„Jest to bez wątpienia wielką łaską przyjąć sakramenty św., lecz gdy Pan Bóg na to nie pozwala, i to jest dobrze... Wszystko jest łaską”. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus
Wszystko jest łaską - to temat rekolekcji zorganizowanych przez Ruch Rodzin Nazaretańskich, które odbyły się 19-25 lipca br. w Kotlinie Kłodzkiej, w rejonie Stronia Śląskiego. Uczestniczyli w nich
członkowie i sympatycy ruchu z archidiecezji poznańskiej, wrocławskiej, szczecińsko-kamieńskiej, diecezji zielonogórsko-gorzowskiej oraz legnickiej; obecni byli także goście z Czech, Niemiec i Ukrainy.
Nad przebiegiem rekolekcji czuwali kapłani z tych diecezji oraz z archidiecezji warszawskiej i diecezji warszawsko-praskiej. Uroczystej Eucharystii sprawowanej w sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej Przyczyny
Naszej Radości na Iglicznej przewodniczył biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Paweł Socha. Po Mszy św. spotkał się z kapłanami prowadzącymi rekolekcje.
Prawdę o tym, że wszystko jest łaską, odkrywaliśmy w codziennych wydarzeniach i we wszystkich formach zajęć rekolekcyjnych. Najważniejszym momentem każdego dnia była Eucharystia, która stanowi centrum
duchowości ruchu. Do niej prowadziła poranna medytacja, z niej wypływała Adoracja Najświętszego Sakramentu. Nauki rekolekcyjne i spotkania w grupach odbywały się w odrębnych zespołach: osób dorosłych
(rodzin, małżeństw, osób samotnych), studentów oraz młodzieży licealnej i gimnazjalnej. Podczas nauk rekolekcyjnych głoszonych dla dorosłych osobne zajęcia dla dzieci prowadzili specjalnie przygotowani
opiekunowie; owoce tych zajęć najmłodsi uczestnicy rekolekcji składali podczas Mszy św. jako dary ołtarza. Oprócz spotkań wspólnotowych bardzo istotna była możliwość indywidualnego spotkania z kapłanem,
skorzystania z Sakramentu Pojednania i rozmowy. Istotą tych rekolekcji było pozyskiwanie komentarza duchowego dla swojej sytuacji życiowej, w jakiej obecnie się znajdujemy. Takie duchowe światło przechodzi
przez formę kierownictwa duchowego. W wielu rozmowach trwających dłużej niż zwyczajna spowiedź, uczestnicy rekolekcji doświadczali na nowy sposób natchnień wewnętrznych, odkrywania swoich zakamuflowanych
pokładów grzeszności, ale i też stali się bardziej świadomi łaski Boga jako ogromnej pomocy dla życia duchowego.
Papież stosuje to, czego wymaga od innych: łagodzi ostrość słów. Nie zamienia ich w agresywne hasła. Wyraża swoje poglądy jasno i odwołuje się do sumienia. Tak o nauczanie Leona XIV dla Francji mówi metropolita jej stolicy. Dodaje, że papież powiedział tamtejszemu Kościołowi, iż jest na drodze prawdziwej przemiany i wezwał go, by nie lękał się iść dalej, odważnie ukazując swą chrześcijańską tożsamość.
W rozmowie z katolickim dziennikiem „La Croix”, abp Laurent Ulrich wskazuje, że dla niego najbardziej poruszającym momentem pielgrzymki był przejazd przez Pola Elizejskie, gdy towarzyszył papieżowi w papamobile. Na trasie zgromadziło się 800 tys. wiernych. Arcybiskup Paryża wyznaje, że każdy zwracał się do papieża z prośbą o modlitwę czy słowo otuchy. Padały też słowa: „kocham Cię”, „proszę nas wspierać”. „Każdy przychodzi, by coś mu powierzyć. Poruszyła mnie jego uwaga. Oczywiście nie może usłyszeć wszystkiego, co się do niego mówi, ale jest tym wszystkim przepełniony. Myślę, że to wzbogaca jego modlitwę” - wyznaje abp Ulrich.
Znaczenia wizyty Leona XIV we Francji nie da się streścić w statystykach, ani pojedynczych cytatach z przemówień i homilii. Cztery dni, które Ojciec Święty spędził z „najstarszą córą Kościoła”, to złożony obraz słów, gestów i znaków, które wspólnie pokazują, że nad Sekwaną wiara odradza się dzięki głęboko zapuszczonym i wciąż żywym korzeniom i że Francja na nowo może stać się „Bożą latarnią” w Europie (by posłużyć się metaforą, którą opisywana jest katedra w Metz), jeśli tylko się na to odważy.
Choć papieskiej wizycie – jak każdemu wydarzeniu – towarzyszyły głosy sceptyków, a o jej owocach będzie można mówić dopiero z perspektywy czasu, warto zwrócić uwagę na kilka fenomenów, które w tych dniach wydarzyły się nad Sekwaną.
Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.
Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.