Na premierę Misterium Męki Pańskiej „Ja Jestem” do Kampusu Wielickiego jechałam z pytaniem; co też tym razem pokaże młodzież z Parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bodzanowie, pod kierunkiem ks. Marcina Napory. Zastanawiałam się, czy ten temat można pokazać jeszcze inaczej…
Atmosfera
Dwugodzinny spektakl uświadomił mi, że wikariusz z bodzanowskiej parafii – twórca kolejnego scenariusza i reżyser widowiska, potrafi ze swym zespołem stworzyć misteria, jakich jeszcze nie było. – Dzisiejszy wieczór to nie tylko tradycyjna opowieść o męce Chrystusa, ale próba spojrzenia na Golgotę oczami człowieka, który musiał wyjść z cienia – zapowiedział Krzysztof Piotrowski, witając zebranych na premierze. Poinformował, że przewodnikiem będzie Józef z Arymatei i zaznaczył: – To postać rozdarta między wysokim statusem w Sanhedrynie, a rodzącą się w sercu wiarą. Zobaczymy jego drogę od lęku i milczenia aż po odważny gest, bez którego historia zbawienia wyglądałaby inaczej. Zapraszając do przeżywania misterium, zachęcał: – Niech to będzie czas modlitwy i zadziwienia się nad wielkością Boga samego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W atmosferę zbawczych wydarzeń widzów wprowadziła scena przypominająca proroctwa zapowiadające przyjście Mesjasza, Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie. A potem były sceny m.in. z życia Jezusa i Jego uczniów i te ukazujące aktywność faryzeuszów. Interesujące dialogi, szybkie zmiany miejsc, umieszczenie niektórych scen pośród widzów, którzy stali się częścią historii sprzed ponad 2 tys. lat, sprawiły, że nie było czasu na nudę. Cennym dopełnieniem prezentowanych treści, gry aktorów, stały się muzyka oraz sceny z udziałem tancerek. Świetnym pomysłem było ukazanie Drogi Krzyżowej w formie stop klatek; kolejne stacje to żywe obrazy prezentowane na przemian z wszechogarniającą ciemnością. Szczególnie mocna była realistyczna scena ukrzyżowania i śmierci Jezusa. Ale misterium, wystawione w Wieliczce, nie kończy się na śmierci Pana Jezusa, który – zgodnie z prawdą – żyje i króluje!
Słowa klucze
– Trzeci raz wystawiamy Misterium Męki Pańskiej – przypomniał po spektaklu ks. Marcin Napora i uśmiechając się, zauważył: – Można powiedzieć, że się rozwijamy. Podkreślił, że na scenie wystąpiło prawie sześćdziesięcioro młodych ludzi z parafii w Bodzanowie, podał imiona i nazwiska wszystkich aktorów występujących w misteriach. Wymieniając osoby, instytucje, organizacje, którym należało podziękować, ks. Marcin przede wszystkim wyraził wdzięczność zaangażowanym w powstanie widowiska. Podkreślił: – Przeprowadziliście nas przez tajemnice naszej wiary, męki, śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa. Zrobiliście to tak przepięknie, że porwaliście nasze serca. A nawiązując do wzruszenia widzów, stwierdził: – Te łzy, które uroniliśmy, to dzięki waszej ciężkiej pracy, dzięki waszej wytrwałości, dzięki waszemu zaangażowaniu.
Swoje refleksje, dotyczące pracy nad realizacją widowiska, kapłan zawarł w trzech słowach – kluczach:
– nadziei – zaznaczył, że współczesna młodzież to pokolenie posiadające zasoby piękna, dobra i licznych talentów;
– kapłaństwa – Jesteście wielką radością mojego kapłaństwa – wyznał i podziękował młodym za ich zaufanie i otwartość na Kościół: – Nie budujecie barier, tylko tworzycie piękną wspólnotę razem z waszym kapłanem;
Reklama
– zaufania – dotyczyło szczególnie rodziców młodzieży zaangażowanej w projekty: – Dziękuję za to zaufanie wobec księdza, wobec Kościoła, za to, że rozumiecie ich nieobecność w domu. To, że oni chcą uczestniczyć w pięknym dziele.
Ważne doświadczenie
– Dzięki księdza opiece mogliśmy nie tylko przygotować się na misterium, ale także głębiej zrozumieć sens wydarzeń Wielkiego Tygodnia i jeszcze mocniej przeżyć tajemnicę Męki Pańskiej – powiedzieli przedstawiciele grupy młodzieży, dziękując ks. Marcinowi. Zapewnili, że to dla nich ważne doświadczenie i dodali: – Nauczyło nas współpracy, odpowiedzialności i pozwoliło nam wspólnie przeżyć piękny czas we wspólnocie.
Kapłan dziękował wszystkim, dzięki którym w okresie Wielkiego Postu po raz kolejny zostały wystawione misteria, w tym władzom samorządowym. Uśmiechając się, zaznaczył: – Myślę, że ta współpraca jest piękna i że trzeba ją kontynuować…
W imieniu przedstawicieli władz samorządowych twórcom podziękowała i pogratulowała wicestarosta wielicki: – To, co zrobiliście na tej scenie, było niesamowite, piękne – stwierdziła Ewa Ptasznik. Podkreśliła szczególną rolę ks. Marcina Napory i przyznała, że z niecierpliwością czeka na przyszły rok…
Także polonistka Anna Wrześniak jest mocno zaangażowana w powstawanie widowiska. – Oni są najlepsi na świecie – stwierdziła w rozmowie z Niedzielą. – Byłam pod wielkim wrażeniem za każdym razem, gdy przyjeżdżałam na próby. Potrafią nie tylko nauczyć się roli na pamięć, ale także to zagrać, przekazać te emocje. Są świetni i tworzą zgrany zespół.
Reklama
– To jest wielka odpowiedzialność zagrać Jezusa – stwierdził odtwórca roli Jezusa. Kacper Kosela, w minionych latach zagrał Aureliusza oraz apostoła Piotra, lubi matematykę, jest uczniem V klasy technikum, przygotowuje się do matury. – Nie jest łatwo zagrać Pana Jezusa – przyznał mój rozmówca i dodał: – Najtrudniej było mi zagrać w scenie, gdy Chrystus wypomina faryzeuszom popełniane błędy, ponieważ Pan Jezus jest dla mnie Bogiem miłości i miłosierdzia. Toteż w scenach, w których mówię o tych uczuciach, postawach, było łatwiej przekazać te ewangeliczne prawdy.
Kacper Kosela zauważył, że praca nad widowiskiem pomaga młodym ludziom lepiej się poznać i zrozumieć, a przygotowanie misterium to dla nich także forma przeżywania Wielkiego Postu. Zaznaczył: – To są takie nasze rekolekcje. Wcielając się w różne role osób związanych z męką i śmiercią Chrystusa, mamy możliwość przeżyć i zrozumieć emocje z tym związane.
Na kolejnych pokazach; 15, 20, 21 i 22 marca (po dwa przedstawienia) misterium obejrzy kilka tysięcy widzów!
