Reklama

Wiara

wiara i życie

Pan Twardowski

Niedziela Ogólnopolska 5/2026, str. 70

[ TEMATY ]

Bliżej Życia z wiarą

Domena publiczna

Pan Twardowski i diabeł. Rysunek Michała Elwiro Andriollego

Pan Twardowski i diabeł. Rysunek Michała Elwiro Andriollego
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Początek niesamowitej historii Pana Twardowskiego jest zupełnie niewinny. Po prostu zapragnął on wynaleźć lekarstwo na śmierć. Naczytawszy się uczonych ksiąg, odnalazł w nich wiadomość, że można przywołać diabła, a ten ze wszystkim da sobie radę.

Gdy go już wezwał, tego diabła, zawarł z nim umowę. Sam umieścił w cyrografie warunek, że diabeł może zabrać jego duszę tylko w Rzymie, i myślał nie o konsekwencjach, ale o otwierających się przed nim nowych możliwościach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W swoim życiu podpisujemy różne pisma, jedno mniej, jedno więcej nie zrobi przecież różnicy! Znając jednak sprawiedliwość dziejową, możemy mieć pewność – pomimo pobożnych życzeń – że za wszystko pewnego dnia trzeba będzie zapłacić.

Życie Pana Twardowskiego po podpisaniu umowy z diabłem było lekkie, ciekawe i bogate. Miał wiele złota, piękną żonę, a nawet mógł wzlatywać w powietrze! No i w żadnym razie nie planował wyprawy do Rzymu. W końcu w Polsce żyło mu się najlepiej. Ale biedaczek nie przewidział diabelskiej perfidii. Zwabiony podstępem do gospody nie wiedział, że nazywała się ona właśnie Rzym. Gdy diabeł powołał się na jego szlacheckie słowo honoru, Twardowski się poddał. Po czym natychmiast obaj wylecieli przez komin; z góry widać było ziemię ze wsiami, a nawet sam rodzinny Kraków Pana Twardowskiego.

Żal wielki ścisnął serce Twardowskiego. Przecież zostawił tam, na dole, wszystko, co polubił i ukochał! I z tego żalu wezbranego w jego piersi resztką sił zanucił pobożną pieśń, starą kantyczkę ku czci Maryi Panny, którą śpiewał, gdy był jeszcze dzieckiem... Nawet nie zauważył, że się zatrzymał i że już nie leci dalej. I że jest sam. A potężny głos oznajmił mu: „Zostaniesz do dnia sądnego zawieszony tak jak teraz!”.

Do dziś nie wiemy, jaki będzie los Twardowskiego. Czy w dniu Sądu Ostatecznego wszystko zostanie mu wybaczone i wobec tego czy zasłuży sobie na rozgrzeszenie? Jedno jest pewne: ma wiele czasu na rozmyślanie. I ciekawe, o czym tak sobie teraz tam myśli. Bo chciałoby się go zapytać – czy uważa, że mu się to wszystko opłaciło?

2026-01-27 15:23

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ocena: +1 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cuda w tropikach

Niedziela Ogólnopolska 32/2024, str. 70

[ TEMATY ]

święty

Bliżej Życia z wiarą

św. ks. Józef Vaz

Asela Dassanayake, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Św. ks. Józef Vaz

Św. ks. Józef Vaz

Sri Lanka (dawny Cejlon) jest dla nas krajem herbaty i cynamonu. Mało kto wie, że z tego w większości buddyjskiego kraju pochodzi jeden z najbardziej intrygujących świętych.

Według tradycji, chrześcijaństwo zaszczepił na Cejlonie sam św. Tomasz Apostoł. Źródła historyczne potwierdzają istnienie na wyspie grupy chrześcijan co najmniej od V wieku, jednak intensywniejszy rozwój chrześcijaństwa nastąpił po przybyciu na nią w 1505 r. Portugalczyków. Półtora wieku później kontrolę nad Cejlonem przejęli kalwińscy Holendrzy, którzy zaczęli okrutnie prześladować tutejszych katolików. Pod karą śmierci zakazali przebywać na wyspie katolickim duchownym, z tej racji wierni przez dziesięciolecia nie widzieli księdza. Ciężki los cejlońskich katolików postanowił odmienić misjonarz – ks. Józef Vaz. Mimo groźby śmierci przybył na wyspę. Przez 24 lata cudem umykał holenderskim żołnierzom, niosąc posługę i sakramenty wiernym rozsianym po całej wyspie. Misjonarz jednak trafił do aresztu jednego z miejscowych buddyjskich watażków, co stało się przyczyną cudownych wydarzeń.
CZYTAJ DALEJ

Bóg, który może wszystko, nie chce niczego wymuszać

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

„Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła”. Finał Listu do Efezjan jest napisany językiem musztry i zbrojowni. Panoplia to pełne uzbrojenie ciężkozbrojnego. Autor, więzień przykuty być może do rzymskiego żołnierza, patrzy na jego rynsztunek i przepisuje go duchowo, element po elemencie, według wzoru, który dali już prorocy, opisujący zbroję samego Boga (Iz 59,17) i Mesjasza (Iz 11,5). „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw duchowym pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich”. Rozpoznanie frontu jest połową zwycięstwa. Właściwy przeciwnik nie ma twarzy ludzkiej. Kto walczy z ludźmi, pomylił wojny.
CZYTAJ DALEJ

Zaproszenie na galę i koncert

2026-10-29 22:21

plakat organizatorów

We wtorek 3 listopada, o godz. 18.00 w Operze Krakowskiej odbędzie się Gala wręczenia Nagrody Województwa Małopolskiego im. Jana Pawła II Veritatis Splendor oraz Koncert "Pamięci św. Jana Pawła II".

„Byłem normalnym człowiekiem, zwykłym chłopakiem z Wadowic…” to fragment tekstu utworu „Grób w zwykłej ziemi”, od którego rozpocznie się niezwykła podróż muzyczna, podczas której św. Jan Paweł II będzie ukazany jako zwyczajny człowiek, filozof, towarzysz, wychowawca i teolog.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję