Reklama

Z życia diecezji

W skrócie za Radiem Plus

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

21 marca. Diecezja Legnicka ma nowego biskupa. Jak już informowaliśmy został nim 66-letni dotychczasowy biskup pomocniczy archidecezji katowickiej Stefan Cichy. Decyzję Ojca Świętego Jana Pawła II o mianowaniu nowego biskupa legnickiego ogłoszono w katedrze legnickiej. Biskup Stefan Cichy jest młodym biskupem. Sakrę przyjął niespełna siedem lat temu. Jak powiedział Radiu Plus ks. Piotr Nowosielski - rzecznik legnickiej Kurii Biskupiej - nowy biskup jest doktorem teologii oraz przewodniczącym komisji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Konferencji Episkopatu Polski. Nowy biskup legnicki Stefan Cichy przejmie obowiązki po uroczystym ingresie, czyli wprowadzeniu do katedry. Nastąpi to 30 kwietnia. Do tego dnia obowiązki nadal sprawować będzie pierwszy biskup legnicki Tadeusz Rybak. Biskup Stefan Cichy przyjedzie do Legnicy 2 kwietnia na uroczystą Mszę św. z okazji 13. rocznicy powstania diecezji legnickiej.

21 marca. Jasna Góra po raz kolejny przeżyła oblężenie. W poniedziałek blisko 5 tysięcy maturzystów z diecezji legnickiej przyjechało do Częstochowy, by przed obrazem Matki Bożej prosić o dar mądrości. Dla wielu z nich pobyt w tym miejscu był okazją do zastanowienia się nad wyborem swojej drogi życiowej. Uroczystej Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu przewodniczył biskup legnicki Tadeusz Rybak. W homilii zaapelował do młodzieży o wierność Chrystusowi i Ewangelii.

21 marca. W Wielki Poniedziałek przypada dzień skazanych. Tradycyjnie już bp Stefan Regmunt odwiedził więźniów w jedynym na terenie diecezji legnickiej Zakładzie Karnym w Zarębie. Spotkał się z dyrekcją i personelem zakładu, a więźniów odwiedził w celach. Podczas Mszy św. w więziennej kaplicy 15 skazanych przyjęło sakrament bierzmowania.

22 marca. „Ubogich zawsze będziecie mieć u siebie” - te słowa Jezusa przypominają nam o potrzebie okazywania miłosierdzia. Po raz piąty legnicka Caritas rozpoczęła wielkanocną akcję pod hasłem „chlebki miłości”. Jak mówi ks. Czesław Włodarczyk z legnickiej Caritas, kupując chlebek za 3 symboliczne złote, pomagamy najbardziej potrzebującym. Dodatkowo część pieniędzy ze sprzedaży chlebków trafi do Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego Caritas w Jeleniej Górze. Leczy się tam około 80. ciężko chorych pacjentów. 44 tysiące „chlebków miłości” będzie rozprowadzonych w kościołach diecezji legnickiej do Wielkiej Soboty.

22 marca. Przygotowując stół wielkanocny, nie zapomieliśmy o najbiedniejszych. To oni czekają na naszą pomocną dłoń. W kościołach wystawiono kosze, do których można było wkładać produkty dla potrzebujących. Z zebranych darów zostały przygotowane paczki świąteczne. W kościele pw. Najświętszej Maryi Panny w Złotoryi kosze wystawiono już 2 tygodnie przed świętami. Wierni wrzucali tam m.in. kasze, ryż, mąkę i cukier. Marta Grocka już drugi rok pomaga przy zbiórce żywności i jak sama mówi nie zawsze ten, kto ma więcej, dzieli się z tym, co ma mniej. „Często te dary to taki wdowi grosik” - mówi Marta. Z zebranych produktów w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek zostały zrobione paczki świąteczne dla najbiedniejszych rodzin. Paczek mogłoby być więcej, ale zdarza się, że kosze są po prostu puste. To najbardziej martwi, bo potrzebujących jest coraz więcej.

25 marca. Tradycyjnie już w Wielki Piątek rzesze wiernych uczestniczyły w Drodze Krzyżowej ulicami Legnicy. Po raz 13. nabożeństwu przewodniczył biskup legnicki Tadeusz Rybak. Droga Krzyżowa rozpoczęła się w kościele pw. św. Jana Chrzciciela, a zakończyła się w katedrze. Rozważania do poszczegółnych stacji przygotowali wierni legnickich parafii, którzy nieśli na swoich ramionach ciężki drewniany krzyż. Wierni całą drogę śpiewali pieśni pasyjne, słychać było odgłosy kołatek, które na znak smutku do Niedzieli Zmartwychwstania zastępują dzwonki. Reakcje legniczan były różne, niektórzy przyłączali się, inni przynajmniej na chwilę przystawali. Były i takie osoby, dla których to wydarzenie jest obojętne i w natłoku przedświątecznych przygotowań okazywali zdenerwowanie. Nad bezpieczeństwem modlących się czuwali funkcjonariusze policji, którzy kierowali ruchem. Również w Lubinie, Krzeszowie i Jeleniej Górze wierni rozważali tajemnice cierpienia i męki Chrystusa. W południe blisko 1000 osób z dwóch jeleniogórskich parafii: św. Jana i Ewangelisty oraz św. Wojciecha w procesji udało się do Krzyża Jubileuszowego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podlaskie: Pociąg relacji Białystok-Warszawa uderzył w żubry

2026-03-22 09:48

[ TEMATY ]

pociąg

Karol Porwich /Niedziela

Pociąg osobowy relacji Białystok-Warszawa zderzył się w niedzielę rano w okolicach miejscowości Witowo (Podlaskie) z trzema żubrami stojącymi na torach. Jak podają służby, podróżującym pociągiem nic się nie stało, ale zwierzęta nie przeżyły.

Do zdarzenia pociągu Intercity „Żubr” ze zwierzętami doszło po godzinie 7 w niedzielę w okolicach miejscowości Witowo, położonej między Hajnówką a Czeremchą - poinformował PAP dyżurny stanowiska kierowania Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Białymstoku.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Podlaskie: Pociąg relacji Białystok-Warszawa uderzył w żubry

2026-03-22 09:48

[ TEMATY ]

pociąg

Karol Porwich /Niedziela

Pociąg osobowy relacji Białystok-Warszawa zderzył się w niedzielę rano w okolicach miejscowości Witowo (Podlaskie) z trzema żubrami stojącymi na torach. Jak podają służby, podróżującym pociągiem nic się nie stało, ale zwierzęta nie przeżyły.

Do zdarzenia pociągu Intercity „Żubr” ze zwierzętami doszło po godzinie 7 w niedzielę w okolicach miejscowości Witowo, położonej między Hajnówką a Czeremchą - poinformował PAP dyżurny stanowiska kierowania Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Białymstoku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję