W ostatni weekend lutego Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży spotkało się w Toruniu na dniu skupienia pod hasłem: „Uczeń – misjonarz: moje miejsce we wspólnocie”. Skupienie poprowadził ks. Paweł Śliwiński, asystent oddziału przy parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Lubawie.
Wezwani po imieniu
Piątkowy wieczór zaczął się od Drogi Krzyżowej. Rozważanie kolejnych stacji poprowadziło do zastanowienia się, kim jesteśmy. Wysłuchaliśmy następnie konferencji o byciu uczniem Chrystusa. Pierwszy krok zrobił Jezus, kiedy nas wybrał, ale zostaliśmy wezwani do tego, abyśmy dokonali tego wyboru świadomie i weszli w proces stawania się uczniami, czyli ludźmi, którzy naśladują swojego Nauczyciela i nieprzerwanie się do Niego upodabniają.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Sobotę zaczęliśmy od pytania: Co to znaczy być misjonarzem? Pierwszym krokiem jest odpowiedź na wezwanie: „Pójdź za Mną”, które Jezus kieruje do nas tak, jak skierował je do Mateusza, gdy siedział w komorze celnej. To powołanie do praktykowania miłości w codzienności. Gdy mieliśmy się podzielić, czym dla nas jest bycie misjonarzem, powtarzało się stwierdzenie, że to ktoś, kto świadczy o Jezusie i się Go nie wstydzi.
Miejsce w Kościele
Reklama
Po konferencji zostaliśmy zaproszeni do medytacji Słowa Bożego przez skrutację. Dla większości z nas było to nowe doświadczenie, jednak nikogo to nie zniechęciło i każdy spotkał się z Żywym Słowem. Nadia z Lubawy powiedziała: – Najbardziej podobała mi się praca w grupach z Pismem Świętym. W ostatniej konferencji ks. Paweł przypomniał, że każdy z nas jest do czegoś powołany i ma swoje miejsce we wspólnocie Kościoła. Czasem wydaje nam się, że w powołaniu chodzi tylko o bycie księdzem czy zakonnicą, a przecież wezwanie Jezusa jest skierowane do każdego z nas. Każdy jest zaproszony do bycia uczniem i misjonarzem. Po konferencjach spotkaliśmy się na Mszy św. Ewangelia potwierdziła zaproszenie do naśladowania Jezusa i postawiła nam wysokie wymagania słowami: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”. Przykaz miłowania nieprzyjaciół to zadanie dla każdego, kto odpowiada na Boże wezwanie do podążania drogą Ewangelii.
Gotowi do miłości
Czas dzielenia pokazał, że każdy z nas wyciągnął dla siebie coś ważnego. Wiktoria z Grudziądza podzieliła się tym, co do niej najbardziej trafiło: – Najbardziej zapadło mi w pamięci zdanie, że jeśli uważamy Boga za Ojca, to jesteśmy gotowi do miłości, do bycia uczniem. Jest to trudne, bo przecież fizycznie Go nie widzimy. Ale tu chodzi o miłość, która jest trudna, i jednocześnie piękna, a każdy z nas jest stworzony z miłości i do miłości. Miłosz z Brodnicy mówi: – Najbardziej podobały mi się konferencje i praca z Pismem Świętym w grupach. Mogłem zagłębić się w Słowo Boże i miałem w związku z tym dużo refleksji. Ważny był też czas spędzony ze wspólnotą.
Dzień skupienia wzmocnił więź między członkami KSM-u z różnych części naszej diecezji. Bo jak powiedział ks. Paweł, cytując jedną ze swoich uczennic: „Wielki Post jest po to, aby trochę się ogarnąć i zbliżyć do Boga i siebie nawzajem”.
