Reklama

Wyprawa na Kresy

Niedziela podlaska 32/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniach od 8 do 11 lipca odbyła się pielgrzymka członków i sympatyków Akcji Katolickiej Diecezji Drohiczyńskiej na dawne wschodnie tereny Rzeczypospolitej. Nasze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy wczesnym rankiem w Sokołowie Podlaskim, nieco później dołączyła do nas „grupa siemiatycka” i dalej razem, powierzając się opiece Matki Bożej, wyruszyliśmy w świat. Poznawanie tego świata zaczęło się od Zamościa - przepięknego XVI-wiecznego miasta założonego przez Jana Zamojskiego. Krótka wycieczka po zabytkowych miejscach zwieńczona została pierwszą pielgrzymkową Mszą św. odprawioną w kościele rektoralnym pw. św. Katarzyny. Po wizycie w Zamościu udaliśmy się w stronę granicy z Ukrainą. Nieco obawialiśmy się tego punktu programu, ale podobno, jak zdradził nasz pilot, udało się w tempie ekspresowym - cóż znaczą krótkie 2 godziny… Do Lwowa dotarliśmy późnym wieczorem, tym późniejszym, że musieliśmy przestawić o godzinę nasze zegarki. Ale za to jakość usług hotelowych przewyższyła nasze oczekiwania - czysto, ładnie i wygodnie. A rano na śniadaniu okazało się, że i smacznie.

Trasą „Złotej Podkowy”

Dzień drugi naszego wędrowania odbył się trasą „Złotej Podkowy”, która prowadzi szlakiem dawnych zamków na wschód od Lwowa. Zwiedziliśmy Olesko, Poczajów, Podhorce i Złoczów. Zamek oleski, w którym w 1629 r. urodził się przyszły król i tryumfator spod Wiednia Jan III Sobieski, dziś jest własnością Lwowskiej Galerii Sztuki.
Poczajów słynie jako ośrodek pielgrzymkowy wyznawców prawosławia. Według legendy w tym miejscu na szczycie góry objawiła się Najświętsza Bogurodzica w słupie ognia, pozostawiając na skale swój ślad. Inna legenda głosi, że w 1675 r. Matka Boża swoim płaszczem obroniła twierdzę klasztorną przed nawałą turecko-tatarską (ta historia wydaje się dziwnie znajoma…).
Podhorce to zamek zbudowany w połowie XVII wieku przez wielkiego hetmana koronnego Stanisława Koniecpolskiego, który przeszedł później w ręce synów Jana III Sobieskiego. Sam zamek budzi podziw, jest piękny mimo tego, że obecnie mocno zniszczony. Ale prace renowacyjne powoli ruszają. Naprzeciw zamku stoi dostojna budowla dawnego kościoła pw. św. Józefa, również mocno zniszczona podczas II wojny światowej, a od 1945 r. zamknięta dla kultu religijnego.
Ostatnim miejscem odwiedzonym przez nas tego dnia był Złoczów. Do pięknego zamku Sobieskich nie zdążyliśmy już wejść. Niestety, w karty historii tego miejsca wpisały się tragedie wielu ludzi. W czasie II wojny światowej mieściło się tu najpierw NKWD, a potem gestapo. W Złoczowie jest kościół, który jako jeden z nielicznych nie był zamknięty w czasie zaborów czy przez władze sowieckie, stąd zachowało się oryginalne wyposażenie jego wnętrza. Dziś, jak i dawniej, jest on ostoją polskości na tych terenach.
Przeraża ogrom zniszczeń, jakich dokonały tu czasy zaborów i rządów sowieckich. Żal ściska za serce, kiedy patrzy się na zaniedbane budowle. A szczególnie trudno jest nam, Polakom i katolikom, pogodzić się z zamkniętymi świątyniami, zamienianymi na magazyny, a także z tym, że polskie dziedzictwo było poddawane nierzadko planowemu niszczeniu. Trudno teraz po latach przywrócić dawną świetność budowlom nadgryzionym mocno zębem czasu i ludzką niegodziwością. Trudno też zrozumieć, dlaczego ulicom nadaje się nazwy „bohaterów”, którzy do dziś wywołują strach w sercach ludzi przesiedlonych z Kresów.

Nie ma jak we Lwowie

Dzień trzeci - Lwów. Miasto założone przez księcia Rusi Halickiej Daniela Rurykowicza. Na cześć jego syna Lwa nadano mu właśnie taką nazwę. Tu z niemal każdego zakamarka Polska wygląda. Bo była tu od połowy XIV wieku aż do 1939 r. To tu w ufundowanej przez Kazimierza Wielkiego katedrze król Jan Kazimierz złożył śluby, w których zawierzył Królestwo Polskie Matce Bożej. W okresie międzywojennym Lwów był trzecim pod względem liczby ludności po Warszawie i Łodzi miastem Polski i stolicą województwa. Był też drugim po Warszawie ośrodkiem nauki i kultury polskiej. Był ostoją polskości także w czasie zaboru austriackiego. Przepiękne miasto. Kamienice, uliczki, kościoły, pomniki, gmach Opery Lwowskiej. I wszędzie, gdzie nie spojrzeć, ślady Polaków, którzy tu żyli i współtworzyli historię tego miejsca. A najwięcej tych śladów na Cmentarzu Łyczakowskim - Julian Konstanty Ordon, Maria Konopnicka, Gabriela Zapolska, Artur Grottger, Władysław Bełza, twórca „Katechizmu polskiego dziecka”, i wielu innych mniej lub bardziej znanych Polaków. A potem Cmentarz Orląt - po wielu latach negocjacji w końcu otwarty. Tam leży kwiat polskości, chłopcy i dziewczęta, którzy wobec zakusów mniejszości ukraińskiej, aby miasto zagarnąć dla siebie, stanęli do walki w jego obronie (najmłodszy obrońca Lwowa miał podobno 11 lat).
Dzień zakończyliśmy, wsłuchując się w operę „Cavalleria rusticana”, czyli „Rycerskość wieśniacza”, Pietro Mascagniego w wykonaniu artystów lwowskiej sceny. Naprawdę wspaniałe przedstawienie dla oka i dla ucha.

Ostatni zakręt

Czas płynie nieubłaganie, tym szybciej, im bardziej chciałoby się go zatrzymać. I dla naszej grupy nadszedł czas powrotu. Ale jeszcze zanim opuściliśmy mury miasta, dane nam było spojrzeć na jego panoramę z wysokości Kopca Unii Lubelskiej. A zaraz potem z żalem wsiedliśmy do autokaru, by udać się do ostatniego punktu naszej pielgrzymki - Żółkwi. Tu w kościele farnym przeżyliśmy czwartą i ostatnią już wspólną Eucharystię. Po niej jeden z uczestników Zbigniew Orzełowski zagrał przepięknie „Pożegnanie Ojczyzny” Michała Ogińskiego. Aż się łza w oku zakręciła. Nic lepszego na tę okazję. Co prawda za chwilę mieliśmy odjechać w stronę Polski, do domu, ale tę Ojczyznę, lwowską ziemię, musieliśmy już pożegnać.
Obok doznań patriotycznych towarzyszyły nam również przeżycia religijne - wszak to pielgrzymka. Modliliśmy się w drodze, a także każdego dnia uczestniczyliśmy w Eucharystii, której przewodniczył asystent AK ks. Andrzej Lubowicki. Mówił nam o potrzebie istnienia takich stowarzyszeń szczególnie w dzisiejszym świecie, gdy Kościół jest spychany do podziemi. Musimy odważnie i mądrze wkraczać w ten świat i przepajać go Chrystusem tak, jak kiedyś czynili to Apostołowie. Każdy, kto czuje się katolikiem, powinien angażować się w życie Kościoła, tego małego - swojej parafii, a przez to przyczyniać się do rozwoju Kościoła powszechnego.
Myślę, że będę wyrazicielem całej grupy, kiedy mocno i z całego serca podziękuję tym, dzięki którym do wyjazdu doszło. Najpierw Lucynie Woźnicy, prezes drohiczyńskiej Akcji Katolickiej, za pomysł i doprowadzenie go do skutku. Ks. Andrzejowi Lubowickiemu za opiekę duchową i cenne nauki, jakie nam głosił podczas Mszy św. i w drodze. Paniom przewodniczkom za wiedzę, którą posiadają i którą chętnie z nami się podzieliły. Pilotowi naszej grupy Andrzejowi Łomży za opiekę „cielesną” i za to, że nikt z nas nie miał powodu, by się na cokolwiek skarżyć. Panu kierowcy, że jadąc odpowiedzialnie, przywiózł nas całych z powrotem do naszych rodzin. I dziękuję też całej wspaniałej grupie pielgrzymów za atmosferę przyjaźni, którą wytworzyli.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo w Wieluniu: nie możemy się godzić na narodową niepamięć

2026-09-01 19:47

[ TEMATY ]

rocznica

abp Wacław Depo

II wojna światowa

Wieluń

Maciej Orman/Niedziela

– Nie możemy się godzić na narodową niepamięć, która może doprowadzić do moralnego znieprawienia i utraty naszej wolności – powiedział abp Wacław Depo. W 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej metropolita częstochowski przewodniczył Mszy św. na zrekonstruowanych ruinach fary w Wieluniu w intencji ofiar bombardowania miasta z 1939 r.

Przypominając w homilii o postawie o. Maksymiliana Marii Kolbego, który poszedł do bunkra głodowego w Auschwitz zamiast ojca rodziny Franciszka Gajowniczka, hierarcha przywołał słowa kard. Stefana Wyszyńskiego: „Ten zwycięża – choćby był powalony i zdeptany – kto miłuje, a nie ten, który w nienawiści depcze. Ten ostatni przegrał. Kto mobilizuje nienawiść – przegrał! Kto walczy z Bogiem miłości – przegrał! A zwyciężył już dziś – kto miłuje i przebacza, kto – jak Chrystus – oddaje swoje serce, a nawet życie za nieprzyjaciół swoich”.
CZYTAJ DALEJ

Rusza 3. edycja Szkoły Liturgii

2026-09-02 17:31

Vatican News

Pod koniec września rozpocznie się trzecia edycja Szkoły Liturgii. - To będzie całościowe zamknięcie głównych tematów liturgicznych – mówi ks. Mariusz Szypa, koordynator wydarzenia.

Szkoła Liturgii to cykl formacyjny prowadzony w rotundzie wrocławskiej parafii św. Franciszka z Asyżu. Koordynator projektu, ks. Mariusz Szypa, podkreśla, że tegoroczny cykl domknie najważniejsze zagadnienia liturgiczne omawiane w dwóch wcześniejszych edycjach. - Ta edycja, która rozpocznie się 28 września, dotyczyć będzie czasu i modlitwy Kościoła, więc zostanie podjęty temat świętowania, czasu, roku liturgicznego, pozostałych sakramentów, które nie zostały we dwóch wcześniejszych edycjach omówione i innych jeszcze zagadnień liturgicznych. Zasadniczy akcent zostanie położony na Triduum Paschalne, a każdy z poszczególnych dni będzie omawiany na osobnym wykładzie - jak zaznacza ks. Szypa, w programie znajdą się m.in. wykłady o sakramencie pokuty i pojednania, namaszczeniu chorych, małżeństwie, święceniach diakonatu i prezbiteratu, liturgii godzin, księgach liturgicznych oraz egzorcyzmach. - W zasadzie ta trzecia część to będzie już takie całościowe zamknięcie tych głównych tematów liturgicznych - podkreśla kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Sejm: Komisja zdrowia za projektem ustawy znoszącym całkowity zakaz reklamy aptek

2026-09-02 17:17

[ TEMATY ]

reklama

apteka

Adobe Stock

Sejmowa komisja zdrowia opowiedziała się za projektem ustawy z poprawkami znoszącym całkowity zakaz reklamy aptek. Przepisy mają pozwolić na prowadzenie reklamy, ale z ograniczeniami. Za ich przekraczanie ma także zostać podniesiona kara - z 50 do 100 tys. zł. Autorem projektu jest Ministerstwo Zdrowia.

Projekt przedstawiła wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk. Wyjaśniła, że zgodnie z definicją zawartą w projekcie reklamą apteki lub punktu aptecznego jest działalność polegająca na zachęcaniu do skorzystania z oferty tych placówek. Chodzi o zwiększenie sprzedaży oferowanego asortymentu, świadczonych w nich usług lub realizowanych w nich świadczeń lub programów wynikających z powszechnie obowiązujących przepisów prawa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję