Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Całym sercem przy chorych

Siostry Pasjonistki mówią: „Chcemy, by mieszkańcy czuli się tutaj jak u siebie w domu”.

2026-03-24 14:46

Niedziela sosnowiecka 13/2026, str. V

[ TEMATY ]

Dąbrowa Górnicza

Mikołaj Wójtowicz

Codzienna Msza św. w kaplicy domu

Codzienna Msza św. w kaplicy domu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dom im. Józefy Hałacińskiej w Dąbrowie Górniczej-Strzemieszycach, prowadzony przez Siostry Pasjonistki, jest miejscem opieki nad osobami starszymi i chorymi, ale także przestrzenią codziennej bliskości, modlitwy i towarzyszenia człowiekowi w najtrudniejszych momentach życia.

Placówka przeznaczona jest dla 38 osób. Jak podkreśla s. Emmanuela, dyrektor domu, jego wyjątkowość polega nie tylko na zapewnieniu mieszkańcom codziennej opieki, ale również na tworzeniu atmosfery, w której każdy może poczuć się bezpieczny, potrzebny i zaakceptowany.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jest to dla mnie ogromna radość i szczęście, ponieważ – jak mówiła matka Józefa, nasza założycielka – w każdym człowieku powinniśmy dostrzegać Chrystusa i Jemu służyć. Chcemy, aby mieszkańcy czuli się tu jak w domu: kochani, potrzebni i akceptowani. Myślę, że pracownicy również kierują się powołaniem i traktują swoją pracę jako misję, a nie tylko obowiązek – podkreśla s. Emmanuela.

Siostra zaznacza, że we współczesnym świecie ludzie szczególnie potrzebują miłości, akceptacji i bliskości. To właśnie te wartości wspólnota domu stara się przekazywać mieszkańcom każdego dnia. Jak dodaje, największą radość sprawiają jej słowa podopiecznych, którzy mówią, że czują się tu naprawdę jak u siebie.

Reklama

– Czasem przychodzą osoby kontrolujące placówkę i pytają mieszkańców, jak się tu czują. Słyszą wtedy w odpowiedzi, że jest to „przedsmak nieba”: mają ciepły posiłek, opiekę, życzliwość i wsparcie duchowe, a czasem nawet czują się lepiej niż we własnych domach. Dla mnie największą radością jest widok ich uśmiechów, gestów czułości i słów wdzięczności. Tego nie da się opisać – trzeba tego doświadczyć – mówi siostra dyrektor.

Dom wyróżnia także codzienne życie religijne. Od poniedziałku do soboty Eucharystię sprawują franciszkanie z Gołonogu, a w niedziele kapłani z parafii. Mieszkańcy uczestniczą również w modlitwie różańcowej, a w Wielkim Poście w nabożeństwie Drogi Krzyżowej. Dla wielu osób jest to ważna część codzienności i źródło duchowego umocnienia.

Siostra Emmanuela przyznaje, że szczególnie poruszające są chwile towarzyszenia osobom odchodzącym. Wspomina kobietę, która trafiła do domu w bardzo ciężkim stanie i przebywała tu zaledwie trzy dni. Po latach przystąpiła do spowiedzi, przyjęła Komunię św., została otoczona opieką i spokojnie odeszła. Ta historia, jak podkreśla siostra dyrektor, pokazuje, jak wielkie znaczenie mają proste gesty: obecność, opatrzenie ran, czułość i duchowe wsparcie. Takich doświadczeń jest więcej, a każde z nich pozostawia ślad zarówno w mieszkańcach, jak i w osobach posługujących.

W domu są także osoby przebywające tu od wielu lat. Siostra Emmanuela wspomina jedną z mieszkanek, od szesnastu lat przykuta? do łóżka, która mimo trudnych doświadczeń i cierpienia nie wypowiada słowa skargi. Dla sióstr i pracowników jest to niezwykłe świadectwo pokoju, zawierzenia i duchowej siły.

Siostra dyrektor domu przyznaje również, że objęcie tej placówki było dla niej samej trudnym doświadczeniem. Przez osiemnaście lat pracowała w katechezie i nie wyobrażała sobie siebie w roli osoby kierującej takim miejscem. Dziś jednak mówi o tym, jako o drodze zaufania. – Powiedziałam wtedy Bogu, że przyjmuję tę posługę z posłuszeństwa i miłości, ale to On jest prawdziwym gospodarzem tego miejsca. To On przyprowadza ludzi i pracowników oraz kieruje wszystkim, co się tu dzieje. Wierzę, że to właśnie Bóg prowadzi ten dom, ponieważ sama nie podołałabym temu zadaniu – podkreśla s. Emmanuela.

Dom im. Józefy Hałacińskiej pozostaje więc nie tylko miejscem opieki nad osobami starszymi i chorymi, ale także przestrzenią, w której człowiek może odnaleźć bliskość, życzliwość i duchowe wsparcie. To właśnie dlatego dla wielu mieszkańców staje się prawdziwym domem.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Usłyszeć siebie i Boga

Niedziela sosnowiecka 31/2023, str. V

[ TEMATY ]

Dąbrowa Górnicza

Archiwum prywatne

Paweł Wojtala w dniu ślubów zakonnych

Paweł Wojtala w dniu ślubów zakonnych

„Czułe i szczere nabożeństwo” do Matki Bożej jest krótką i pewną drogą do świętości – pisał Ludwik Maria de Montfort.

Opowieść o Pawle Wojtali – członku zgromadzenia monfortanów, pochodzącym z Dąbrowy Górniczej.
CZYTAJ DALEJ

USA/ Trump: zgadzam się wstrzymać bombardowania i ataki na Iran na okres dwóch tygodni

2026-04-08 07:11

[ TEMATY ]

Donald Trump

PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Ocenił też, że negocjacje pokojowe z Iranem osiągnęły duży postęp.

„Na podstawie rozmów z premierem (Pakistanu - PAP) Shehbazem Sharifem i marszałkiem Asimem Munirem, w których zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie wysłania niszczycielskich sił do Iranu dziś wieczorem, pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi się na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz, zgadzam się zawiesić bombardowanie i ataki na Iran na okres dwóch tygodni” - napisał Trump na platformie Truth Social.
CZYTAJ DALEJ

Rocznica śmierci Zofii Kossak-Szczuckiej

2026-04-09 07:37

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

Zofia Kossak

Muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej w Górkach Wielkich

Wizyta Zofii Kossak w Niepokalanowie, lata 60. XX wieku

Wizyta Zofii Kossak w Niepokalanowie, lata 60. XX wieku

Zofia Kossak – wybitna pisarka i działaczka katolicka, która w czasie okupacji była współzałożycielką dwóch tajnych organizacji: Frontu Odrodzenia Polski oraz Rady Pomocy Żydom „Żegota”. 9 kwietnia mija 58 lat od śmierci autorki "Krzyżowców".

Zofia Kossak pochodziła ze słynnej rodziny Kossaków, była spokrewniona z malarzami: Juliuszem, Wojciechem i Jerzym Kossakami oraz z poetką Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. Studiowała malarstwo w Warszawie i Genewie, a po zamążpójściu zamieszkała na Wołyniu. Traumatyczne przeżycia z 1917 r. – krwawe walki i najazd bolszewicki spisała w książce pt. „Pożoga”. Później zamieszkała w Górkach Wielkich na Podbeskidziu. W 1939 r. przeniosła się do Warszawy, gdzie zaangażowała się w działalność konspiracyjną, charytatywną i ratowanie ludności żydowskiej. Aresztowana przez gestapo, znalazła się w obozie w Auschwitz, skąd przewieziono ją na Pawiak w Warszawie. Została uwolniona tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego, w którym wzięła udział.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję