Żyli jakby na zapas. Tym, co zrobili i jak postępowali, przekonują, że świętość nie zależy od liczby przeżytych lat ani warunków, w których przyszło im wzrastać. Swoją świętością w codzienności inspirują nie tylko dzieci na całym świecie, ale i starszych. Zachęcają, żeby trwać tu i teraz. Żeby żyć tak, jakby było tylko „dziś”. Zajrzyjmy więc do miejsc z nimi związanych.
Dominik Savio
Włoski chłopak, który od najmłodszych lat wiedział, czego chce. Z niemałym wysiłkiem i samozaparciem już jako pięciolatek pokonywał pieszo kilometry, by służyć do Mszy św. Niestraszne mu były deszcz, zimno czy poranne wstawanie. Pewnie też dlatego I Komunię św. przyjął w wieku 7 lat, co wówczas nie było praktykowane. Tego dnia zapisał: „1) będę często spowiadał się i komunikował, ilekroć mi na to zezwoli mój spowiednik, 2) będę święcił dzień święty, 3) moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja, 4) raczej umrę, aniżeli zgrzeszę”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Szczególnym wydarzeniem w jego życiu było poznanie późniejszego świętego – Jana Bosko, który przyjął go do swojego Oratorium w Turynie – ośrodka opiekuńczo-wychowawczego dla ubogiej młodzieży. Dwunastolatek powiedział wówczas: „Jestem drewnem, które nic nie znaczy. Ojcze, zrób ze mnie narzędzie! Chcę być świętym”. Dominik zmarł 3 lata później, w 1857 r.
Reklama
Jego relikwie znajdują się w pobliżu relikwii św. Jana Bosko w turyńskiej Bazylice Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych. To pierwotne salezjańskie Oratorium. U podstaw bazyliki są słowa, które Maryja skierowała do ks. Bosko, kiedy ujawniła mu pragnienie dotyczące budowy tego kościoła: Hic est domus mea, inde gloria mea (To jest mój dom, stąd wyjdzie moja chwała). Bazylika zaś została wybudowana w latach 1863-68 przez Carla Buzzettiego (jednego z pierwszych chłopców Oratorium).
Franciszek i Hiacynta Marto
Franciszek – pokorny, unikał konfrontacji, delikatny, cieszyły go małe rzeczy. Hiacynta – emocjonalna, cierpliwa, kochała przyrodę i taniec. To właśnie to portugalskie rodzeństwo – razem ze swoją kuzynką Łucją Santos – w 1917 r. widziało Maryję i przekazało światu orędzie z Fatimy. Matka Boża Różańcowa prosiła o codzienne odmawianie Różańca dla wybłagania pokoju na świecie oraz o pokutę za grzechy. Mówiła dzieciom: „Niech ludzie nie obrażają więcej Boga, naszego Pana, który już i tak jest bardzo obrażany”. Przekazała też pastuszkom trzy tajemnice, dzisiaj nazywane fatimskimi. Dzieci wzięły sobie do serca zalecenia Maryi i, pokonując swoje słabości i początkowe prześladowania, pozostały wierne modlitwie różańcowej i wyrzeczeniom. A tych szukały w codzienności – rozdawały obiad ubogim, jadły gorzkie korzenie.
Relikwie 11-letniego Franciszka i 10-letniej Hiacynty znajdują się w fatimskiej Bazylice Matki Bożej Różańcowej z połowy XX wieku. W 2006 r. spoczęła tam także s. Łucja dos Santos, karmelitanka, której proces beatyfikacyjny trwa. Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej to dziś m.in.: Bazylika Matki Bożej Różańcowej wzniesiona w miejscu, gdzie 13 maja 1917 r. trójka bawiących się pastuszków ujrzała błyskawicę, a potem ukazała się im Maryja, Kaplica Objawień oraz Bazylika Trójcy Przenajświętszej z 2007 r. Każdego roku przybywa tu ok. 4 mln pielgrzymów.
Carlo Acutis
Reklama
Zwyczajny nastolatek. Przedstawiciel pokolenia milenialsów. Z pozoru niczym się nie wyróżniał. Nosił t-shirty, sportowe buty i uwielbiał piłkę. Sam się uczył obsługi komputera i nowych programów. Jego życie było jednak niezwyczajne. Nie zadowalał się przeciętnością. Mówił: „Życie jest prezentem, bo jak długo żyjemy na ziemi, możemy pomnażać naszą zdolność miłowania”. Wyróżniał się miłością do Pana Boga, choć pochodził z rodziny niepraktykujących katolików. Podobnie jak św. Dominik Savio przystąpił do wcześniejszej I Komunii św. – już jako siedmiolatek. Od tego momentu codziennie uczestniczył we Mszy św. Jako nastolatek pomagał kolegom w przygotowaniu do bierzmowania. Pasję komputerową wykorzystał do ewangelizowania rówieśników. W wieku 15 lat stworzył stronę internetową, na której pokazał cuda eucharystyczne z całego świata. Carlo udzielał się i w mediach społecznościowych, gdzie dzięki autentyczności i poczuciu humoru zyskał sporo obserwujących. Jego życiowe hasło to: „Wszyscy rodzą się jako oryginały, ale wielu umiera jako kserokopie”. Gdy zachorował, swoje cierpienia ofiarował za kościół i Ojca Świętego.
Zmarł w 2006 r.
Jego relikwie znajdują się w Kościele Matki Bożej Większej w Asyżu. Ta romańska świątynia wzniesiona w XI-XII wieku stanowi Sanktuarium Obnażenia św. Franciszka. Nawiązuje do wydarzenia z życia Biedaczyny z Asyżu, kiedy to przed biskupem miał się on wyrzec swojego dotychczasowego życia, zdjąć swoje bogate szaty i oddać je ojcu.
