Piłkarskie rozgrywki wielkimi krokami zbliżają się do zakończenia. Na lokalnych stadionach sympatycy piłki nożnej nie mogli narzekać na brak emocji i dobrej gry. Działacze i trenerzy łomżyńskiego klubu
z dużymi obawami przystępowali do trzecioligowych rozgrywek. Co prawda zespół w znakomitym stylu zapewnił sobie awans, ale beniaminkowi zawsze trudniej o dobre rezultaty. Przed sezonem działacze zadbali
o solidne wzmocnienie drużyny, ale w Łomży najczęściej mówiono jedynie o walce o utrzymanie się w lidze. Na szczęście piłkarska rzeczywistość okazała się znacznie bardziej ciekawa dla ŁKS.
Podopieczni trenera Tadeusza Gaszyńskiego rozgrywki zaczęli od zwycięstwa Kolejne udane mecze pozwoliły piłkarzom ŁKS-u utrzymywać miejsce w ścisłej czołówce tabeli. Szczególnie dobrze nasi zawodnicy
spisywali się na własnym stadionie. Z 8 pojedynków rozegranych w Łomży wygrali aż 7 z nich. Nieco słabiej ekipie Łomżyńskiego Klubu Sportowego wiodło się na wyjazdach. Szczególne powody do radości łomżyńskim
kibicom przyniosło ostatnie jesienne zwycięstwo nad rezerwami Legii odniesione w Łomży. Wygrana ŁKS jest tym cenniejsza, że w drużynie gości ze stolicy wystąpiło kilku zawodników kojarzonych raczej z
pierwszoligowym zespołem tego klubu. Ekipa ŁKS nie przestraszyła się bardziej doświadczonych rywali i odniosła zasłużone zwycięstwo 2: 1.
Znakomitą postawę, efektowną grę i wyniki piłkarzy docenili również łomżyńscy kibice, którzy licznie zjawiali się na stadionie. Prawie na wszystkich meczach na trybunach obiektu przy ul. Zjazd zasiadało
ponad 1000 widzów. W ostatnim meczu jesieni z Legią II padł chyba rekord frekwencji. Mimo zimna i niepewnej pogody w listopadowe popołudnie na łomżyńskim stadionie zjawiło się prawie 1700 widzów. Dodajmy,
że liczna łomżyńska publiczność nie tylko cieszyła się z wygranych, ale także znakomicie dopingowała swój zespół i wyśmienicie przygotowywała oprawę wszystkich spotkań. Serpentyny, szarfy, flagi, szaliki,
race, a przede wszystkim wspaniały doping sprawiły, że każde ze spotkań przypominało barwny spektakl. Ponadto kibice mogli wziąć udział w wielu dodatkowych atrakcjach zorganizowanych przez klub. Sympatycy
futbolu próbowali wytypować wynik meczu, strzelali w przerwie rzuty karne rezerwowemu bramkarzowi ŁKS-u Karolowi Salikowi, otrzymywali upominki od piłkarzy lub sponsorów klubu. Trzecioligowe pojedynki
w Łomży to coś więcej niż tylko piłkarskie mecze. Przy wspólnym wysiłku zawodników, działaczy i publiczności jesteśmy świadkami efektownych widowisk adresowanych nie tylko do zagorzałych kibiców piłki
nożnej. Szkoda, że na kolejne musimy poczekać aż do marca.
Nowenna do św. Ojca Pio odmawiana między 14 a 22 września.
Święty Ojcze Pio, z przekonaniem uczyłeś, że Opatrzność mieszając radość ze łzami w życiu ludzi i całych narodów, prowadzi do osiągnięcia ostatecznego celu; że za widoczną ręką człowieka jest za-wsze ukryta ręka Boga, wstawiaj się za mną, bym w trudnej sprawie…, którą przedstawiam Bogu, przyjął z wiarą Jego wolę.
Księga Przysłów daje dziś wiązankę sentencji, a pierwsza z nich należy do najodważniejszych zdań teologii politycznej Starego Testamentu: „serce króla w ręku Pana jak płynąca woda; On zwraca je, dokąd sam chce”. Starożytny władca uchodził za pana nieodwołalnych postanowień. Mędrzec spokojnie stwierdza, że i to serce jest gliną w ręku Boga. Zdanie to stało się ulubionym wersetem chrześcijańskiej refleksji o władzy, bo żaden dekret nie zapada poza Opatrznością. Druga sentencja przenosi wzrok z tronu do wnętrza człowieka: „każdego droga zdaje się prawa w jego oczach, lecz Pan waży serca”. Samousprawiedliwienie jest najstarszą z ludzkich sztuk. Bóg jednak waży serca. Stąd wniosek, który prorocy powtórzą wielokrotnie: „postępowanie uczciwe i prawe milsze Panu niż krwawa ofiara”. Kult nie może być przykrywką dla niesprawiedliwości, bo pierwszą liturgią jest sprawiedliwe życie (zob. glossę na 21 IX o Oz 6,6). Końcowe wersety schodzą do konkretu, który boli: „kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku”. Miara miłosierdzia okazanego staje się miarą miłosierdzia otrzymanego. To ta sama zasada, którą Jezus ujmie w błogosławieństwie miłosiernych i w przypowieści o nielitościwym dłużniku (por. glosę na 13 IX). Mędrzec opisuje tu prawo duchowej akustyki. Głuchota na ubogich wraca echem w godzinie własnej biedy.
Kilka dni przed wizytą papieża Leona XIV we Francji Watykan potwierdził informacje o wzroście liczby chrztów dorosłych w tym kraju. Rzecznik Watykanu Matteo Bruni poinformował dziennikarzy, że we Francji ochrzczono 13 000 dorosłych. Dodał, że jest to niezwykłe wydarzenie, ponieważ stanowi ono świadomą decyzję w kwestii wiary chrześcijańskiej, a nie jedynie jej przekazywanie.
Podczas wizyty papieża we Francji, w dniach 25-28 września, planowane jest specjalne spotkanie Leona XIV z nowo ochrzczonymi dorosłymi i osobami przygotowującymi się do chrztu. Według danych statystycznych przedstawionych dziennikarzom akredytowanym do obsługi papieskiej wizyty, liczba chrztów we Francji wzrosła z najniższego od wielu lat poziomu 173 300 w 2020 r. do 186 165 w 2024 r. Dane za 2025 r. nie są jeszcze ostateczne.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.