Reklama

Inspirowani słowem

Familiada

Niedziela przemyska 45/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trwa miesiąc listopad i wypadałoby napisać coś na temat świętych obcowania. Mam nadzieję, że uda się zaproponować taką refleksję. Dziś chciałbym jednak, trochę jakby o zmarłych pamiętając, popatrzeć na polską Atlantydę, o której pisałem przed kilkoma tygodniami. Zmarli trwają w miłosiernej pamięci Boga i już zostały im objawione tajemnice, męczennicy wielkiej komunistycznej hekatomby otrzymali nagrodę za męstwo, wierność i patriotyzm. Szkoda mi jednak tych steranych życiem, którzy przeszli przez komunistyczne więzienia i z trudem budowano prawdę o ich poświęceniu. Na starość doczekali, z naszej winy, że marszałkiem polskiego senatu został człowiek, który jeszcze kilka miesięcy temu, cynicznie kłamiąc odebrał im z sejmowej mównicy prawo do godności, czci i szacunku. Trwa polityczna familiada. Najpierw pan prezydent przy przekazywaniu nominacji nowemu premierowi nie krył swoich osobistych sympatii, włączając w to rodzinę pana premiera. Potem w sejmowej inauguracji jedynie słuszny kreator sądów przeprosił pana Oleksego i jego rodzinę.

Tak, jak na nieszczęście przewidywałem, wszystkiemu winna była odchodząca ekipa rządowa.

Pewnie nie był to najlepszy rząd, jaki można sobie wymarzyć. Są jednak granice uczciwości. Ledwie zasiadła w ministerialnym gabinecie przekroczyła je pani minister oświaty. Próbne nowe matury wykazały ogromne braki w podstawowym wykształceniu przyszłych studentów. Wynik, który każdemu zdrowemu na umyśle nakazywał weryfikację programów nauczania, postawienia większych wymagań nauczycielom i uczniom, pani minister skwitowała stwierdzeniem jakby z teatru absurdu. Otóż, jej zdaniem, młodzież przygotowana była na trudniejsze pytania. Ponieważ były za łatwe, stało się jak się stało. Przekładając tę sofistykę na język nieco prostszy należałoby powiedzieć - uczeń był przygotowany na całkowanie, rachunek różniczkowy, a tu mu postawiono pytanie, ile jest 2+2 i... on zgłupiał. Spotkałem przypadkowo swojego krewniaka, który jest w drugiej klasie liceum i opowiadał, że nauczyciel przyniósł im tematy owej matury, które oni rozwiązali w ciągu dwudziestu minut. O co zatem chodzi. O dwie rzeczy. Chronić złych nauczycieli i napychać kieszenie asystentom i innym pracownikom uczelni, którzy nadal będą prowadzić niezobowiązujące konsultacje przed egzaminami wstępnymi na różne wyższe uczelnie. Dziewięćdziesiąt procent senatów wyższych uczelni zaakceptowało nową maturę i pod tym kątem zaczęło przygotowywać zasady rekrutacji. Uczeń, który w swoim liceum zdał pomyślnie, z wysokim wynikiem maturę miał szansę dostać się na wymarzoną uczelnię. To właśnie ci solidni uczniowie zaczęli pisać do rzecznika praw obywatelskich prośby o interwencję. Pani minister zatem łaskawie pozwoliła chętnym na zdawanie nowej matury. Burzą się rektorzy uczelni. Przecież na jeden rok nikt nie będzie ustalał nowych zasad rekrutacji, skoro w następne trzy lata obowiązywać będzie stary system matur. Istne pomieszanie. Kolejne przyjdą przy następnych decyzjach innych ministerstw.

Tygodnik Wprost poinformował, że w Polsce żyje 14,4 tysiąca świętych krów - to znaczy ludzi, którzy pełnią wysokie urzędy państwowe w sytuacji prowadzonych procesów karnych. Chroni ich immunitet parlamentarny, sądowy. Wielu z nim pozwoliliśmy na dalsze kariery. Zajęli wysokie stanowiska.

Amerykanie niewiele zrozumieli z wydarzeń 11 września. Nawoływali, aby jak co roku obchodzić hucznie tradycyjny Halloween. My zafundowaliśmy patriotom przeżywającym jesień życia takie święto, które trwać będzie kolejne cztery lata. Amerykanie zrzucili swoje maski 2 listopada. Kiedy wreszcie zrobimy to my i pokażemy prawdziwe oblicza? Warto o tym pomyśleć w chwilach listopadowej zadumy, kiedy odwiedzać będziemy groby naszych zmarłych. Oni bezgłośnie pytają o to, co zrobiliśmy z dziedzictwem, które ich kosztowało biedę, poniewierkę, a często wielkie cierpienie. Familiada trwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale prawdziwy „turbocud”... Kilka godzin po modlitwie nasza córka poczuła się lepiej

2026-07-16 21:09

[ TEMATY ]

świadectwo

Milejczyce

Vatican Media

Do maleńkiego kościółka w Milejczycach zaczęły napływać setki świadectw ludzi przekonanych, że otrzymali tu niezwykłe łaski. Wśród nich znajduje się poruszająca relacja pani Eweliny.

Pani Ewelina opowiedziała swoją historię portalowi bialystok.se.pl.
CZYTAJ DALEJ

Francja/ W Paryżu trzy osoby ranne w ataku z użyciem noża

2026-07-27 13:38

[ TEMATY ]

Paryż

Adobe Stock

Trzy osoby zostały ranne w poniedziałek w Paryżu w ataku nożownika; mężczyzna został szybko zatrzymany - poinformowała prefektura policji w stolicy Francji. Dziennik „Le Parisien” podał, że jedną z ofiar jest kobieta w ciąży.

„Le Parisien” podał także, że wydaje się, iż domniemany sprawca, 31-letni mężczyzna, nie jest w pełni władz umysłowych.
CZYTAJ DALEJ

Predykcje wyborcze. Krajobraz po trzęsieniu ziemi

2026-07-27 14:59

[ TEMATY ]

polityka

predykcja

predykcje

Adobe Stock

Nasza prognoza z 11 lipca nosiła tytuł „U progu wielkiej zmiany”. Nie minęły dwa tygodnie i nastąpił wstrząs, który przewidywaliśmy. Działania kierownictwa PiS uruchomiły bowiem lawinę, której skutki są przełomowe. Po niemal ćwierćwieczu dominacji na polskiej scenie politycznej Platformy (Koalicji) Obywatelskiej i PiS, ujrzeliśmy właśnie koniec tej epoki.

Nie jest naszym zadaniem rozważanie, dlaczego Jarosław Kaczyński postanowił zdemontować Prawo i Sprawiedliwość, ale widać wyraźnie, że ten ruch zmieni także obecną KO. Oto bowiem KO traci przeciwnika, który określał całkowicie sens jej istnienia. Obie formacje były niczym bracia syjamscy – jedna nie może egzystować bez drugiej. Załamanie PiS, oznacza również w perspektywie najbliższych miesięcy, stopniowe osłabienie KO. I podobnie jak na początku XXI wieku wkroczyliśmy w fazę kształtowania się na nowo polskiej sceny politycznej, a wybory w 2027 roku (a może jednak wcześniej), będą podstawowym czynnikiem formującym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję