Reklama

Kościół

Jaskinia Makpela

Niemal każda droga w Ziemi Świętej prowadzi do miejsc obecnych na kartach Biblii, a nie zawsze dostępnych dla pielgrzymów. Odkrywamy je razem, przemierzając ziemię Jezusa krok po kroku.

2026-04-14 11:20

Niedziela Ogólnopolska 16/2026, str. 22-23

[ TEMATY ]

śladami Biblii

Jaskinia Makpela

Ks. Krzysztof P. Kowalik

Mauzoleum patriarchów wzniesione nad jaskinią Makpela

Mauzoleum patriarchów wzniesione nad jaskinią Makpela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Gdy słyszymy nazwę „Hebron”, to chyba najczęściej kojarzy się ona z osobą Abrahama. I słusznie, gdyż wiele wydarzeń związanych z jego życiem, o których wspomina Biblia, rozegrało się w tym miejscu lub jego okolicy. Tu nabył on na własność ziemię, na której znajdowała się jaskinia, a tę przeznaczył na grób swej zmarłej małżonki Sary. Ów grób stał się następnie miejscem spoczynku Abrahama oraz jego syna Izaaka i jego małżonki, Rebeki, a także syna Izaaka – Jakuba i jego małżonki Lei. I pewnie tu spoczęłaby również umiłowana żona Jakuba – Rahel, gdyby śmierć nie zabrała jej wcześniej nieopodal Betlejem. Na patriarchach jednak sprawa Hebronu się nie kończy. Kolejną osobą związaną z tym miastem jest Dawid. Tym razem jednak nie chodzi o grób. W Hebronie pokolenia zamieszkujące południową część kraju uznały Dawida za swego władcę. Dzięki temu Hebron był pierwszym miastem pełniącym funkcję stolicy w królestwie Dawidowym, nim Dawid przeniósł ją do Jerozolimy. W Hebronie Dawid panował nad Judą przez 7 lat i 6 miesięcy. Tu przyszli na świat jego synowie. Wreszcie Hebron wiąże się z królem Herodem Wielkim, a ściślej – z dziełem, które powstało na jego polecenie. Chodzi o mauzoleum wzniesione nad pieczarą Makpela, które miało chronić miejsce spoczynku patriarchów oraz ich małżonek, a zapewne i pośrednio upamiętnić samego króla Heroda jako jego budowniczego. To właśnie do tego miejsca skierujemy nasze kroki w wędrówce po Ziemi Świętej.

Makpela, czyli podwojone?

Do wspomnianego mauzoleum możemy dotrzeć na dwa sposoby. Pierwsza droga wiedzie uliczkami starego Hebronu. Jest ciekawa i malownicza. Przenosi w odległe czasy, ale też nosi na sobie ślady i rany ostatnich wojen i konfliktów. U jej kresu znajduje się posterunek kontrolny izraelskich wojsk. Przechodzący tędy muszą się liczyć z kontrolą dokumentów i bagażu. Stąd jeśli wędrujemy tędy większą grupą, trzeba uwzględnić to, że kontrola może zająć nieco czasu, oraz brać pod uwagę, iż w razie jakichś zamieszek przejście to może być zamknięte. Pewniejszy i wygodniejszy jest drugi wariant, którym jest dotarcie do mauzoleum drogą nr 3555, odbijającą w prawo na 41. kilometrze od trasy nr 60, która łączy Jerozolimę z Beer Szewą. Ta droga prowadzi przez Osiedle Kiriat-Arba w kierunku parkingu znajdującego się w pobliżu sanktuarium w Hebronie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Biblia wspomina, że Abraham na grób dla swej małżonki zakupił od Efrona Chetyty jaskinię położoną na polu zwanym Makpela. Tym słowem zaczęto z czasem określać również samą jaskinię. Samo słowo makpela ma niejednoznaczną etymologię. Znaczy ono: podwójne, podwojone lub pomnożone albo mające charakter sobowtóra. To określenie stało się później podstawą do dyskusji rabinów, którzy zastanawiali się nad jego znaczeniem: czy chodziło o dwie komory grobowe znajdujące się jedna nad drugą, czy też o dwie położone obok siebie. Niektórzy twierdzili, że chodzi raczej o dwie komory o identycznych wymiarach. Inni natomiast odnosili tę nazwę do pochowanych tam par osób lub wskazywali na jej duchowe znaczenie, mówiąc, iż chodzi o podwójną sławę pochowanych: zarówno tę ziemską, jak i tę w niebiosach. Wspomniane dyskusje rabiniczne, niezależnie od ich celu, wskazują, że od III wieku po Chr. nie wchodzono do wnętrza owej jaskini, przez co nie można było jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o jej kształt.

Ludzka inteligencja, a nie dżiny

Nic nie wskazuje na to, by przez kolejne wieki od chwili pochowania patriarchów wznoszono nad tym miejscem jakiekolwiek budowle. A nawet jeśli, to nie pozostały po nich żadne ślady. Rzecz zmieniła się w latach 34-1 przed Chr., kiedy to na polecenie Heroda Wielkiego zbudowano w tym miejscu na planie prostokąta mur złożony z potężnych ciosanych bloków kamiennych z charakterystyczną wgłębioną obwódką, właściwą budowlom z okresu herodiańskiego. Tak powstało mauzoleum strzegące miejsca pochówku przodków ludu Izraela. Ta budowla imponuje swymi rozmiarami i do dziś budzi podziw. Wystarczy wspomnieć wymiary największego z bloków kamiennych: 7,5 m na 14 m. Nic więc dziwnego, że w przeszłości wygląd tego i innych bloków rozpalał ludzką wyobraźnię. Arabowie, którzy nie znali historii tego miejsca, byli przekonani, że budowlę wzniósł Salomon. Twierdzili, że w przenoszeniu poszczególnych bloków i składaniu ich w całość pomagały mu duchy, które nazywali dżinami.

Reklama

Dziś poznaliśmy technikę zarówno obróbki owych bloków, jak i ich transportu i montażu. Wiemy, że okazała budowla jest wynikiem ludzkiej inteligencji i pracy. Dlaczego jednak użyto tak wielkich bloków do budowy muru? Rzecz w tym, że dźwigały one na sobie ciężar całej budowli. Stąd na narożnikach i w podstawach układano największe z nich, by zapewnić trwałość całej konstrukcji, ponieważ wspomniane mury budowano bez zaprawy. Odpowiednie ułożenie bloków gwarantowało wytrzymałość konstrukcji. Wszystko to wymagało bardzo precyzyjnej pracy zarówno kamieniarzy obrabiających poszczególne bloki, jak i robotników układających je we właściwym porządku. Tak wzniesiona budowla przez swą monumentalność i surowość sprawiała niezwykłe wrażenie, budziła podziw i wskazywała na potęgę miejsca, które chroniła. Wspomnijmy jeszcze o wymiarach budowli. Grubość wzniesionego muru wynosiła 2,6 m, długość – 60 m, a szerokość – 34 m. Wysokość muru była natomiast zmienna, co wynikało z ukształtowania terenu. W najniższych miejscach osiągnęła 15 m, a w najwyższych – 20 m. Mur wieńczyły pionowo ustawione filary zwane lizenami. Tu mur jest nieco cofnięty w stosunku do niższej części muru. To dodaje mu strzelistości. Wszystkie bloki kamienne były wykonane z białego wapienia. Tym samym budowla lśniła bielą i zdawało się, że błyszczała w świetle słońca.

Pod kamiennymi blokami

Wzniesione mauzoleum było niezadaszone. Ciekawostką jest to, że do dziś nie udało się ustalić położenia jego pierwotnego wejścia. Według niektórych archeologów, takiego wejścia mogło w ogóle nie być, choć wydaje się trochę dziwne, by nie było możliwości bezpośredniego nawiedzenia grobów patriarchów. Wiadomo natomiast, że dziedziniec tej budowli był wyłożony kamiennymi płytami. Przypuszcza się również, że postawiono na nim jeden lub kilka pomników upamiętniających pochowane tu osoby. Istnieją też przypuszczenia, że budowla Heroda została wzniesiona na miejscu wcześniejszej, pochodzącej z czasów hasmonejskich (II wiek przed Chr.), ale tego obecnie w żaden sposób zbadać ani potwierdzić się nie da. Kamienne bloki z czasów Heroda, ważące po kilka ton, skrywają to, co ewentualnie może znajdować się pod nimi, jednak pod warunkiem, że podczas prac nad budowlą nie została całkowicie rozebrana ta wcześniejsza. Skomplikowany status religijny tego miejsca stanowi dodatkowy problem w prowadzeniu jakichkolwiek prac archeologicznych.

Dzieje mauzoleum patriarchów nie zamykają się wprawdzie wraz ze wzniesieniem go na polecenie Heroda Wielkiego, zanim jednak przejdziemy do dalszej historii tego miejsca, zatrzymajmy się na chwilę i nacieszmy jego zewnętrznym widokiem.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mistycy naszych czasów

Co łączy troje włoskich mistyków XX wieku: Ojca Pio, matkę Speranzę i Natuzzę Evolo? Na to pytanie odpowiadają w swojej książce Luciano Regolo i Luigi Maria Epicoco.

Ojciec Pio jest fenomenem, który porusza serca i umysły wiernych na całym świecie. Chyba nie ma bardziej znanego świętego żyjącego w XX wieku niż on. Jego słowa są dla wielu drogowskazami prowadzącymi przez burzliwe drogi prosto do Boga. Ale czy tylko on miał mistyczne doświadczenia? Czy przekazane mu przez Boga słowa zgadzają się z orędziem podyktowanym innym mistykom? To pytanie pobudziło twórczo Luciana Regolo oraz Luigiego Marię Epicoco, którzy prowadząc dziennikarsko-teologiczne śledztwo, zestawili z Ojcem Pio dwie głośne postaci duchowości minionego stulecia – bł. Speranzę od Jezusa oraz służebnicę Bożą Natuzzę Evolo. Owocem ich dociekań jest książka Gdzie niebo spotyka się z ziemią, w której autorzy starają się wyjaśnić, co Bóg chciał nam powiedzieć przez słowa i dzieła tych trojga mistyków.
CZYTAJ DALEJ

Płock: 18-letni sternik zginął w wypadku podczas mistrzostw Polski skuterów wodnych

2026-05-09 18:13

[ TEMATY ]

wypadek

Płock

PAP/KMP w Płocku

Nie żyje 18-letni sternik uczestniczący w mistrzostwach Polski skuterów wodnych na Wiśle w Płocku. Mężczyzna zmarł w wyniku zderzenia dwóch maszyn - poinformowała PAP płocka policja. Drugi z uczestników wypadku nie odniósł poważnych obrażeń.

- W trakcie zawodów, przed godziną czternastą, na Wiśle zderzyły się dwa skutery wodne. Z wody wyciągnięto dwóch sterników. Pomimo reanimacji jednego z nich nie udało się uratować. Był to osiemnastoletni mieszkaniec województwa dolnośląskiego - powiedziała PAP podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku. - Drugi sternik, również z Dolnego Śląska, nie doznał poważnych obrażeń - dodała.
CZYTAJ DALEJ

Kapłańskie Nieszpory przy grobie Sługi Bożej Wandy Malczewskiej

2026-05-10 08:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kapłańskie Nieszpory przy grobie Sługi Bożej Wandy Malczewskiej

Kapłańskie Nieszpory przy grobie Sługi Bożej Wandy Malczewskiej

W przededniu archidiecezjalnej pielgrzymki do grobu Czcigodnej Sługi Bożej Wandy Malczewskiej w Parznie – na nieszporach, wieczornej modlitwie brewiarzowej zgromadzili się duchowni diecezjalni i zakonni posługujący na terenie Archidiecezji Łódzkiej. Nieszporom kapłańskim przewodniczył kardynał Konrad Krajewski, a konferencję formacyjną wygłosił ks. dr Tomasz Liszewski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi.

W konferencji zatytułowanej „Troska o powołanie” skierowanej do duchownych Kościoła Łódzkiego rektor WSD cytując jedną z wizji Sługi Bożej Wandy Malczewskiej z 1872 roku powiedział - Jeżeli spotkasz rodziców kształcących syna na księdza, powiedz im, żeby go nie namawiali, a tym bardziej zmuszali. Niech sam się namyśli, niech się zapozna z jakimś gorliwym i świątobliwym kapłanem i przypatrzy się jego codziennemu życiu. Niech się często u niego spowiada, a rodzice niech się modlą w jego intencji. Ksiądz po wyświęceniu staje się ofiarą całopalną na moim ołtarzu, tak jak ja stałem się ofiarą na ołtarzu Ojca Mojego Niebieskiego. Jego ojcem i matką, siostrą i bratem jest Kościół Święty, a dziećmi jego są wierni, dla których ma pracować, dawać dobry przykład i uczyć, jak mają zdobywać bogactwa duszy - cytował ks. Liszewski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję