raz pierwszy z życiem zakonnym. Wtedy nastąpiło jego nawrócenie i radykalna odmiana życia. Wkrótce Kamil otrzymał upragniony habit franciszkański. Jednak zaniedbana rana na nodze otworzyła się na nowo i Kamil zmuszony był poddać się leczeniu. W szpitalu św. Jakuba w Rzymie spotkał się z ludzką niemocą i cierpieniem. Doświadczenie to spowodowało, że w 1586 r. założył Stowarzyszenie Sług Chorych, a papież Sykstus V nadał towarzystwu przywilej noszenia na zakonnym habicie czerwonego krzyża. 21 września 1591 r. papież Grzegorz XIV podniósł Towarzystwo do rangi Zakonu i nadał mu nazwę: Zakon Kleryków Regularnych Posługujących Chorym.
CZYTAJ DALEJ

WP.pl: Jak VIP-y, a nie zwykli pacjenci. Tak radni KO korzystali z przychodni

2026-07-14 14:08

[ TEMATY ]

szpital

Adobe Stock

Badania bez kolejki, pomoc w załatwieniu skierowania do specjalistów „na cito”, recepty na SMS-a z jednym słowem: „potrzebuję” - takich świadczeń oczekiwali od personelu przychodni w Piasecznie lokalni politycy KO. Dzwonili bezpośrednio do kierownictwa - pisze we wtorek Wirtualna Polska.

Portal informuje, że Miejskie Centrum Medyczne w Piasecznie jest publiczną przychodnią utworzoną przez Radę Miejską, a placówka podlega nadzorowi burmistrza oraz Rady Społecznej, której członków wybierają radni. Placówka zatrudnia około 170 osób, ma cztery przychodnie i opiekuje się blisko 26 tysiącami pacjentów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję