Reklama

Niedziela Kielecka

Fenomen festiwalu

Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Archiopactwie Cystersów trwa nieprzerwanie od 32 lat i jest fenomenem w tej części kraju. Znakomici, z najwyższej półki artyści i wolny wstęp to pokusa dla melomanów z różnych stron Polski.

Niedziela kielecka 31/2026, str. IV-V

[ TEMATY ]

Jędrzejów

Archiwum biura festiwalowego

Publiczność wierna Festiwalowi od lat

Publiczność wierna Festiwalowi od lat

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym roku festiwal to dziewięć koncertowych wydarzeń w soboty lipca i sierpnia w murach kościoła klasztornego, który ostatnio otrzymał tytuł bazyliki. Randze dorocznemu wydarzeniu nadaje szczytny cel, bowiem od 32 lat dochód ze wszystkich koncertów jest przeznaczony na ratowanie zabytkowej struktury najstarszego opactwa cysterskiego w Polsce. Kolejny argument to 40-lecie pracy twórczej organisty, pianisty i kompozytora Roberta Grudnia, pomysłodawcy i dyrektora artystycznego festiwalu.

Jak Radomianin zakochał się w Jędrzejowie

Gdy Grudzień studiował na Akademii Muzycznej w Łodzi, nawiązał kontakty z Cystersami z Sulejowa i organizując wycieczkę dla tamtejszych zakonników, trafił do Jędrzejowa. – Zakochałem się w tym miejscu, zafascynowały mnie wspaniałe organy. Zakonnicy narzekali, że turyści podróżujący między Krakowem a Warszawą omijają klasztor. Tak się złożyło, że w programie telewizyjnym Grażyna Ślusarek, dziennikarka z Jędrzejowa, opowiadała o atrakcjach miasta. Napisałem do niej list (wysłany pocztą, takie to były czasy) z propozycją spotkania i koncertu, a być może organizacji festiwalu. I tak to się zaczęło. W 1995 r. były tylko dwa koncerty festiwalowe, a potem trwały już przez całe wakacje – opowiada Robert Grudzień. Zakonnicy byli jak najbardziej na tak, Grażyna i Krzysztof Ślusarkowie od początku są współtwórcami festiwalu, pomogły ówczesne władze, zaangażował się m.in. poseł Mirosław Pawlak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dzisiaj komitet organizacyjny jest duży. Tworzą go: Archiopactwo Cysterskie w Jędrzejowie, Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego, Jędrzejowskie Towarzystwo Kulturalno-Naukowe, Fundacja im. Mikołaja z Radomia, Urząd Miejski w Jędrzejowie, Starostwo Powiatowe w Jędrzejowie. Współpracę organizacyjną podejmuje Jędrzejowskie Centrum Kultury. Tak duże i zacne grono podmiotów jest ważne, bo jak bez zaplecza finansowego i projektowego pozyskać gwiazdy typu Mikołaj Górecki, Krzysztof Penderecki, Jerzy Maksymiuk czy Małgorzata Walewska? Atutem jest to, że znaczna część gwiazdorskiej obsady to koledzy Grudnia ze studiów i wieloletniej pracy artystycznej w kraju i za granicą. Na koncertach są tłumy, trudno w pobliżu sanktuarium znaleźć miejsce parkingowe. – Tak było, gdy koncertował Krystian Ochman, takich tłumów od dawna nie pamiętam – mówi Grudzień.

Cztery dekady pracy twórczej

Grudzień świętował je właśnie w Jędrzejowie, podczas koncertu 11 lipca. Towarzyszył znakomitej artystce Alicji Węgorzewskiej, która przyjechała z Paryża. Jej głos, ekspresja i sceniczna charyzma od pierwszych chwil porwały słuchaczy. W programie znalazły się pieśni do słów „Ave Maria”, utwory poświęcone wszystkim matkom, a także kompozycje upamiętniające ofiary Wołynia 1943 r. Był to koncert o wyjątkowo emocjonalnym i symbolicznym wymiarze, łączący duchowość i pamięć historyczną. Wykonania Węgorzewskiej spotykały się z żywą reakcją publiczności, z autentycznymi wzruszeniami. Jubileusz Grudnia podkreśliły utwory specjalnie przygotowane na ten dzień, w tym „Suita Jubileuszowa”. Grudzień wykonywał swoje partie na zabytkowych organach z 1745 r., pianie oraz harmonijce. W trakcie koncertowego wydarzenia podkreślano jego dorobek jako artysty, organizatora i człowieka oddanego muzyce oraz publiczności, przez wiele lat budującego rangę wydarzenia.

Festiwalowy dorobek

Reklama

Festiwal został zapoczątkowany w 1995 r. dzięki wspólnemu wysiłkowi Grudnia, Grażyny i Krzysztofa Ślusarków (Jędrzejowskie Towarzystwo Kulturalno-Naukowe) oraz konwentu Cystersów. Od początku było to wydarzenie o wyjątkowym charakterze – łączące wysoki poziom artystyczny, kulturę muzyczną, troskę o dziedzictwo narodowe oraz ideę ochrony i popularyzacji zabytkowego miejsca, jakim jest Archiopactwo Cysterskie w Jędrzejowie. Budowano markę wydarzenia, melomani przyjeżdżali z różnych stron Polski. – 4 lipca na koncercie byli goście ze Szczecina, z Lublina, Częstochowy, Krakowa – opowiada Grudzień. W ostatnich latach na wybrane koncerty przybywają słuchacze z zagranicy. Trzon dorocznych programów stanowi muzyka dawna, zwłaszcza repertuar organowy i kameralny, ale można także usłyszeć utwory i wykonania znanych artystów związanych z filharmoniami, operą oraz szeroko rozumianą sceną muzyczną. Taka formuła sprawia, że festiwal pozostaje atrakcyjny zarówno dla znawców muzyki, jak i dla szerokiej publiczności.

W festiwalu brali udział wybitni muzycy i artyści z całego świata: z USA, Japonii, Australii, z wielu krajów europejskich. Nazwiska mówią same za siebie: Krzysztof Penderecki, Henryk Mikołaj Górecki, Małgorzata Walewska, Alicja Węgorzewska, Konstanty Andrzej Kulka, Krystian Ochman, Wiesław Ochman, Teresa Żylis-Gara, Georgij Agratina, Olga Bończyk. Ikoniczni aktorzy, z określonymi programami, wzbogacali festiwalowy przekaz. Byli to: Anna Seniuk, Krzysztof Kolberger, Jerzy Zelnik, Jerzy Trela, Cezary Żak, Maciej Zakościelny.

Przestrzeń, która zobowiązuje

Reklama

Najstarsze opactwo cysterskie w Polsce z konfesją bł. Wincentego Kadłubka, miejsce omodlone, przesiąknięte duchowością i niebagatelną historią Jędrzejowa, wreszcie znakomite jędrzejowskie organy – to wszystko stanowi o splendorze i zobowiązaniu. Wnętrza sprzyjają skupieniu, modlitwie i kontemplacji, a zarazem zapewniają wyjątkową akustykę, co sprawia, że koncerty stają się szczególnym przeżyciem. Skarbem archiopactwa pozostają zabytkowe organy piszczałkowe z 1745 r., zbudowane przez Józefa Sitarskiego. Instrument jest unikatem w skali światowej, zachowany niemal w oryginalnej formie, zarówno pod względem struktury zabytkowej, jak i charakterystycznego brzmienia. To jeden z najcenniejszych instrumentów tego typu w Polsce. Zabytkowy barokowy prospekt organowy stanowi cenne dopełnienie brzmień instrumentu. Jednakże, jak zauważają niektórzy, muzyki organowej podczas festiwalu jest za mało i zbyt skąpo wykorzystywany jest ów wspaniały instrument na rzecz współczesnych, zastępczych instrumentów ustawionych w prezbiterium czy zakrystii. Takie głosy docierają do Cystersów, którzy także życzyliby sobie rozmachu muzyki organowej i może trochę nowego ducha, tchnącego w formułę festiwalu? – Oczywiście, stanowi on wielkie wydarzenie artystyczne i promocję miasta, bez dwóch zdań. Jesteśmy zaszczyceni obecnością wybitnych artystów – uważa o. Bruno Paterewicz. Zaznacza, że w jego odczuciu, nie najszczęśliwsza jest idea wprowadzenia poezji, recytacji, różnych form słowno-muzycznych na niekorzyść muzyki organowej, która „powinna być absolutnym numerem 1”. – Dla mnie najwspanialszym przeżyciem był występ „Mazowsza” w 2018 r. – mówi cysters.

Łzy sąsiadki

– Wzruszenie, bardzo autentyczne i oczy pełne łez mojej sąsiadki po jednym z koncertów są dla mnie dowodem na ważność festiwalu w przestrzeni publicznej – mówi Ślusarek. – Większość z naszych mieszkańców nie pojedzie do Krakowa, Warszawy czy nawet do Kielc na wydarzenia muzyczne tego rodzaju, a tutaj mają je w zasięgu ręki. To bogata oferta, jest w czym wybierać – podkreśla. Wspomina pierwsze lata, gdy wspaniałe prezentacje gwiazd dawały powiew wielkiej sztuki w Jędrzejowie. Czy muzyki organowej powinno być więcej? Fakt, brzmi ona tutaj niezwykle, niektórzy tylko dla takiej muzyki przyjeżdżają („ostatnio pan z Radomska pytał mnie o to”), ale różnorodność jest równie ważna – i część publiczności właśnie jej oczekuje. – Niezapomniane są koncerty na nietypowych instrumentach, wspominam ten na dudach. Pamiętajmy, że nasze organy to trudny, wymagający instrument. Nie każdy sobie z nimi poradzi – uważa Ślusarek. Z minionych lat przywołuje popis „Poznańskich Słowików”. Podkreśla zarazem, że jędrzejowski festiwal to nie tylko piękno muzyki i spotkanie z wybitnymi wykonawcami, to także akcja pomocowa na rzecz remontu zabytkowego kompleksu kościelno-klasztornego w Jędrzejowie, co nadaje całemu przedsięwzięciu wymiar odpowiedzialności i zaangażowania w ochronę dziedzictwa kulturowego. Przed każdym koncertem składane są dobrowolne ofiary na tacę.

Festiwal jest obecnie na półmetku. Sierpniowe koncerty to w większości miniatury klasyczne, tria akordeonowe i festiwalowe, a na zakończenie, 30 sierpnia, w dniu uroczystości odpustowych ku czci bł. Wincentego Kadłubka przed publicznością wystąpią: Olga Bończyk (wokal) z towarzyszeniem Roberta Grudnia (organy, piano).

2026-07-29 12:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak przeżywać Adwent z dziećmi?

Niedziela kielecka 50/2024, str. VI

[ TEMATY ]

Jędrzejów

T.D.

Schola pomaga przeżywać liturgię

Schola pomaga przeżywać liturgię

Czy dzisiaj umiemy cierpliwie na coś – na Kogoś czekać?

Nauczeni, że wszystko chcemy mieć tu i teraz, to pragnienie natychmiastowości przekazujemy z automatu naszym dzieciom i wnukom. Święta w sklepach i w reklamach są już dla nich niemal od pierwszych dni listopada, a tymczasem Adwent każe im czekać. Na ten temat rozmawiamy z ks. Damianem Liwochą, wikariuszem w parafii Trójcy Świętej w Jędrzejowie.
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

„Witaj w domu”. Jedlina powitała bp. Stefana Regmunta

2026-09-28 20:32

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

bp Stefan Regmunt

Jedlina ‑ Zdrój

złoty jubileusz kapłaństwa

ks. Ryszard Uryga

ks. Andrzej Adamiak

Bp Stefan Regmunt podczas jubileuszowej Eucharystii z okazji 50-lecia kapłaństwa w kościele Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju. W uroczystości uczestniczył także bp Marek Mendyk, który wygłosił homilię.

Bp Stefan Regmunt podczas jubileuszowej Eucharystii z okazji 50-lecia kapłaństwa w kościele Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju. W uroczystości uczestniczył także bp Marek Mendyk, który wygłosił homilię.

Pięćdziesiąt lat po święceniach kapłańskich bp Stefan Regmunt wrócił z jubileuszowym dziękczynieniem tam, gdzie dojrzewało jego powołanie. W Jedlinie-Zdroju nie witano go jednak jak dostojnego gościa. – Złoty Jubilacie, witaj w domu. Wśród swoich – usłyszał w kościele Trójcy Świętej.

Jubileuszowa Eucharystia sprawowana w niedzielę 27 września zgromadziła rodzinę, przyjaciół, parafian oraz licznych kapłanów. Obok bp. Stefana Regmunta przy ołtarzu stanęli m.in. bp Marek Mendyk i bp senior Ignacy Dec. Homilię wygłosił biskup świdnicki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję