Reklama

Misterium dzwonu

Symbol ocalałego świata

Mocne dźwięki dzwonu przez ponad godzinę rozlegały się we wrześniowy wieczór (29) wokół lubelskiej archikatedry. Ich źródłem było serce prawie trzystuletniego „Michała”, poruszane przez mieszkańców Lublina. Rzecz się działa w Wieży Trynitarskiej w ramach „Misterium Dzwonu”, zorganizowanego już po raz trzeci w dniu św. Michała Archanioła przez Archidiecezjalne Muzeum Sztuki Religijnej w Wieży Trynitarskiej i Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN”.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Misterium odbyło się dwukrotnie, o godz. 12.00 i 20.00. Za każdym razem miało podobny przebieg. Dziesiątki przechodniów w różnym wieku, zwabionych niecodziennymi dźwiękami, przemierzało stopnie prowadzące na Wieżę, by wśród drewnianych rusztowań odnaleźć dzwon „Michał”. Pod czujnym okiem ks. Alfreda Wierzbickiego, dyrektora Muzeum, lublinianie oraz turyści mieli szansę osobiście rozruszać serce dzwonu. Ufundowany w 1735 r. przez Jana Fryderyka na Kodniu Sapiehę znajdował się przez lata w dawnej farze św. Michała. Dzwon zamilkł, gdy w połowie XIX w. trawiony ciągłymi pożarami kościół rozebrano. „Ożył” w 2001 r. za sprawą jego „odkrywców” - ks. Wojciecha Szlachetki, ówczesnego dyrektora Muzeum oraz Tomasza Pietrasiewicza, dyrektora Ośrodka „Brama Grodzka - Teatr NN”. Dzwon wymagał renowacji. Po wymianie serca i wieszaka, wykonanej przez ludwisarską firmę państwa Felczyńskich z Przemyśla, postanowiono, że jego głos będzie rozbrzmiewał zawsze 29 września. Motyw św. Michała, zabijającego smoka, znajduje się w medalionie na korpusie dzwonu. Zabytek zdobi także ornament złożony z motywu liści akantu. Otaczające go rusztowania uniemożliwiają w pełni podziwianie tych walorów. Natomiast bez większych problemów można było poruszać sznurem, przymocowanym do serca dzwonu. Było to łatwe nawet dla licznie obecnych pań, tym bardziej, że dzwon nie należy do największych, ma 85 cm wysokości i tyle samo średnicy.
Krokom zmierzających w poszukiwaniu „Michała” towarzyszyły dźwięki muzyki religijnej. Nastrój współtworzyły rzeźby, przedstawiające św. Michała Archanioła oraz XVII i XVIII-wieczne rzeźbiarskie wizerunki Chrystusa Zmartwychwstałego, ustawione w niszach Wieży. Organizatorzy zdarzenia dostrzegają w przywróconym do życia dzwonie symbol ocalałego po wojnach, kataklizmach i pożogach świata. Wychodzą z założenia, że tam, gdzie trwa pieczołowita pamięć o życiu, które kiedyś było, tam istnieje niepodważalna nadzieja na więcej prawdy, dobra i piękna na nowych szlakach Europy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

„RZ”: Szpitale na skraju upadku

2026-07-23 07:11

[ TEMATY ]

szpital

Adobe Stock

„Ujawniamy piętrowe patologie, jakie panują w zadłużonych placówkach” – zapowiada czwartkowa „Rzeczpospolita”. Zdaniem dyrektorów placówek samo ograniczenie zarobków lekarzy to zdecydowanie za mało.

Dziennik podaje, że łączne zadłużenie szpitali w Polsce przekroczyło pod koniec marca 37 mld zł, a zobowiązania wymagalne (przeterminowane długi) wzrosły do ponad 5 mld zł.
CZYTAJ DALEJ

180 lat od objawień w La Salette: trudno zaakceptować łzy Maryi

2026-07-23 16:23

[ TEMATY ]

rocznica

objawienia

Adobe Stock

Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.

Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję