Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Kobiety w górach

Kolejna edycja Rajdu Kobiet organizowanego przez Fundację RSC z Rychwałdu przy wsparciu wolontariuszy grupy „Pójdź za Mną” zgromadziła liczne grono pań, które tym razem wyruszyły na Krawców Wierch.

Niedziela bielsko-żywiecka 25/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Rychwałd

Monika Jaworska/Niedziela

Panie otrzymują w darze kwiaty

Panie otrzymują w darze kwiaty

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spotkanie rozpoczęło się na parkingu w Glince przy granicy modlitwą i poczęstunkiem w atmosferze radości, wdzięczności i kobiecej jedności.

Reklama

Dla licznie zgromadzonych uczestniczek rajd stał się nie tylko górską wyprawą, ale także czasem zatrzymania i refleksji o Bogu. Jolanta Caputa wraz z siostrą Anną przyznają, że decyzję o udziale podjęły miesiąc wcześniej, choć do końca nie wiedziały, czy uda im się wyruszyć razem. – Zachęciła mnie informacja w internecie, od razu zapisałam to w kalendarzu. Kiedy okazało się, że siostra ma wolne, wiedziałam, że pójdziemy. Choć do ostatniej chwili była niepewność, czy na pewno się uda – mówi Jolanta. Obie podkreślają, że chodzą po górach regularnie, ale szczególnie cenią sobie wyjścia o charakterze duchowym. – Człowiek potrafi się modlić, nawet podchodząc pod strome podejścia. To taka modlitwa wysiłkiem – dodają siostry. Joanna Worek i Urszula Strzałka z Parafii Świętych Szymona i Judy Tadeusza w Łodygowicach uczestniczyły w rajdzie trzeci raz. – Bóg mówi do każdego inaczej. Te konferencje są konkretne, życiowe. Człowiek odkrywa na nowo, co naprawdę jest ważne, a co tylko zaśmieca głowę – mówi Joanna. Urszula dodaje, że temat tegorocznego spotkania „Jesteś wystarczająca” szczególnie mocno brzmi w ich sercach. – W dzisiejszych czasach biegamy za ideałem, którego nie potrzebujemy. A przecież skoro wystarczamy Bogu, to jesteśmy już doskonałe w tym, co nam dał – zaznaczają koleżanki. Katarzyna Waloszczyk z Rychwałdu, która dotarła z mężem Piotrem, mówi o powrocie na rajdy po przerwie związanej z kontuzją nogi. – Przyprowadziła mnie tu miłość do Boga i gór – podkreśla. Na rajd wybrali się razem z Bernadetą i Stefanem z Żywca. – Pamiętamy początki w 2010 r., wtedy jeździliśmy autokarem, było nas mnóstwo. O. Bogdan zawsze był naszym przewodnikiem duchowym. Dziś kontynuujemy to, co wtedy się zaczęło – mówi Bernadeta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W trakcie wędrówki kobiety zatrzymały się, by wysłuchać konferencję psycholog Katarzyny Gryl-Stopy z Dąbrowy Górniczej. Prelegentka, odwołując się do fragmentu o Marcie i Marii, pokazała, jak biblijna scena przypomina codzienne emocje i napięcia. Zachęcała do zapamiętania trzech słów – filarów budowania bliskości i miłości między ludźmi, które tworzą akronim DUS. Dostępność oznacza bycie obecnym dla drugiej osoby, gdy chce ona porozmawiać. Uwrażliwienie polega na dawaniu wsparcia i współodczuwaniu bez negowania emocji drugiej osoby. Zaangażowanie to dawanie drugiej osobie pewności, że jest ważna. Wyjaśniła, że Bóg na modlitwie działa jak najlepszy terapeuta, ponieważ jest w pełni dostępny, uważny na emocje i zaangażowany w relację z człowiekiem. W świadectwie wspominała moment, gdy jako 19-latka usłyszała diagnozę, która mogła przekreślić jej sprawność. – Byłam jak Marta – mówiłam Bogu, co ma zrobić. A On odpowiedział inaczej, niż się spodziewałam. Dał mi słowo, które mnie przeprowadziło przez czas choroby – opowiadała.

Po dotarciu na szczyt uczestniczki modliły się na Mszy św. sprawowanej przez o. Bogdana Kocańdę z Rychwałdu. Kapłan mówił o tym, jak łatwo wpaść w pułapkę wyidealizowanego obrazu siebie, który zamiast dodawać sił, czyni człowieka kruchym i zależnym od zewnętrznej akceptacji. – Im bardziej obraz siebie jest oderwany od życia, tym bardziej stajemy się wrażliwi i zależni od uznania innych – podkreślał. Zwrócił uwagę, że kobiety często próbują udźwignąć cały świat, choć Bóg kocha je nie za to, co robią, ale dlatego, że je stworzył i odkupił. Po Eucharystii każda z pań otrzymała kwiat i zakładkę ze słowem Bożym. Spotkanie zakończyło się ogniskiem.

2026-06-16 14:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rychwałd: słynny obraz Matki Boskiej wymaga działań konserwatorskich

[ TEMATY ]

Rychwałd

konserwacja

www.dobremiejsce.org

Prewencyjne zabezpieczenie lica obrazu Matki Boskiej Rychwałdzkiej zaplanowano w najbliższym czasie w reakcji na niepokojące zmiany zauważone ostatnio na tym łaskami słynącym wizerunku maryjnym z sanktuarium w Rychwałdzie na Żywiecczyźnie.

Zabytkowy obraz z przełomu XV i XVI wieku będzie musiał też zostać poddany ponownie poważniejszym działaniom konserwatorskim, które zabezpieczą go dla dalszych pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

„Przyszłość świata zależy od rodzin…” - Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę

2026-09-27 16:47

[ TEMATY ]

rodzina

BPJG

- Przyszłość Ojczyzny, Kościoła i świata rozstrzyga się w rodzinach, a one powinny być silne Bogiem - podkreślał abp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP. Na Jasnej Górze trwa 42. Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin, która przebiega pod hasłem „Małżeństwo rodzi życie”. Spotkanie jest okazją do dziękczynienia za dar rodziny, wsparciem dla małżeństw przeżywających trudności i kryzysy, a także czasem zawierzenia Maryi dzieci i bliskich.

W sobotę pielgrzymkę rozpoczęła Eucharystia w intencji Polski i rodzin, której przewodniczył abp Śmigiel. Przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP wyjaśniał, że rodzina Bogiem silna to taka, która zdaje sobie sprawę, że nie wszystko jest w stanie sama pokonać i potrzebuje wsparcia od Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję