W PRL-u biskup był nie tylko duszpasterzem. Był człowiekiem obserwowanym, przesłuchiwanym, wpisywanym w raporty bezpieki, a czasem także zamykanym w ciasnym polu pozornych wyborów lub wręcz wtrącanym do wilgotnej więziennej celi. Rafał Łatka pokazuje tę rzeczywistość bez retuszu i pudru, konfrontując czytelnika z ówczesnymi realiami.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
