Reklama

Wiara

Ludzkie historie

Emilia z Rajskiej Doliny

Wyjątkowym świadectwem zaufania Bogu dzieli się z Angeliką Kawecką 15-letnia Emilia Piekara.

Niedziela Ogólnopolska 4/2026, str. 68-69

Archiwum Emilii Piekary

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jesteś autorką i ilustratorką książki Posłany – o samotności, poszukiwaniu sensu i relacji z Bogiem. Skąd wzięła się inspiracja do tej historii i co najbardziej chciałaś przez nią przekazać młodym czytelnikom?

Niecałe trzy lata temu byliśmy całą rodziną w Norwegii. Cisza, drogi bez bilbordów i przebywanie w obecności przyrody skłoniły mnie do rozmyślań. Któregoś dnia nasunął mi się pomysł dialogu. Nie wiedziałam jeszcze, kto miałby go prowadzić, zapisałam jednak ten pomysł w zeszycie. Wyszła z tego rozmowa Gabriela z Tobiaszem, tuż po ich pierwszym spotkaniu, gdy starszy mężczyzna wchodzi do pokoju i widzi przygnębionego chłopca, siedzącego na łóżku pod oknem. Przez tę opowieść chciałam pokazać młodym czytelnikom, że jest wiele trudnych historii, ale każdy z nas ma szansę dostrzec nadzieję w swoim życiu, jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak kształtowała się Twoja wiara? Masz dopiero 15 lat, a zagadnienie przez Ciebie poruszane jest szalenie dojrzałe.

Reklama

Moja wiara kształtowała się przede wszystkim w domu, wśród rodziny. Rodzice uczyli mnie być uważną na modlitwie. Uczyłam się, że modlitwa nie zawsze jest prośbą i mówieniem. Czasem to także trwanie w Bożej obecności i po prostu słuchanie głosu Boga. Rodzice nauczyli mnie poszukiwać woli Bożej, rozeznawać. Przez jakiś czas byłam też w Skautach Europy, gdzie temat wiary i modlitwy był mocno przez nas rozpoznawany. Należałam także chwilę do oazy przy kościele, a teraz formuję się w Domu Pięknej Miłości (ruch dla młodzieży w wieku 13-18 lat założony przez ks. Marka Dziewieckiego i ks. Franciszka Płaczka – przyp. red.), nieopodal Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie przez rekolekcje i wykłady ks. Marka odkrywam kolejne tajemnice wiary.

Każdy rozdział książki kończy się pytaniami zapraszającymi do rozmowy rodziców z dziećmi. Jak myślisz, dlaczego ważna jest rozmowa o najważniejszych tematach wiary w rodzinie?

Często w książkach można się spotkać z bohaterem, do którego jesteśmy podobni, z którym się utożsamiamy, i to może pomóc lepiej zrozumieć wiele rzeczy. Czasem łatwiej jest wpleść wartości w opowieść niż mówić o nich wprost. Pytania do rozmów zawarte w książce miały być inspiracją dla rodziców, by spróbowali poznać swoje dzieci, a dzieci – rodziców. Zwłaszcza jeśli trzeba poruszyć ważne, trudne tematy. Poza tym jest to po prostu okazja, aby rodzinnie i miło spędzić razem czas, albo chociażby nie milczeć podczas wspólnych posiłków.

Postać Gabriela w Twojej publikacji ma ogromne znaczenie – pomaga on Tobiaszowi odzyskać nadzieję i sens życia. Czy masz takiego swojego „Gabriela” w życiu, który Cię prowadzi?

Reklama

Na pierwszym miejscu są, oczywiście, moi rodzice. Pamiętam od najmłodszych lat, że każdego dnia mieliśmy rodzinną modlitwę. To wtedy stawiałam pierwsze kroki w wierze. Prowadzę także „Dziennik Duchowej Podróży”. Przez kilka lat znajdowały się w nim przede wszystkim rysunki przedstawiające daną scenę z Ewangelii czy też proste słowa modlitwy. Tata i mama często prowadzili rekolekcje i jako dzieci zwykle jeździliśmy razem z nimi. Myślę, że to właśnie dało mi bardzo dużo, że już od małego mogłam uczestniczyć w modlitwach wstawienniczych, konferencjach czy rekolekcjach. Po prostu być, słuchać, patrzeć – i widzieć, jak Bóg działa. Pamiętam też, że kiedy mieliśmy jakieś trudności, mama i tata modlili się i razem rozeznawali, czyli szukali odpowiedzi w modlitwie i pytaniu Pana Boga o podpowiedzi. Nie zamykali się w pokoju i nie mówili, że mamy zaczekać, tylko pozwalali nam w tym uczestniczyć.

Co chciałabyś przekazać swoim rówieśnikom, którzy być może boją się mówić o swojej wierze lub używać talentów, które od Boga otrzymali?

Powiedziałabym, żeby się nie bali, tylko odważnie rozwijali swoje talenty i pasje, a jeśli jeszcze ich nie odkryli – to żeby ich poszukali. Bo każdy jakieś ma. Nie po to, aby je zakopać, ale by je wydobyć i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mają jakieś marzenia – niech próbują je spełniać. Kiedyś usłyszałam zdanie, że Bóg nie dawałby nam marzeń i talentów, gdybyśmy nie mogli ich spełnić czy wykorzystać. Każdy jest powołany, ale indywidualnie musi odkryć, do czego.

Ta opowieść została również pięknie przez Ciebie zilustrowana. Jak wygląda proces pracy nad ilustracją i tekstem? Ile czasu zajęła Ci praca nad książką?

Reklama

Na początku czytałam po kolei rozdziały i spisywałam momenty, które chciałam uchwycić przez ilustracje. Potem sporządzałam pierwsze szkice i jeśli były już dokładnie takie, jak chciałam, zaczynałam je malować. Lubię słuchać spokojnej muzyki w trakcie modlitwy, tak samo podczas malowania – pomaga mi się skupić. Akurat w tworzeniu ilustracji do tej książki słuchałam utworu z chrześcijańskiego filmu – zresztą bardzo pięknego – pt. Nieznani bohaterowie. Trzy lata temu zaczęłam pisać i zajęło mi to prawie półtora roku. Potem nastąpił cały proces wydawniczy, w którym książka była poddawana korekcie, składana, a następnie drukowana.

Jak Twoja rodzina wspiera Cię w rozwijaniu talentów?

Dużo daje mi to, że nigdy nie chodziłam do szkoły – od początku byłam w edukacji domowej i miałam dużo czasu na szukanie swoich talentów i zainteresowań. Na początku malowałam akrylem, z czasem próbowałam pasteli i farb olejnych, aż w końcu natrafiłam na akwarele i pokochałam nimi tworzyć. Od prawie czterech lat maluję już tylko akwarelą i w tej technice malarskiej nieustannie się rozwijam. Marzę, aby w przyszłości być ilustratorką książek. Rodzinnie prowadzimy Farmę Edukacyjną w Rajskiej Dolinie, więc przebywanie wśród zwierząt i przyrody (mieszkamy blisko lasu) pozwala mi odnaleźć spokój i przestrzeń do tworzenia. Poza tym w naszym domu wszyscy mają pasję tworzenia, począwszy od rodziców, a skończywszy na młodszych braciach.

Jakie masz plany na przyszłość?

W tym momencie pracuję już nad drugą książką z serii. Jak wspomniałam, moim marzeniem jest bycie ilustratorką książek i mam na swoim koncie już cztery zilustrowane i wydane pozycje innych autorów. W planach mam również wydanie książeczek z wierszami oraz opowiadań dla dzieci z większą liczbą moich ilustracji. Jest to jedno z moich największych pragnień, które powoli się spełnia. Na co dzień moją twórczością i pasjami dzielę się na Instagramie:

@watercolors_emily (ilustracje i książki)

@creative_sweets_emily (pieczenie zdrowych słodkości)

@emilia_z_rajskiej_doliny (ceramika)

2026-01-20 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego polska szkoła może stać się przemocowa?

2026-10-09 16:53

[ TEMATY ]

polska szkoła

autorytet

Andrzej Sosnowski

procedury

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Szkoła pełna procedur, w której coraz trudniej o autorytet, odpowiedzialność i zwykły szacunek.

W polskiej szkole coraz więcej mówi się o dobrostanie, prawach ucznia i bezpieczeństwie. Powstają procedury, standardy ochrony małoletnich, organizowane są szkolenia i kampanie przeciw przemocy. Tymczasem przemoc rówieśnicza pozostaje poważnym problemem. Jak to możliwe, że szkoła, która tak wiele mówi o bezpieczeństwie, nie zawsze potrafi je zapewnić? Być może dlatego, że koncentrując się na procedurach, prawach i komforcie, zapomnieliśmy o czymś podstawowym, tj. o aksjologii, odpowiedzialności i autorytecie.
CZYTAJ DALEJ

"Jestem katolikiem i nie boję się świadczyć". Portugalski minister pielgrzymował do Fatimy

2026-10-09 09:17

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Fatima

pl.wikipedia.org/Joanna Popławska

Minister Miguel Pinto Luz, odpowiedzialny w portugalskim rządzie za resort infrastruktury i mieszkalnictwa pokonał liczący ponad 130 km szlak pielgrzymkowy z Lizbony do Fatimy. Jak przekazał po dotarciu do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej minister Pinto Luz, podróż trwała cztery dni, a jednym z największych bohaterów tej wymagającej pielgrzymki był jego pięcioletni syn António.

Na zakończenie podróży minister Pinto Luz zamieścił kilka wpisów w mediach społecznościowych precyzując, że na trasie były zarówno momenty przyjemne, jak i dużo zmęczenia. „To trudne doświadczenie do wyjaśnienia tym, którzy tego nie przeżyli" - napisał portugalski polityk, precyzując, że we współczesnym świecie ważne jest dzielenie się świadectwem wiary, „a tolerancja nie oznacza ukrywania się ze swoimi przekonaniami” religijnymi. „Nie musimy eliminować naszej tożsamości, aby szanować tożsamość innych. Jestem katolikiem. Żyję moją wiarą w sposób naturalny, bez narzucania jej innym osobom i bez obawy, aby ją świadczyć" - przekazał.
CZYTAJ DALEJ

Co Kościół proponuje małżeństwom?

2026-10-09 21:00

[ TEMATY ]

małżeństwa

Adobe Stock

Przygotowanie do małżeństwa, formacja na różnych etapach trwania związku, wsparcie w sytuacjach trudnych a także towarzyszenie w odkrywaniu, że małżeństwo może być drogą do świętości - to propozycja Kościoła skierowana do małżeństw. W ramach tej propozycji w Kościele w Polsce podejmowanych jest szereg inicjatyw, od tych wykraczających poza granice kraju po zupełnie lokalne, od pojedynczych wydarzeń po programy, które obejmują lata pracy, od tych zainicjowanych przez biskupów po te, które powstają oddolnie z potrzeby wiernych.

Kościół jest jedyną instytucją w Polsce zajmującą się przygotowywaniem par do bycia małżonkami i rodzicami. Każda diecezja określa ramy takiego przygotowania, które może odbywać się w najróżniejszej formie. Organizowane są weekendowe wyjazdy lub serie spotkań trwające kilka tygodni lub nawet kilka miesięcy. Można uczestniczyć w naukach, warsztatach czy rekolekcjach a czasem w programach, które zawierają wiele z tych elementów. Przewidziane są też spotkania w poradni rodzinnej. Wśród licznych propozycji można znaleźć katechezy prowadzone w języku angielskim, w wersji 35+, a w niektórych przypadkach - online.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję