Reklama

Niedziela Małopolska

Najważniejszy jest cel

Bardzo chciałbym, żeby ludzie zakochali się w Biblii – przyznaje w rozmowie z Niedzielą ks. Kacper Nawrot.

Niedziela małopolska 16/2026, str. III

[ TEMATY ]

wywiad

Archiwum ks. K.Nawrota

Ks. Kacper Nawrot

Ks. Kacper Nawrot

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Fortuna-Sudor: Dlaczego my, katolicy, powinniśmy czytać Pismo Święte? Maria Fortuna-Sudor: Dlaczego my, katolicy, powinniśmy czytać Pismo Święte?

Ks. Kacper Nawrot: Nie jesteśmy religią księgi, więc my jej nie czytamy dlatego, że dla nas jest tylko i wyłącznie Biblia. Natomiast jeśli chcemy zrozumieć Pana Boga, to potrzebujemy poznać słowa, przez które nam się w pełni objawił, co bez lektury Pisma Świętego trudno osiągnąć.

To dlaczego, Księdza zdaniem, tak wiele osób tego nie robi? To dlaczego, Księdza zdaniem, tak wiele osób tego nie robi?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nadrzędna zasada mówi, że Biblię czytamy w Kościele, we wspólnocie – przez wieki obawiano się, że indywidualne czytanie Pisma Świętego może prowadzić do nadinterpretacji, do wyciągania wniosków przeciwko wierze, przeciwko Panu Bogu, zwłaszcza przy lekturze np. niektórych ksiąg Starego Testamentu. Stąd przeświadczenie, pojawiające się także dzisiaj, że to ksiądz ma czytać Biblię. Tymczasem jest to księga dla wszystkich. Chociaż dla wielu wydaje się, że nie mają narzędzi do czytania Biblii. Jednak dzisiaj, gdy dostępne są komentarze biblijne kompetentnych osób, te obawy znikają.

Reklama

Zauważyłam, że w parafiach, do których jest Ksiądz posłany, powstają kręgi, grupy biblijne. Dlaczego właśnie na tę formę formacji zwraca Ksiądz szczególną uwagę? Zauważyłam, że w parafiach, do których jest Ksiądz posłany, powstają kręgi, grupy biblijne. Dlaczego właśnie na tę formę formacji zwraca Ksiądz szczególną uwagę?

Bardzo chciałbym, żeby ludzie zakochali się w Biblii, a jest to możliwe, gdy ją poznają. To tak jak z człowiekiem; aby go pokochać, musimy z nim spędzić trochę czasu, poznać jego serce. W ramach spotkań staram się uświadamiać, pokazać, że Biblia jest słowem żywym, które przemawia do każdego z nas także dzisiaj.

A skąd pomysł na grupę biblijną on-line? A skąd pomysł na grupę biblijną on-line?

Gdy zostałem posłany do pracy na kolejną krakowską parafię, część grupy studentów, którzy należeli do założonego wcześniej kręgu biblijnego, przeszła za mną. Tam zastała nas pandemia, ale ludzie nadal chcieli się spotykać, więc robiliśmy to za pośrednictwem Skype’a. Dołączyły do nas także osoby spoza Krakowa. Gdy skończyła się pandemia, zainteresowani prosili, aby spotkania on-line nadal trwały. Dlatego w stacjonarnych spotkaniach, które się odbywają w Michałowicach w czwartki, o 19.30 można uczestniczyć także za pośrednictwem internetu. Te spotkania są też rejestrowane. Zainteresowani mogą je sobie odtwarzać na YouTubie w dowolnym czasie.

Reklama

Początek Tygodnia Biblijnego to dobry czas, żeby zacząć czytać Biblię albo wrócić do jej poznawania. Co poradziłby Ksiądz osobom, które podejmą pierwszą albo kolejną próbę poznania najpiękniejszej Księgi? Początek Tygodnia Biblijnego to dobry czas, żeby zacząć czytać Biblię albo wrócić do jej poznawania. Co poradziłby Ksiądz osobom, które podejmą pierwszą albo kolejną próbę poznania najpiękniejszej Księgi?

Najważniejszy jest cel. Jeśli sięgam po Biblię, to pragnę poznać Pana Boga. Muszę mieć także plan, jak będę czytał. Polecam sprawdzony pomysł „Biblia podzielona na 365 dni”, gdzie na poszczególne dni są zaplanowane do przeczytania kolejne fragmenty Starego i Nowego Testamentu. Ale uwaga, tak jak w książce historycznej nie wszystko muszę zrozumieć. Jeśli więc pojawią się trudności, to warto poszukać stosownych komentarzy, które nam pomogą zrozumieć poznawane treści, albo zostawić daną księgę i później wrócić do niej. A jeśli ktoś koniecznie chce przeczytać Biblię od „deski do deski”, bez tzw. planu, to proponuję zacząć od Nowego Testamentu i dopiero potem wrócić do Księgi Rodzaju…

Cieszę się, że przybywa osób otwierających sie na słowo, przez które objawił nam się Pan Bóg. Na pewno warto czytać Biblię, a gdy trzeba – szukać pomocy w zrozumieniu zawartych w niej treści!

Działania ks. Nawrota, pomagające poznać Biblię, można śledzić także w internecie: na YouTubie w „Minucie Słowa”, a na Instagramie – w „Jednym Słowie”.

2026-04-14 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Orlen obowiązki ma polskie

Niedziela Ogólnopolska 23/2020, str. 12-15

[ TEMATY ]

wywiad

Orlen

PKN Orlen

Orlen narzucił potężne tempo rozwoju, ale ten rozwój nie byłby możliwy bez inwestycji także w ludzi – mówi prezes Daniel Obajtek w rozmowie z ks. Jarosławem Grabowskim (z lewej) i Arturem Stelmasiakiem

Orlen narzucił potężne tempo rozwoju, ale ten rozwój nie byłby możliwy bez inwestycji także w ludzi – mówi prezes Daniel Obajtek
w rozmowie z ks. Jarosławem Grabowskim (z lewej) i Arturem Stelmasiakiem

Z Danielem Obajtkiem, prezesem PKN Orlen, rozmawiają ks. Jarosław Grabowski i Artur Stelmasiak.

Ks. Jarosław Grabowski: Dlaczego Orlen rzucił się jako jedna z pierwszych firm do wsparcia walki z koronawirusem? Generalnie koncern paliwowy ma przecież inne zadania.
CZYTAJ DALEJ

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję