Uczestnicy przyjechali z różnych zakątków diecezji, aby w czasie ferii zimowych pogłębić swoją relację z Panem Bogiem i wspólnie spędzić piękny czas budowania więzi.
W dniach od 25 do 30 stycznia oazowicze nie tracili ani chwili. Dzień rozpoczynali poranną modlitwą, śpiewając psalmy na cześć Pana. Korzystając z gościnności naszego Seminarium Duchownego wzmacniali nie tylko duszę, ale również ciało dobrymi posiłkami. Codziennie spotykali się w małych grupach, dzieląc się swoimi przeżyciami i duchowymi doświadczeniami. Nie zabrakło także szkoły śpiewu, która przygotowywała uczestników do owocnego przeżywania Eucharystii.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Pogoda za oknem sprzyjała zimowym spacerom i zabawom w śniegu. Pamiętnym wydarzeniem był wtorkowy wyjazd do Siedlec na lodowisko, gdzie uczestnicy mogli lepiej się poznać. Dzień dopełniła wspólna pizza oraz zacięta rozgrywka w kręgielni. Natomiast w czwartek niezapomnianym przeżyciem dla oazowiczów stał się kulig, podczas którego podziwiali malownicze zimowe krajobrazy diecezji. Tego dnia Msza św. sprawowana była w Sanktuarium Matki Bożej w Ostrożanach, a uwieńczeniem wyjazdu było ognisko pełne wspólnych tańców i zabaw.
Reklama
– Pomimo wspaniałych chwil spędzonych w gronie rówieśników, oaza przede wszystkim spełnia funkcję rozwoju duchowego. Cieszymy się gdy nasi wychowankowie dzielą się swoją drogą, przez którą prowadzi ich Bóg. Wspominają o swoich słabościach i smutkach, ale także wspaniałych i wyjątkowych momentach przeżywanych na naszych rekolekcjach. Dzięki temu to nie jest zwykły wyjazd podczas ferii, ta otwartość rozwija ich relacje z Bogiem – zaznaczyła animatorka Amelia.
– Przyjechałem na oazę wyczerpany, po ciężkim czasie w życiu, wielu upadkach i powstaniach. Moja relacja z Bogiem była słaba, a w pamięci miałem cytat: Choćbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Gdy usłyszałem podczas rekolekcji fragmenty o sądzie ostatecznym, zrozumiałem, że nie mogę dłużej uciekać od odpowiedzialności przed Bogiem, bo i tak kiedyś będę musiał ponieść odpowiedzialność za swoje czyny. Musiałem z Nim o tym porozmawiać. Punktem zwrotnym była adoracja – tam szczerze prosiłem o radę, kiedy wpatrywałem się w Najświętszy Sakrament. Następnego dnia, podczas celebracji sakramentu pokuty i pojednania, dopełniłem tego pojednania. Okazało się, że Bóg nie przyszedł z wyrokiem. Przyszedł z pokojem. Nie zabrał ciemnej doliny, ale dał pewność, że jest w niej ze mną. To zmieniło wszystko. Część problemów rozwiązała się jeszcze w trakcie rekolekcji, a reszta jest na dobrym kursie do rozwiązania. Na nowo poczułem obecność Boga w życiu i to do, czego mnie posyła w życiu – podsumował swoje oazowe doświadczenia Kamil – jeden z uczestników.
Oazowicze są wdzięczni Panu Bogu oraz moderatorowi ks. Michałowi Sawickiemu za niezwykły czas umocnienia i duchowego pokrzepienia, a także za zorganizowanie wielu atrakcji. Oby wrócili pełni sił i zapału do nauki w nowym semestrze!
