Reklama

Wiara

Patron tygodnia

Arystokrata Boga

Jego życie było odpowiedzią na potrzeby epoki pełnej epidemii, ubóstwa i społecznych niepokojów.

Niedziela Ogólnopolska 22/2026, str. 20

[ TEMATY ]

Liturgia Tygodnia

pl.wikipedia.org

Św. Franciszek Caracciolo, prezbiter

Św. Franciszek Caracciolo, prezbiter

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pochodził z zamożnej rodziny brylującej na salonach Królestwa Neapolu i mógł prowadzić spokojne życie szlachcica. Wybrał jednak kapłaństwo, służbę chorym oraz nieustanną adorację Najświętszego Sakramentu. Przełomowym momentem w jego życiu była śmiertelna choroba, na którą zapadł w wieku 22 lat. Złożył wtedy ślub, że jeśli wyzdrowieje, poświęci się służbie Bogu. Po odzyskaniu zdrowia dotrzymał obietnicy. W 1587 r. przyjął święcenia kapłańskie i zaangażował się w opiekę nad więźniami i galernikami, a później nad chorymi, szczególnie podczas epidemii panujących w Neapolu. W 1588 r. razem z innymi kapłanami założył Zgromadzenie Kanoników Regularnych Mniejszych. Wspólnota łączyła życie apostolskie z troską o więźniów, chorych i ubogich oraz ze szczególnym kultem Eucharystii. Jej członkowie podejmowali także nieustanną adorację Najświętszego Sakramentu. Franciszek Caracciolo przez lata kierował zgromadzeniem jako przełożony generalny, choć wielokrotnie próbował zrezygnować z urzędu i podjąć prostsze życie. Zasłynął z umiłowania modlitwy, pokory, adoracji Najświętszego Sakramentu i surowej ascezy. Zmarł 4 czerwca 1608 r. w Agnone w czasie pielgrzymki do sanktuarium w Loreto – miał wówczas zaledwie 44 lata. Pozostawił po sobie duchowe dziedzictwo obecne w Kościele do dziś.

Św. Franciszek Caracciolo, prezbiter ur. 13 października 1563 r. zm. 4 czerwca 1608 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-05-26 11:28

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym jest życie wieczne?

Niedziela Ogólnopolska 44/2025, str. 18

[ TEMATY ]

Liturgia Tygodnia

Karol Porwich/Niedziela

Sezon jesienno-zimowy skłania nas do refleksji nad naszym życiem. Przemijanie jest w nie wpisane i z prawdą o śmierci zmierzymy się niezależnie od tego, czy będziemy te kwestie wypierali z naszej świadomości, czy nie.

Sezon jesienno-zimowy skłania nas do refleksji nad naszym życiem. Przemijanie jest w nie wpisane i z prawdą o śmierci zmierzymy się niezależnie od tego, czy będziemy te kwestie wypierali z naszej świadomości, czy nie. Zawsze, gdy uczestniczymy w pogrzebie, trumna lub urna wskazują nam jasno, że śmierć jest nieunikniona. I co dalej? W Credo wyznajemy: „(...) i oczekuję wskrzeszenia umarłych, i życia wiecznego w przyszłym świecie”. Temat życia wiecznego jest jednym z najważniejszych i zarazem najbardziej tajemniczych zagadnień wiary chrześcijańskiej. Przez wypowiadanie tych słów w Credo wskazujemy jasno, że nosimy w swoim sercu pragnienie, aby nasze istnienie nie kończyło się razem ze śmiercią. Ewangelia przynosi odpowiedź na to pragnienie: Bóg stworzył nas nie po to, byśmy przestali istnieć, ale po to, abyśmy żyli z Nim na wieki. Jezus nauczał, że życie wieczne nie jest tylko przyszłą nagrodą po śmierci. To nie „życie po życiu”, lecz rzeczywistość, która zaczyna się już teraz, gdy człowiek otwiera swoje serce na Boga. W Ewangelii według św. Jana Chrystus mówi: „A to jest życie wieczne: aby poznali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17, 3). Oznacza to, że życie wieczne to nic innego jak żywa więź z Bogiem. Kościół uczy, że pełnia życia wiecznego urzeczywistni się po śmierci, gdy człowiek spotka Boga „twarzą w twarz”. Wtedy nie będzie już ani łez, ani cierpienia, ani śmierci, lecz będzie wieczna radość i pokój. Aby jednak tę pełnię osiągnąć, człowiek musi pozwolić Bogu przemieniać swoje serce już tu, na ziemi. Każdy gest miłosierdzia, każda postawa przebaczenia czy miłości są niczym przedsionek nieba. Życie wieczne jest więc nie tylko nieśmiertelnością duszy, ale także uczestnictwem w samym Bożym życiu. To dar łaski, a nie nagroda za doskonałość. Człowiek nie może sobie na nie „zasłużyć”, ale może je przyjąć – przez wiarę, sakramenty i życie zgodne z Ewangelią. Pragnienie wieczności prowadzi człowieka wierzącego do konkretnych postaw. Żyjemy w czasach, kiedy ludzie chcieliby wszystko mieć, „na już”. Jednocześnie zauważamy ogromne niepokoje w różnych częściach świata. Wojny i konflikty zbrojne wzbudzają w nas niepokój, ale też niejednokrotnie zmuszają do popatrzenia na swoje życie w kontekście odejścia do wieczności. Stąd też człowiek uświadamia sobie, że jego obecność na ziemi ma większy cel niż tylko wieść swoje życie. Wiara w życie wieczne wzbudza także w człowieku nadzieję, że śmierć nie jest końcem, ale jest początkiem nowego, lepszego życia, które otwiera możliwość przebywania z wieczną Miłością, którą jest Bóg. Warto więc żyć tak, by każda chwila przybliżała nas do spotkania z Tym, który jest Życiem, i by po naszej śmierci życie wieczne było wieczną radością, a nie wiecznym umieraniem.
CZYTAJ DALEJ

Słowacja: Uczeń zaatakował nożem w szkole; jedna osoba nie żyje

2026-09-29 12:24

[ TEMATY ]

Słowacja

atak nożownika

Adobe Stock

Uczeń zaatakował we wtorek nożem koleżankę oraz dwie nauczycielki w szkole podstawowej w miejscowości Staszków (Staszkov) na północy Słowacji. Jedna z nauczycielek zmarła, a uczennica jest w stanie krytycznym – poinformował portal Noviny.sk, powołując się na władze medyczne i policję.

Do ataku doszło około godz. 9. Jedna z nauczycielek, 61-letnia kobieta, zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Ranna uczennica oraz 44-letnia nauczycielka, która została ugodzona w klatkę piersiową, zostały przetransportowane do szpitala.
CZYTAJ DALEJ

Jesień a duchowy reset

2026-09-29 20:45

[ TEMATY ]

duchowość

Jesień

Karol Porwich/Niedziela

Jesienią wszystko trochę zwalnia. Dni są krótsze, szybciej robi się ciemno, częściej zostajemy w domu. Mamy też więcej okazji, żeby sięgnąć po telefon, włączyć kolejny serial albo bez przerwy przeglądać media społecznościowe. Może więc jesień jest dobrym momentem, żeby trochę inaczej poukładać swój dzień. Nie chodzi o wielkie postanowienia ani o to, żeby nagle zmienić całe swoje życie. Czasem wystarczy kilka minut ciszy, fragment Ewangelii albo różaniec odmówiony bez pośpiechu.

Do czytania Biblii łatwo wracać z myślą, że trzeba mieć dużo czasu. Tymczasem nie zawsze tak jest. Można przeczytać jeden fragment Ewangelii, zatrzymać się przy jednym zdaniu i zastanowić się, co właściwie mówi ono do mnie. Co jest w nim ważnego? Czy przypomina mi o czymś, z czym właśnie się zmagam? A może pokazuje mi coś, czego wcześniej nie zauważałem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję