Reklama

Na cmentarnych ścieżkach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Cmentarz parafialny w Nakle przy ul. Bohaterów położony jest na zachodnim skraju miasta, na terenie opadającym z północy na południe. Założony został w 1890 r. i powiększony w 1928 r. do powierzchni 6,28 ha. Nakielska nekropolia podzielona jest na 24 kwatery i swoim kształtem przypomina nieforemny trapez. Można na niej wydzielić wiodące od ul. Bohaterów na północ dwie główne aleje.

W centralnym miejscu wschodniej alei stoi figura Matki Bożej, której tło stanowi kaplica-mauzoleum rodziny Biniakowskich z 1927 r. Od kaplicy prowadzą betonowe schody na skarpę, na której wznosi się, zwieńczona figurą Chrystusa, murowana z cegły kaplica - dawna prochownia z blankami z XIX w.

Na lewo od figury Matki Bożej umieszczono głaz, a przed nim tablicę inskrypcyjną upamiętniającą pomordowanych w latach 1939-45. Tuż obok znajduje się zbiorowa mogiła ziemna tych ofiar, pośrodku której stoi żeliwny krzyż. Jest też miniaturowy krzyż harcerski, upamiętniający śmierć dziewiętnastoletniego druha Mariana Pokrzywińskiego, zamordowanego w niedalekim Paterku w 1939 r.

Wysadzona kasztanowcami zachodnia aleja ma początek przy zabytkowej bramie wejściowej, na którą prowadzą betonowe schody. Bramę, na której umieszczono słowa: "Jam jest Zmartwychwstanie" tworzą dwa bloki kamienne wzniesione w 1922 r. dla upamiętnienia osób, które oddały życie w powstaniu wielkopolskim. Po stronie zachodniej znajduje się podłużny grób 32 powstańców. Między dwoma krzyżami Virtuti Militari widzimy tablicę zawierającą 15 nazwisk ofiar z 1919 r. Wschodnią stronę tworzy mogiła Antoniego Nadskakuły (1888-1919) - rzemieślnika, który "słowem świadczył i krwią przypieczętował polskość Nakła i Krajny". Poległ on 2 czerwca na nakielskim Rynku za udzielenie gościny dziennikarzom angielskim, przybyłym dla zapoznania się z wynikami powstania. Mogiła została ogrodzona murkiem z kostek kamiennych. Na tablicy jest płaskorzeźba białego orła na czerwonym tle. Całość odnowiono w 1945 r.

W centralnym miejscu zachodniej alei wznosi się monumentalny krzyż drewniany z metalową figurą Chrystusa Ukrzyżowanego. Najstarsza budowla, pochodząca z okresu założenia cmentarza, zachowała się na zachodnim jego skraju. Jest nią kaplica - grobowiec rodziny Mantejewskich. Jeszcze tylko jeden nagrobek pamięta tamte lata - betonowy krzyż na grobie zmarłych w 1890 r. Zeydów.

Kilka grobów pochodzi z drugiej dekady XX w. Wyróżnia się nagrobek z gotycką inskrypcją: Frau Rektor Marie Greiner (1874-1918) . Widzimy jeszcze grobowiec Jana Pałrzewicza (1846-1924) i jego żony Heleny z Krawczyńskich (1852-1916) z płaskorzeźbą Serca Jezusa w steli.

Chodząc po nekropolii, na nagrobkach odczytać można nazwiska znanych nakielczan: Cypriana Żakowskiego (1850-1927) - sędziego okręgowego oraz Jana Gorączki (1919-1990) - długoletniego nauczyciela matematyki w nakielskim liceum, krajoznawcy i autora szlaków pieszych na Krajnie.

Charakterystyczną architekturę przedstawiają nagrobki: w tle 5 kolumn, rzeźba Chrystusa obnażonego z szat z podniesionymi rękoma u Czapińskich i Czerwińskich, rzeźba Chrystusa idącego na Golgotę u Bażewiczów i Wróblewskich, grobowiec rodziny Kowalskich oraz figura Chrystusa z 1938 r. u Gapińskich.

Na nakielskiej nekropolii wzniesiono obelisk z napisem na zbiorowej mogile 194 oficerów poległych w walkach w 1945 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych pożegnał ks. kan. Wojciecha Draba

2026-09-30 23:10

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Ignacy Dec

pogrzeb kapłana

kapłan diecezji świdnickiej

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Po zakończeniu Mszy św. wierni podchodzili do trumny śp. ks. kan. Wojciecha Draba, by dotknąć jej i w ciszy oddać zmarłemu kapłanowi ostatni znak pożegnania.

Po zakończeniu Mszy św. wierni podchodzili do trumny śp. ks. kan. Wojciecha Draba, by dotknąć jej i w ciszy oddać zmarłemu kapłanowi ostatni znak pożegnania.

Ta księga się nie zamknęła. Ona cały czas jest otwarta – powiedział podczas pożegnania ks. kan. Wojciecha Draba dziekan dekanatu Wałbrzych-Północ. 30 września w kościele św. Barbary w Wałbrzychu biskupi, blisko 50 kapłanów, rodzina, parafianie i przyjaciele dziękowali za życie kapłana, który przez lata prowadził innych przez słowo Boże, sakramenty i osobiste spotkanie.

Liturgii przewodniczył bp Ignacy Dec. Przy ołtarzu stanął również bp Adam Bałabuch oraz blisko 50 kapłanów. W pierwszych ławkach zasiedli najbliżsi ks. Wojciecha, wśród nich jego mama Elżbieta, brat Maciej z rodziną, a świątynię wypełnili wierni z Wałbrzycha, Doboszowic i wielu innych miejsc związanych z jego ponad 24-letnią posługą kapłańską.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Wrocławski szpital zatrudnił nie tylko Gizelę Jagielską, ale i jej męża

2026-10-01 09:09

[ TEMATY ]

Gizela Jagielska

Adobe Stock

Gizela Jagielska dołącza do zespołu szpitala na wrocławskim Brochowie. Placówka oficjalnie potwierdziła także zatrudnienie jej męża.

Gizela Jagielska będzie pracować w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Falkiewicza na wrocławskim Brochowie. Informację o zatrudnieniu lekarki oficjalnie potwierdziła dyrekcja placówki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję