Spotkanie na Rysiance 8 sierpnia przygotowała wspólnota Talitha Kum z Rychwałdu. – Dla nas najważniejsza na tej górze jest Msza św. Ale co roku chcemy dać ludziom coś dodatkowo – mówi Elżbieta Dziergas ze wspólnoty Talitha Kum. W tym roku dodatkowo były słodycze, jabłka i słowa św. Matki Teresy na karteczkach, które ludzie otrzymali po Mszy św. Duchowym przewodnikiem na Rysiance była św. Matka Teresa z Kalkuty, której relikwie wniesiono na halę. – Choć Matka Teresa nie była moją ulubioną świętą, przygotowania do ewangelizacji zmieniły moje spojrzenie. Im bardziej ją poznaję, tym bardziej doceniam. Jej życie, podejście do biednych i chorych, to świętość na dzisiejsze czasy konsumpcjonizmu – dodaje p. Elżbieta. Wanda Biernat, liderka wspólnoty, przypomina, że Talitha Kum działa już 10 lat i liczy ponad 100 osób. – Ewangelizujemy, służymy modlitwą. We wspólnocie mamy 4 diakonie: wstawienniczą, ewangelizacyjną, uwielbienia i diakonię „Penuel”, która na Rysiance modli się gestem, flagami. Jej nazwa oznacza „oblicze Boga”. Ta diakonia jest z nami drugi rok. Jest też PSB, czyli grupa przyjęcia słowa Bożego, do której należą ci, którzy chcą wstąpić do naszej wspólnoty – mówi p. Wanda.
Reklama
Bernadeta i Stefan Targoszowie, świeccy koordynatorzy EwB, nie kryją wzruszenia. – Od początku przychodziło na każdą górę ponad 500 osób, dzieci, starsi, całe rodziny, ludzie z Polski i zagranicy. Przyszli, bo przyjęli zaproszenie Jezusa. Posługiwali też licznie kapłani, za co jesteśmy im wdzięczni – mówią. W tym roku prowadzono zbiórkę na remont dachu jadłodajni Towarzystwa im. św. Brata Alberta w Bielsku-Białej. – Udało się uzbierać ponad 20 tys. To piękny gest solidarności, wpisujący się w charyzmat Matki Teresy – dodaje p. Bernadeta. Podkreśla, że każda wspólnota przygotowała coś wyjątkowego, zgodnie z charyzmatem świętego, który patronował danej górze. – Każdy pomysł był inny. Każda wspólnota włożyła serce. Ludzie byli zadowoleni. Pogoda dopisywała, a góry miały różne stopnie trudności. Np. na Szyndzielnię pani na wózku wyjechała gondolą, bo tak bardzo chciała być na ewangelizacji – wspomina.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Mszy św. na Rysiance przewodniczył ks. Marcin Sandok, proboszcz Parafii św. Brata Alberta w Bielsku-Białej, w koncelebrze z o. Bogdanem Kocańdą i ks. Stefanem Sputkiem. – Aż trudno uwierzyć, że to już ostatnie spotkanie, ale w ten sposób kształtuje się nasza cierpliwość, a Bóg pyta o naszą wiarę – mówił. Wskazał na św. Matkę Teresę i św. Dominika, patronów dnia. – Choć dzieli ich 800 lat, oboje przypominają, że Ewangelia jest wciąż świeża i nowa, i że trzeba ją głosić na szczytach – dopowiedział. W kazaniu inicjator EwB o. Bogdan Kocańda OFMConv z Rychwałdu przypomniał, że przez całe lato uczestnicy EwB szukali odpowiedzi na pytanie, jak być uczniem-misjonarzem, patrząc na świętych, którzy dawali świadectwo swoim życiem. Zauważył, że Matka Teresa z Kalkuty „zaryzykowała całe swoje życie” i zachęcił, by każdy zapytał siebie, czy ma odwagę zmienić drogę, którą idzie. – Może czas inaczej realizować swoje powołanie? – mówił. Podkreślił, że Matka Teresa uczy słuchania Boga w ciszy. Wskazał też na jej realizm i zdolność widzenia piękna w ludziach odrzuconych. – Prawdziwa świętość to służba miłości – zauważył.
Po błogosławieństwie był czas na modlitwę na 4 strony świata, namaszczenie wiernych olejkiem radości i uczczenie relikwii Matki Teresy. Była możliwość upieczenia kiełbasy na ognisku. O. Bogdan podziękował wszystkim zaangażowanym w EwB. – Ewangelizacja się kończy jako wydarzenie, ale nigdy nie kończy się jako misja. Codziennie jesteśmy zaproszeni, by dać świadectwo wiary – mówił. Zachęcił, by przenieść klimat Rysianki do codzienności: – Wyjdźcie razem w góry, odmówcie Różaniec. To naprawdę buduje.
