RED. LIDIA DUDKIEWICZ: - René Descartes (Kartezjusz), Francuz żyjący i działający w latach 1596-1650, należy do tych osób, które zaważyły na dziejach oświaty i cywilizacji. Bywa jednak również
zaliczany do grona postaci problematycznych. Jest nam znany głównie dzięki aforyzmowi: „Cogito, ergo sum”.
BR. STANISŁAW RYBICKI FSC: - Ten racjonalista, nazywany ojcem nowożytnej filozofii, fizyk i matematyk, swoje rozumowanie kształtował na zasadzie sceptycyzmu metodycznego, na tym, co pojmujemy
całkowicie jasno i wyraźnie, by zdecydowanie odróżnić prawdę od fałszu, opierając się na oczywistości. Głosił, że wzorem dla wszystkich nauk ma być matematyka. Podkreślał dualizm świata duchowego i cielesnego,
wywyższając myśl nad materię.
- Kim był ten człowiek, że jego rozumowanie stało się inspiracją dla krańcowego wątpienia, również w odniesieniu do wiary?
- Na pewno nie był wrogiem nauki Kościoła. Przeciwnie, należał do jego gorliwych synów, do czcicieli Najświętszej Dziewicy, do postępowania zgodnego z Pismem Świętym. Stawał w obronie prawowierności,
a jednak kartezjanizm stał się dla racjonalistów argumentem postawy antykościelnej. W swej monumentalnej historii Kościoła Daniel-Rops zaznacza, że Descartes był uczniem jezuitów, znawcą Summy teologicznej
św. Tomasza. Ubolewał, że dzieło Galileusza spotkało się z dezaprobatą.
Wróćmy do naszego tematu, do kartezjuszowego „Cogito, ergo sum”, zawartego w Discours de la méthode (Rozprawie o metodzie), gdzie właśnie akcentował doniosłość „wątpienia”
dla bezbłędnego dojścia do prawdy, a więc i do Pana Boga. Wbrew argumentom samego Kartezjusza, kartezjanizm stał się dla racjonalistów narzędziem opozycji co do nauczania Kościoła.
Podsumujmy te sugestie słowami encykliki Jana Pawła II Fides et ratio, odnośnie do dramatu rozdziału między wiarą a rozumem: „Przesadny racjonalizm niektórych myślicieli doprowadził do
radykalizacji stanowisk i do powstania filozofii praktycznie oderwanej i całkowicie autonomicznej w stosunku do treści wiary...” (45). „Oby człowiek poznając Pana Boga i miłując Go, mógł dotrzeć
także do pełnej prawdy o sobie” (Wstęp).
„To, że obraliśmy Maryję za naszą przewodniczkę, jest najlepszym wyrazem pragnień naszych męskich serc, by one były za Jej sprawą wypełnione miłością. To, że nazywamy się wojownikami, nie oznacza, że jesteśmy tanimi rewolucjonistami, którzy chcą oddać swoje życie w jakiś śmieszny sposób” - mówił abp Zbigniew Zieliński do ponad 5 tysięcy Wojowników Maryi, którzy zgromadzili się podczas ogólnopolskiego spotkania tej wspólnoty w Poznaniu.
Metropolita poznański przewodniczył z tej okazji Mszy św. w największym na poznańskich Ratajach Kościele pw. Nawiedzenia NMP. Mężczyźni, którzy przybyli z wielu stron Polski, m.in. z Legionowa, Obornik Śląskich, Bydgoszczy, Warszawy, Ostrołęki, a także z zagranicy, w tym z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Austrii, po brzegi wypełnili górną świątynię, a także kościół dolny, gdzie była prowadzona transmisja online.
Oz 6 brzmi jak modlitwa odmawiana pośród klęski północnego królestwa. Wołanie „Chodźcie, wróćmy do Pana” używa czasownika (šûb), który w Biblii oznacza zawrócenie z obranej drogi. Tekst nie pudruje rzeczywistości: Bóg „rozszarpał” i „uderzył”, a jednak ten sam Bóg „uleczy” i „opatrzy”. Wers o „dwóch dniach” i „dniu trzecim” ma w języku semickim odcień krótkiego czasu, po którym przychodzi odnowa. Hieronim czyta tu także zapowiedź trzeciego dnia zmartwychwstania Chrystusa i podniesienia człowieka do życia (Commentaria in Osee 6,1-2). Następny werset rozwija temat „poznania” Boga (daʿat ʾĕlōhîm). Chodzi o poznanie przez posłuszeństwo i wierność. Obraz „zorzy” oraz „deszczu wczesnego i późnego” (yoreh, malqôš) odwołuje się do rolniczej pamięci Palestyny. Pierwsze deszcze otwierają zasiew, późne doprowadzają kłos do dojrzałości. Kontrast pada w słowach o „miłości” (ḥesed) podobnej do porannej chmury i rosy, która szybko znika. Prorok odsłania nawrócenie krótkie, emocjonalne, bez trwałej zmiany. Wers 5 mówi o słowie prorockim, które tnie jak narzędzie chirurga. Hieronim porównuje je do opatrunków i zabiegów, które bolą, a ratują. Punkt kulminacyjny brzmi: „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”. Hebrajskie nazwy zebaḥ i ʿōlāh wskazują odpowiednio ofiarę krwawą i całopalenie spalone w całości. Ozeasz ustawia je niżej niż miłosierdzie i prawdę życia. Hieronim dopowiada, że Bóg nie szuka mnożenia zwierząt na ołtarzu, lecz ocalenia wierzących i przemiany grzesznika (Commentaria in Osee 6,6). Ten werset stanie się dla Jezusa kluczem w sporach o pobożność bez miłosierdzia (Mt 9,13; 12,7).
14 mieszkańców budynków przy ul. Grzegórzeckiej zostało w sobotę wieczorem ewakuowanych po tym, jak w pobliskiej kamienicy zawalił się dach. Według wstępnych ustaleń, nikt nie ucierpiał.
Jak poinformował rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej Hubert Ciepły, dach pustostanu zawalił się około godz. 18.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.