Czytając biografię św. Leopolda Mandića, zwraca się uwagę na to, że był on człowiekiem niewielkiego wzrostu, a zarazem kolosem ducha – powiedział ks. Marcin Jarzenkowski, proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty, podczas uroczystego wprowadzenia relikwii chorwackiego kapucyna.
Proboszcz, przybliżając postać świętego, podkreślił jego duchową wielkość i wyjątkową posługę spowiednika. – Nie był pisarzem ani kaznodzieją, a mimo to jego krótkie, cenne sentencje krążyły wśród wiernych – zaznaczył. Wyraził również radość z obecności relikwii w parafii, podkreślając, że jego przykład ma inspirować wiernych do częstszego korzystania z sakramentu pokuty i pojednania.
Mszy św. wprowadzającej relikwie przewodniczył i homilię wygłosił bp Zbigniew Wołkowicz. W skierowanym słowie kaznodzieja nawiązał do biblijnego obrazu Galilei pogan, wskazując, że Jezus właśnie tam rozpoczął swoją działalność. – Przychodzi do ludzi żyjących w ciemności, do tych uznawanych za odrzuconych i pogardzanych – mówił. Podkreślił, że Galilea może być obrazem ludzkiej duszy, w której brakuje światła, a Chrystus przychodzi, by przynieść nadzieję i miłość. Biskup Wołkowicz przypomniał, że nawrócenie jest procesem i wyraża się w zaufaniu Bogu bardziej niż własnym planom. Nawiązując do postaci św. Leopolda Mandića, powiedział: – Miał własne plany na życie, których nigdy nie zrealizował, bo Bóg prowadził go inną drogą. To był przykład ciągłego nawracania się, zaufania Bogu nawet wtedy, gdy krzyżował ludzkie marzenia. Dzięki temu stał się gorliwym spowiednikiem, świadkiem Bożego Miłosierdzia, narzędziem, przez które Bóg dotykał serc ludzi.
Parafia św. Łukasza Ewangelisty jest kolejnym miejscem w Łodzi, obok kaplicy szpitalnej Szpitala im. Mikołaja Kopernika, gdzie wierni mogą modlić się za wstawiennictwem św. Leopolda Mandića, prosząc o miłosierdzie, światło i duchowe umocnienie.
- Kiedy rozważamy męczeństwo świętego Stanisława trzeba się cieszyć Kościołem, który dojrzał, bo przez męczeństwo Stanisława widać wartość tego Kościoła, który rodzi męczennika. Święty Wojciech w dziejach Kościoła jest symbolem chrztu, a św. Stanisław jest symbolem bierzmowania dojrzałego Kościoła. – zauważył arcybiskup Grzegorz Ryś podczas porannej Mszy świętej celebrowanej w uroczystość św. Stanisława Biskupa i Męczennika – Głównego Patrona Polski.
W swoim słowie łódzki pasterz zwrócił uwagę na to, że - radykalizm w wierze wymaga przynależności. My jesteśmy kuszeni do myśli, że nie da się żyć ewangelicznie w takim Kościele, jaki znamy. Ten namysł nad śmiercią Stanisława pokazuję, że do radykalizmu musi cię urodzić wspólnota - musi cię urodzić Kościół. Do wiary nie rodzisz się sam, ale potrzeba przynależności bycia we wspólnocie, która tak naprawdę rodzi cię z miłości Boga, a nie sama z siebie. Bardzo mocno trzeba wejść w Kościół, który daje Słowo, sakramenty, doświadczenie miłości i wspólnoty. Jak mocno trzeba w to wejść, by w nas pojawiła się wiara radykalna – dojrzała – dojrzała ku męczeństwu – gdyby Pan Bóg tego chciał. – podkreślił kaznodzieja.
To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.
W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.