Wśród łąk, pól i lasów na terenie Krzczonowskiego Parku Krajobrazowego, na granicy powiatów świdnickiego i lubelskiego, na pograniczu dekanatów Piaski i Bychawa, leży najmniejsza w diecezji lubelskiej
parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Żukowie. Proboszczem parafii od niedawna jest ks. Piotr Tylus, świetny kaznodzieja i organizator. Do tej malowniczo położonej parafii przybyła Matka Boża w wędrującej
kopii Obrazu Jasnogórskiego wieczorem, 8 listopada br. Z racji tego, że Żuków leży na skraju dwu dekanatów, w uroczystości powitalnej wzięli udział dziekani obu dekanatów: piaseckiego, ks. dziekan Piotr
Stańczak i bychawskiego, ks. dziekan Andrzej Kuś. Parafian żukowskich do tej jakże ważnej wizyty przygotował rekolekcjonista, dziekan z Siedliszcza, ks. kan. Janusz Krzak.
Witając Matkę Bożą, parafianie wraz ze swoim Księdzem Proboszczem wyrażali wdzięczność kwiatami, gorącymi słowami przemówień i wiersza, odzwierciedlającego ich uczucia:
„Matko ukochana i Królowo miła, dziękujemy pięknie, za to, żeś do nas przybyła. U Twych stóp składamy swoje dziękczynienia i w duszy ukryte miłosne westchnienia. Jesteś tak bliziutko, jesteś dzisiaj z nami. Nasze dusze i serca są okryte radości łzami. Jutrzenko nadziei, Pociecho w niedoli. Niesiemy Ci wszystko to, co rani, boli. Ty nam niesiesz światłość Jezusa małego, a my swoje ręce wyciągamy dziś do Niego. Wyciągamy ręce z ufnością, nadzieją. Proś Matko za nami, niech się cuda dzieją”.
Mszy św. powitalnej przed obrazem Matki Bożej przewodniczył bp Artur Miziński, który na wstępie homilii zaznaczył, iż Matka, zatroskana o los swoich dzieci, pragnie przedstawić swojemu Synowi Żuków, który
czci Ją jako Królową Polski. Przychodzi do swoich dzieci, by wlewać w ich serca miłość, nadzieję, wiarę i pokój. Następnie Ksiądz Biskup przedstawił historię związania narodu polskiego z Matką Bożą, zaznaczył,
że Matka przychodzi do nas jako pokorna Służebnica Pańska, abyśmy mogli przez Nią zawierzyć Bogu nasze drogi życiowe i abyśmy byli wierni zawartemu na chrzcie św. przymierzu z Bogiem.
Świątynia w Żukowie została udekorowana przez braci Faustynów z Wereszczyna w trochę inny sposób niż dotychczas, bowiem miała gościć dostojnego Gościa - Królową Polski. Tron dla Matki Bożej
przygotowany został na łodzi rybackiej z siecią gotową do połowu ludzkich serc. Wierzymy, że Maryja przepłynie każdy potop. Prymas Tysiąclecia - kard. Stefan Wyszyński powiedział, że Jasna Góra,
gdzie swój tron ma Królowa Polski, jest okrętem, który nie ginie w potopie zła. Choć parafia Żuków jest niewielka, to parafianie gromadzili się licznie na nabożeństwach i czuwaniach przy swojej Matce,
aby Ją uwielbić, dziękować i prosić o potrzebne łaski. Nie zabrakło w tym pochodzie serc dzieci, młodzieży, całych rodzin, ludzi starszych, chorych, samotnych, bo każdy z nich przyniósł Jej hołd oraz
swój bagaż niedoli, aby za pośrednictwem Matki powierzyć go Jezusowi Chrystusowi, który jest Drogą, Prawdą i Życiem.
Na pożegnanie lud wierny z żukowskiej wspólnoty wołał do Matki:
„Matko, przyszedł czas rozstania z Twą ikoną, z Twym obliczem, ale w sercu pozostaniesz, bo bez Ciebie jestem niczym. Dziękujemy Ci, Matko Droga, uprosiłaś dla nas łask krocie u Boga. Wlałaś w serca nasze: miłość, radość, pokój, a teraz odchodzisz, bo inni czekają. I także nadzieję w Tobie pokładają. Zabierz z sobą, Matko nasza, serca gorące. Spraw, niech nie ostygną i wciąż będą Boga kochające, niechaj zachowują wciąż Bożą naukę, wprowadzają w życie tę miłości sztukę”.
Kiedy zaczęły powoli opadać drzwi samochodu-kaplicy z niejednego oka potoczyły się łzy, choć wszyscy wiedzieli, że w swojej świątyni mają na stałe ten sam wizerunek Matki Bożej, Królowej Polski.
Podczas konferencji "Gotowi na Dobro" w panelu poświęconym wierze i empatii posłanka Dominika Chorosińska, znana aktorka i matka sześciorga dzieci, podzieliła się osobistym świadectwem. Z prostotą i głębią opowiedziała, jak wiara kształtuje jej życie, daje pokój w świecie pełnym niepewności i pomaga pełniej realizować powołanie żony, matki i kobiety publicznej.
Pytana na samym początku o to, czym dla niej jest wiara, Dominika Chorosińska nie szukała efektownych słów:
Drodzy bracia i siostry,
Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o Joannie d´Arc, młodej świętej, żyjącej u schyłku Średniowiecza, która zmarła w wieku 19 lat w 1431 roku. Ta młoda francuska święta, cytowana wielokrotnie przez Katechizm Kościoła Katolickiego, jest szczególnie bliska św. Katarzynie ze Sieny, patronce Włoch i Europy, o której mówiłem w jednej z niedawnych katechez. Są to bowiem dwie młode kobiety pochodzące z ludu, świeckie i dziewice konsekrowane; dwie mistyczki zaangażowane nie w klasztorze, lecz pośród najbardziej dramatycznych wydarzeń Kościoła i świata swoich czasów. Są to być może najbardziej charakterystyczne postacie owych „kobiet mężnych”, które pod koniec średniowiecza niosły nieustraszenie wielkie światło Ewangelii w złożonych wydarzeniach dziejów. Moglibyśmy je porównać do świętych kobiet, które pozostały na Kalwarii, blisko ukrzyżowanego Jezusa i Maryi, Jego Matki, podczas gdy apostołowie uciekli, a sam Piotr trzykrotnie się Go zaparł. Kościół w owym czasie przeżywał głęboki, niemal 40-letni kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej. Kiedy w 1380 roku umierała Katarzyna ze Sieny, mamy papieża i jednego antypapieża. Natomiast kiedy w 1412 urodziła się Joanna, byli jeden papież i dwaj antypapieże. Obok tego rozdarcia w łonie Kościoła toczyły się też ciągłe bratobójcze wojny między chrześcijańskimi narodami Europy, z których najbardziej dramatyczną była niekończąca się Wojna Stulenia między Francją a Anglią.
Joanna d´Arc nie umiała czytań ani pisać. Można jednak poznać głębiej jej duszę dzięki dwóm źródłom o niezwykłej wartości historycznej: protokołom z dwóch dotyczących jej Procesów. Pierwszy zbiór „Proces potępiający” (PCon) zawiera opis długich i licznych przesłuchań Joanny z ostatnich miesięcy jej życia ( luty-marzec 1431) i przytacza słowa świętej. Drugi - Proces Unieważnienia Potępienia, czyli "rehabilitacji" (PNul) zawiera zeznania około 120 naocznych świadków wszystkich okresów jej życia (por. Procès de Condamnation de Jeanne d´Arc, 3 vol. i Procès en Nullité de la Condamnation de Jeanne d´Arc, 5 vol., wyd. Klincksieck, Paris l960-1989).
Joanna urodziła się w Domremy - małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazuje ona wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących.
Z jej własnych słów dowiadujemy się, że życie religijne Joanny dojrzewa jako doświadczenie mistyczne, począwszy od 13. roku życia (PCon, I, p. 47-48). Dzięki "głosowi" św. Michała Archanioła Joanna czuje się wezwana przez Boga, by wzmóc swe życie chrześcijańskie i aby zaangażować się osobiście w wyzwolenie swojego ludu. Jej natychmiastową odpowiedzią, jej „tak” jest ślub dziewictwa wraz z nowym zaangażowaniem w życie sakramentalne i modlitwę: codzienny udział we Mszy św., częsta spowiedź i Komunia św., długie chwile cichej modlitwy prze Krucyfiksem lub obrazem Matki Bożej. Współczucie i zaangażowanie młodej francuskiej wieśniaczki w obliczu cierpienia jej ludu stały się jeszcze intensywniejsze ze względu na jej mistyczny związek z Bogiem. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie owa więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki.
Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę.
22 marca 1429 Joanna dyktuje ważny list do króla Anglii i jego ludzi, oblegających Orlean (tamże, s. 221-22). Proponuje w nim prawdziwy, sprawiedliwy pokój między dwoma narodami chrześcijańskimi, w świetle imion Jezusa i Maryi, ale jej propozycja zostaje odrzucona i Joanna musi angażować się w walkę o wyzwolenie miasta, co nastąpiło 8 maja. Innym kulminacyjnym momentem jej działań politycznych jest koronacja Karola VII w Reims 17 lipca 1429 r. Przez cały rok Joanna żyje między żołnierzami, pełniąc wśród nich prawdziwą misję ewangelizacyjną. Istnieje wiele ich świadectw o jej dobroci, męstwie i niezwykłej czystości. Wszyscy, łącznie z nią samą, mówią o niej „la pulzella” - czyli dziewica.
Męka Joanny zaczęła się 23 maja 1430, gdy jako jeniec wpada w ręce swych wrogów. 23 grudnia zostaje przewieziona pod strażą do miasta Rouen. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia, rozpoczęty w lutym 1431 r. a zakończony 30 maja skazaniem na stos. Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy.
Podziel się cytatem
Nasza wielka jubileuszowa wędrówka, którą zaczynaliśmy na lubelskiej ziemi, dobiega końca w miejscu szczególnym – w Orchówku nad Bugiem. Tu, gdzie rzeka wyznacza granice, a historia splata losy narodów, Maryja od wieków króluje jako Matka Boża Pocieszenia. W progach tego barokowego kościoła, pod troskliwą opieką Ojców Kapucynów, składamy wszystkie trudy, radości i owoce naszej pielgrzymki szlakiem franciszkańskich sanktuariów.
Kiedy stajemy przed cudownym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem, nasze oczy spotykają wizerunek, który przetrwał pożary, wojny i kasaty zakonu. To obraz pełen królewskiego dostojeństwa, a jednocześnie matczynej bliskości. Maryja w Orchówku od XVII wieku jest dla mieszkańców nadbużańskich krain prawdziwą ostoją. Jej oczy, pełne spokoju, zdają się mówić każdemu z nas: „Nie lękaj się, Ja jestem z tobą”. To tutaj, po przejściu setek kilometrów, odnajdujemy najgłębsze pocieszenie – pewność, że żadna modlitwa nie pozostała bez odpowiedzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.