Tegoroczne spotkanie modlitewne przebiegało pod hasłem „Nie przestanę ufać”, nawiązującym do trwającej w diecezji peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego.
Centralnym momentem Wieczoru Uwielbienia była adoracja Najświętszego Sakramentu, której towarzyszyły modlitwa, śpiew i muzyka w wykonaniu młodych artystów. W duchu uwielbienia uczestnicy powierzali Bogu swoje intencje, dziękowali za otrzymane łaski oraz prosili o siłę do codziennego zawierzania swojego życia Bożemu Miłosierdziu. Po błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem młodzi wykonawcy kontynuowali muzyczne uwielbienie. Poprzez utwory pełne wiary i nadziei oddawali chwałę Bogu, wypraszając wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Najbardziej poruszyło mnie to, że modlili się razem ludzie w różnym wieku. Wspólny śpiew i cisza podczas adoracji pokazały, że wiara potrafi jednoczyć. Wracam do domu z nadzieją i przekonaniem, że warto ufać Panu nawet wtedy, gdy nie wszystko układa się po naszej myśli – podkreślił Michał.
Reklama
W oprawie muzycznej tego wydarzenia wzięło udział 60 młodych osób z różnych stron diecezji i nie tylko, m.in.: ze Skotnik, Tarnobrzega, Sandomierza, Ostrowca Świętokrzyskiego, Rzeszowa, Lublina, Kielc, Stalowej Woli, Ćmielowa, Koprzywnicy, Niska, Jeżowego, Chorzelowa, Gorzyc, Ożarowa, Samborca, Woli Baranowskiej. Swoje umiejętności muzyczne zaprezentowali instrumentaliści w składzie: Wiktoria Sasiela, Katarzyna Głuszak, Karolina Pałkus, Aleksandra Maj, Tomasz Szczęch, Gabriel Rosół, Damian Lis, Robert Bakalarski, pod batutą Marysi Babuli. – Tegoroczny Wieczór Uwielbienia był również okazją do pożegnania i wyrażenia wdzięczności ks. proboszczowi Wojciechowi Pietraszkowi za wieloletnią posługę w parafii Skotniki, a także za wielką życzliwość i otwartość względem parafian i przybyłych gości. VII Wieczór Uwielbienia był czasem pełnym modlitwy, wdzięczności, radości i dzielenia się swoimi talentami. Takie wydarzenie jest pewnym impulsem na drodze wiary, który przypomina nam by wytrwale, z żywą wiarą i nie zważając na okoliczności wołać do Pana Jezu ufam Tobie – podkreślił ks. Tomasz Zych.
Podobnymi doświadczeniami dzielili się uczestnicy spotkania.
– Każdy Wieczór Uwielbienia jest inny, ale za każdym razem wyjeżdżam z poczuciem pokoju. Podczas adoracji człowiek naprawdę może zatrzymać się na chwilę i powierzyć Bogu wszystko, co nosi w sercu. To daje ogromną siłę na kolejne dni – mówiła Anna.
– Muzyka pomagała wejść w modlitwę. Nie był to koncert, ale prawdziwe uwielbienie. Czułam, że każdy śpiewał przede wszystkim dla Boga, a nie dla publiczności. To było bardzo autentyczne doświadczenie – powiedziała Katarzyna.
– Dla mnie najpiękniejszym momentem była adoracja Najświętszego Sakramentu. W ciszy można było usłyszeć to, czego często nie słyszy się w codziennym zabieganiu. Takie spotkania przypominają, że Bóg jest naprawdę blisko człowieka – dodał Piotr.
